D
demiro
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 5
Witam wszystkich
proszę o poradę w sprawie odwołania od Kary w Niemczech.
Pracuję aktualnie jako kierowca zawodowy u niemieckiego pracodawcy, zameldowany jestem tylko w Polsce.
Dostałem mandat od którego odwołałem się, ale w/g urzędnika za późno.
Bussgeldbesscheid - pismo zostało napisane w dniu 17.09.2014
dostarczone w Polsce w skrzynce na listy 25.09.2014. (odebrane ze skrzynki na listy przez osobę która ma klucze i zagląda do mieszkania, czy wszystko ok. itd.) w tym samym dniu dostałem mailem kopię, w tym czasie byłem w trasie w Niemczech w pracy, ( mam dowody, rozliczenia z szefem, wydruki z tachografu itp.)
Do domu przyjechałem na urlop w Piątek 03.10.2014r. napisałem odwołanie, które wysłałem faxem z pl. do de. 06.10.2014r.
znów dostałem pismo z info, że odwołanie zostało odrzucone, plus 3,50 euro do zapłaty za coś tam itd.
w Piśmie urzędnik napisał, że dostałem mandat 17.09. i 06.10.2014 już minął czas odwołania 14 dni.
Śmiać się chce....
Jak mogłem odebrać list skoro pracuję w trasie, jestem np. w kolonii, albo w munchen, albo w hamburgu???
czy list nadany do Polski jest traktowany jako doręczony w tym samym dniu, co napisany? nie wiem, jak mam się odnieść do tego odwołania, piszą mi jakieś paragrafy, niedotrzymanie 14 dni, ale przecież to jest Polska, nie Niemcy...
proszę o porady wskazówki itp.
deMiro
proszę o poradę w sprawie odwołania od Kary w Niemczech.
Pracuję aktualnie jako kierowca zawodowy u niemieckiego pracodawcy, zameldowany jestem tylko w Polsce.
Dostałem mandat od którego odwołałem się, ale w/g urzędnika za późno.
Bussgeldbesscheid - pismo zostało napisane w dniu 17.09.2014
dostarczone w Polsce w skrzynce na listy 25.09.2014. (odebrane ze skrzynki na listy przez osobę która ma klucze i zagląda do mieszkania, czy wszystko ok. itd.) w tym samym dniu dostałem mailem kopię, w tym czasie byłem w trasie w Niemczech w pracy, ( mam dowody, rozliczenia z szefem, wydruki z tachografu itp.)
Do domu przyjechałem na urlop w Piątek 03.10.2014r. napisałem odwołanie, które wysłałem faxem z pl. do de. 06.10.2014r.
znów dostałem pismo z info, że odwołanie zostało odrzucone, plus 3,50 euro do zapłaty za coś tam itd.
w Piśmie urzędnik napisał, że dostałem mandat 17.09. i 06.10.2014 już minął czas odwołania 14 dni.
Śmiać się chce....
Jak mogłem odebrać list skoro pracuję w trasie, jestem np. w kolonii, albo w munchen, albo w hamburgu???
czy list nadany do Polski jest traktowany jako doręczony w tym samym dniu, co napisany? nie wiem, jak mam się odnieść do tego odwołania, piszą mi jakieś paragrafy, niedotrzymanie 14 dni, ale przecież to jest Polska, nie Niemcy...
proszę o porady wskazówki itp.
deMiro