B
bakus123
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2018
- Odpowiedzi
- 21
Witam wszystkich.
Przejdę od razu do rzeczy:
W maju br. podpisałem z ekipą budowlaną umowę o dzieło dot. budowy domu jednorodzinnego. Od samego początku praca przebiegała opornie. Ekipa przyjeżdżała sobie na 8, 10, 11 - różnie (jak jej się podobało).
W momencie wykonania fundamentów moja cierpliwość się skończyła i postanowiłem podpisać kolejną umowę dotyczącą terminów poszczególnych etapów.
Cała budowa wg umowy miała się zakończyć 30.09 br.
Od 18.08 panowie robią strop z mnóstwem błędów, aż doszło do tego że ostatnio rozbierali połowę. Do tego nie liczę już materiałów które muszę co chwila dokupować bo je po prostu niszczą ciągłymi poprawkami.
I tu moje pytanie, dałem im ultimatum, albo skończą to w tym tygodniu albo idę do sądu. Termin na strop minął 23.08. Następnie mieli czas ostateczny 2 tygodnie na wykonanie wg umowy gdzie nie zapłaciliby kary. Od 6.09 naliczam im umowną karę za niewykonanie w terminie i na chwilę obecną z 11200zł jakie mieli otrzymać, to na ten moment dostaną jakieś 3 tys.
Wszystko okropnie podrożało, do tego zniszczony materiał. Jest jakaś szansa w sądzie?
EDIT:
Dodam, że moja budowa jest chyba ich pierwszą gdyż nie mają kompletnie pojęcia o robocie, a kierownikowi budowy to już brak cierpliwości na ciągłe poprawki i tłumaczenie co jak ma być itd...
Mam kupę zdjęć co było nie tak wykonane, oraz dodatkowo opinię kierownika, oraz znajomego (ten powiedział że od razu by do sądu poszedł, a ekipę cytuję: "wyp***** na zbity pysk".
Pozdrawiam i proszę o pomoc. :what: :???:
Przejdę od razu do rzeczy:
W maju br. podpisałem z ekipą budowlaną umowę o dzieło dot. budowy domu jednorodzinnego. Od samego początku praca przebiegała opornie. Ekipa przyjeżdżała sobie na 8, 10, 11 - różnie (jak jej się podobało).
W momencie wykonania fundamentów moja cierpliwość się skończyła i postanowiłem podpisać kolejną umowę dotyczącą terminów poszczególnych etapów.
Cała budowa wg umowy miała się zakończyć 30.09 br.
Od 18.08 panowie robią strop z mnóstwem błędów, aż doszło do tego że ostatnio rozbierali połowę. Do tego nie liczę już materiałów które muszę co chwila dokupować bo je po prostu niszczą ciągłymi poprawkami.
I tu moje pytanie, dałem im ultimatum, albo skończą to w tym tygodniu albo idę do sądu. Termin na strop minął 23.08. Następnie mieli czas ostateczny 2 tygodnie na wykonanie wg umowy gdzie nie zapłaciliby kary. Od 6.09 naliczam im umowną karę za niewykonanie w terminie i na chwilę obecną z 11200zł jakie mieli otrzymać, to na ten moment dostaną jakieś 3 tys.
Wszystko okropnie podrożało, do tego zniszczony materiał. Jest jakaś szansa w sądzie?
EDIT:
Dodam, że moja budowa jest chyba ich pierwszą gdyż nie mają kompletnie pojęcia o robocie, a kierownikowi budowy to już brak cierpliwości na ciągłe poprawki i tłumaczenie co jak ma być itd...
Mam kupę zdjęć co było nie tak wykonane, oraz dodatkowo opinię kierownika, oraz znajomego (ten powiedział że od razu by do sądu poszedł, a ekipę cytuję: "wyp***** na zbity pysk".
Pozdrawiam i proszę o pomoc. :what: :???:
Ostatnia edycja: