Ekspres kasa (ferratum) i intrum justitia

  • Autor wątku Autor wątku treebe
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

treebe

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
13
Witam!

Mam nadzieję że w dobry dział wpisałem temat a jak nie to najmocniej przepraszam moderatorów.

Mianowicie chodzi o sprawę firmy Ferratum (ekspres kasa) która przekazała moją sprawę firmie windykacyjnej(intrum justitia) z którą współpracuje z powodu przekroczenia umownych 30 dni na spłatę(Gdyż za późno przelałem pieniądze na przedłużenie i otrzymałem sms'a z informacją że pożyczka nie została przedłużona z przyczyn zbyt późnego wpłacenia pieniędzy). Zadzwoniłem do firmy Ferratum i wyjaśniłem powód mojego spóźnienia itp. (oczywiście obsługa była bardzo nie miła). Po paru dniach zadzwoniłem do nich ponownie i zapytałem się jaką sumę muszę wpłacić aby spłacić w 100% zadłużenie, dostałem informacje o kwocie ~244zł po czym od razu zrobiłem przelew natychmiastowy żeby mieć pewność że w tym samym dniu do nich dotrą pieniążki. Przed rozłączeniem jeszcze 2 razy upewniłem się co do kwoty i tego czy to jest pełna kwota zadłużenia i czy ona zakończy definitywnie zadłużenie otrzymałem wyraźną odpowiedź że TAK(dodam że nagrałem rozmowę). Po czym otwieram skrzynkę pocztową i przychodzi pismo z firmy windykacyjnej(Intrum Justitia) że mam zapłacić pieniążki ~283zł, więc nie przejąłem się tym pismem z przyczyn takich iż sądziłem że pismo wyszło wcześniej niż spłaciłem zadłużenie i już doszła do nich informacja że już jest po sprawie. Myliłem się, przyszło pare dni temu pismo "ZAWIADOMIENIE O WIZYCIE", straszą mnie że czeka mnie wizyta windykatora terenowego jak nie zapłacę. Więc napisał maila że sprawa już dawno załatwiona i że nie życze sobie więcej takich zawiadomień/monitów z ich strony. Dostałem odpowiedź żebym skontaktował się z nimi telefonicznie w celu wyjaśnienia sprawy. Okej zadzwoniłem, dowiaduje się że oni nie dostali żadnego potwierdzenia od firmy Ferratum i mam zapłacić ~43zł, więc zadzwoniłem do firmy Ferratum i pytam się dlaczego nie wysłali im takiego pisma, dostaje odpowiedź że już dawno wysłali taką informację ale wyślą ją ponownie. Dzwonie do firmy windykacyjnej i mówię że oni dawno już im wysłali i nie wiem dlaczego oni tego nie odnotowali(już rozmawiam z inną pracownicą) ona mówi że nic z tym nie może zrobić. Więc mówie żeby skontaktowali się ze swoim klientem(firmą Ferratum) i wyjaśnili sprawę w odpowiedzi usłyszałem że oni tego nie zrobią tylko ja mam do nich dzwonić i tak w kółko... Po czym słyszę że mam zapłacić ~93zł(maksymalnie 10 minut później jak usłyszałem kwote ~43zł) pytam się dlaczego ~93 jak 10 minut temu inna Pani mi mówiła ~43 dostaje odpowiedź że tak nie było i tamta mówiła mi że ~93(zwariowałem bo na pewno się nie przesłyszałem)... Dzwonię następnego dnia i nadal nie otrzymali informacji że zadłużenie zostało spłacone + firma Ferratum nie odbiera ode mnie telefonu.

Pytanie:
-Co z tym zrobić najlepiej? Nie mieszkam w Warszawie gdzie oni mają biuro.
-Powiadomić ich o tym że jak nie załatwią tej sprawy między sobą to będę zmuszony założyć im sprawę cywilno-prawną?
-Mam szanse wygrać tę sprawę mając dowód w postaci rozmowy tamtego dnia z tą konsultantką?
-Może jakieś inne pomysły?

Pozdrawiam i czekam na informację.
Krzysztof
 
Mam jeszcze jedno pytanie, sprawę rozwiązałem dostali informacje w końcu od firmy Ferratum że dług został spłacony(po 3 telefonie) ale teraz firma windykacyjna chce ode mnie ~43zł za monit który został wysłany listem zwykłym. Otrzymałem go ale powiedziałem im że nie zapłacę za niego gdyż go nie otrzymałem i że takie rzeczy powinni wysyłać listem poleconym. Mam im zapłacić te pieniądze czy napisać do Prezesa firmy intrum? Nie chodzi mi o pieniądze bo je bym znalazł ale chodzi o czystą zasadę, nie masz potwierdzenia, nie było listu.
 
Powrót
Góra