Ekranizacja wspomień.

  • Autor wątku Autor wątku fikolek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

fikolek

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
15
Witam

Postanowiłem, jakoś przyłączyć się do świętowanie 100 - lecia odzyskania niepodległości. Chciałbym nakręcić kilku minutowy film fabularny - historyczny.
Znalazłem bardzo ciekawe, autentyczne wspomnienia Powstańca Wielkopolskiego, opisane w książce z lat 70- siątych ( Powstaniec i bohaterowie zapewne nie żyją, autor książki nie żyje, wydawnictwo istnieje do dzisiaj) Wspomnienia są prezentowane na kilku stronach, mnie jednak zainteresowała najbardziej, krótka historia zawarta w kilku zdaniach i opisująca jedno zdarzenie z życia oddziału. Na jej podstawie napisałem scenariusz, sam stworzyłem charakterystykę postaci i dialogi. Dopisałem również pewną polemiką, która ma skłaniać do zastanowienie się nad postępowaniem bohaterów. Projekt z założenia nie będzie zarabiał, raczej do niego dołożę. Film byłby bezpłatnie dostępny i rozpowszechniany. Udało mi się pozyskać obietnicę dofinansowania kosztów wynajęcia mundurów i broni, przez samorząd na którego terenie rozgrywała się ta historia.
Od kogo i czy musiałbym uzyskać zgodę prezentację tych wydarzeń historycznych w filmie?
Z góry dziękuje za pomoc.
 
Od spadkobierców autora, co do zasady prawa autorskie majątkowe wygasają 70 lat po jego śmierci licząc w pełnych latach od końca roku, w którym zmarł.
 
Dotarłem do informacji, że autorem tekstu jest sam uczestnik wydarzeń i potencjalny główny bohater filmu, a autor książki tylko zamieścił ten tekst jako jedno z wielu wspomnień. Osoba ta (wspominający) nie żyje od lat 70-siątych, nie żyją też jej dzieci. Oryginalny maszynopis , jeszcze z wykreśleniami cenzury znajduje się w Bibliotece i jest jej własnością, wygląda, że jest ona właścicielem praw do niego.

1. Czy jeśli Biblioteka jest właścicielem praw to znaczy, że znajduje w domenie publicznej?
2. Mój scenariusz powstał na podstawie zaledwie kilku zdań opisu autentycznej historii (cały tekst wspomnień liczy kilka stron), ale sam w sobie jest znacznym rozwinięciem tejże. Tzn zachowałem przebieg wydarzeń historycznych, ale charakterystyka postaci, dialogi między nimi, opis relacji między nimi, budowa scen, jest już moją kreacją. Czy można by potraktować go zatem jako dzieło inspirowane, czy jednak tylko zależne?
 
fikolek napisał:
... Oryginalny maszynopis , jeszcze z wykreśleniami cenzury znajduje się w Bibliotece i jest jej własnością, wygląda, że jest ona właścicielem praw do niego. ...
Własność egzemplarza oryginalnego nie oznacza posiadanie praw autorskich majątkowych. Dopóki istnieją te prawa nie ma mowy o żadnej "domenie publicznej", co najwyżej można by było mówić o zezwoleniu do dowolnego korzystania. Tutaj w żaden sposób nie można wywieść takiego faktu.
 
Dobrze, ale jeśli nie zostało przeprowadzone postępowanie spadkowe co do praw majątkowych? Wątpię, że ktoś je zrobił do kilku stron maszynopisu sprzed 50 lat
 
Postępowanie to formalność, spadek nabywa się w chwili śmierci spadkodawcy. Postępowania spadkowego nie robi się w odniesieniu do konkretnych dóbr, Sąd jedynie potwierdza nabycie spadku.
 
Autor tekstu miał 6 dzieci, ktöre nie żyją, nie wiem ile wnukòw. Jak zatem ustalić, kto odziedziczył, prawa majątkowe do tekstu?
 
Z dużym prawdopodobieństwem wszyscy spadkobiercy.
 
To będzie aktualnie, kilkadziesiąt osób, których samo ustalenie, może być bardzo trudne, nie mówiąc już o kontakcie. Szkoda projektu, bo chodzi o propagowanie historii regionu, przez kilku pasjonatów a nie jakieś projekt filmowy komercyjny na dużą skalę. To jest część historii regionu a nie wymyślona fikcja literacka, czy należy zatem do kogokolwiek? Właściwie rozegrła się niezależnie od tego, czy ktoś ją spisał czy nie i w jakiej formie. Jest faktem historycznym? Czy moje myślenie ma jakieś uzasadnienie prawne? W jaki sposób film musiałby być zbudowany aby mówić o cytacie lub utworze inspirowanym?
 
Ostatnia edycja:
Albo chcesz ekranizować cudze, spisane wspomnienia, będące osobistym oddaniem tamtej rzeczywistości albo opisywać fakty historyczne? Na te pierwsze musisz posiadać odpowiednią zgodę.
 
Brak w tekście bazowym rysu indywidualnego, opisu przeżyć wewnętrznych, emocji, itd, jest tylko suchy opis faktów historycznych, przygody kolegi z oddziału, zawarty w kilku zdaniach w rodzaju robił to i to. Tak naprawdę ja sam nadałem tym faktom rys indywidualny, wymyśliłem charakter bohaterów, ich emocje i rozterki, dialogi, itd.
 
fikolek napisał:
Brak w tekście bazowym rysu indywidualnego, opisu przeżyć wewnętrznych, emocji, itd, jest tylko suchy opis faktów historycznych,...
Nie mniej jest on zapewne subiektywny co wynika z pierwszego Twojego postu. W tej chwili usiłujesz usprawiedliwić brak konieczności kontaktowania się ze wszystkimi spadkobiercami. Skoro wiesz więcej po co absorbujesz cudzą uwagę?!?
 
Nie wiem lepiej, nadal pytam, czy moje myślenie jest zgodne z prawem? Nie zamierzam nikomu odbierać jego spuścizny. Jakie elementy decydują zatem, że tekst jest subiektywnym, bo może nie rozumiem tego właściwie? Dziękuję bardzo za dotychczasową pomoc, wiele już się dowiedziałem.
 
fikolek napisał:
... Jakie elementy decydują zatem, że tekst jest subiektywnym, bo może nie rozumiem tego właściwie? ...
Choćby takie, że został on samodzielnie napisany, w oparciu o własną interpretację rzeczywistości.
 
To odwróce zatem pytanie. Kiedy będziemy mogli mówić, że tej interpretacji nie ma, a jest tylko naga relacja z obiektywnej rzeczywistości historycznej? W przypadku dzieła fikcyjnego, sprawa wydaje się prosta, jest całkowitą kreacją subiektywnego umysłu.
 
Powrót
Góra