Elekroniczne postępowanie upominawcze - nakaz zapłaty - co dalej?

  • Autor wątku Autor wątku iverson
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
iverson

iverson

Użytkownik
Dołączył
05.2011
Odpowiedzi
65
Witam,

dłużnik od ponad 3 miesięcy nie oddaje pieniędzy, sporej kwoty - prawie 30 tys zł.

Złożyłem jakiś czas temu pozew w EPU, obecnie czekam na nakaz zapłaty.

Moim głównym celem jest jak najszybsze odzyskanie pieniędzy, z tego co wiem dłużnik na obecną chwilę nie posiada żadnego majątku ani nie pracuje.

Dłużnik poinformował mnie, że od sierpnia może uda się jakiejś pracy.

Pytanie brzmi w jaki sposób zacząć działać z nakazem zapłaty, żeby jak najszybciej odzyskać pieniądze?

Wybrać komornika czy może firmę windykacyjną, widziałem, że niektóre firmy oferują od ręki jakiś % pieniędzy, które jest mi winien dłużnik.

Czy może wybrać drogę sprzedaży wierzytelności?

Z góry dziękuje za pomoc, pozdrawiam.
 
Nie dziel skóry na niedźwiedziu- nie masz jeszcze nawet nakazu, nie wspominając o tytule wykonawczym. Gdy będziesz go miał- zacznij od komornika.
 
Jzeli komornik nic nie wyegzekwuje, mozna pomyslec nad sprzedaza wierzytelnosci firmie windykacyjnej.
 
Ok, dzięki Panowie. frankyjoe masz rację, zbyt bardzo się pośpieszyłem z tym tematem :)

Rozumiem, że sąd nada klauzule wykonalności z urzędu? Jeśli po otrzymaniu nakazu zapłaty dłużnik w ciągu 2 tygodni nie wniesie sprzeciwu stanie się on prawomocny i będę mógł już udać się z nim do komornika?

Pozdrawiam.
 
Będziesz mógł złożyć wniosek do komornika przez portal EPU ;)
 
Witam ponownie.

6 lipca złożyłem pozew o zapłatę. Minęło ponad 2 miesiące i nadal nic.

Czy takie długie czekanie na nakaz zapłaty w EPU to norma?

Teraz proszę o inną poradę. Cały czas czekam na nakaz, swoją drogą chyba zadzwonię do wydziału e-sądu i zapytam czemu tak długo im z tym schodzi.

Dłużnik wyraża chęć spłacania długu 1000 zł miesięcznie, przy prawie 30 tys. zł nie trudno policzyć, że długo sobie poczekam.

Ponoć wysłał do mnie bez mojej wiedzy 1000 zł przekazem pocztowym, ale żadnych pieniędzy jeszcze nie otrzymałem.

Co robić w takiej sytuacji gdy rzeczywiście będzie oddawał 1 tys zł miesięcznie?
Wycofywać pozwu nie chce, bo chciałbym mieć ten nakaz.

Co robić później, iść do komornika z tym nakazem, czy nic nie robić skoro przykładowo będzie oddawał te 1000zł?

Proszę o pomoc.
Pozdrawiam.
 
1. czas oczekiwania w epu, to obecnie minimum 2 miesiące, ale może zdarzyć się że dostaniesz nakaz i po kilku dniach, a czasem i ponad 3 miesiącach (więc interweniuj dopiero za jakiś miesiąc);
2. klauzuli sąd nie nada po 2 tygodniach od doręczenia (bo w tym czasie dłużnik może wnieść sprzeciw); najwcześniej klauzulę dostaniesz po 6-tygodniach;
3. niech spłaca, najwyżej, gdy otrzymasz pieniądze skorzystasz z odpowiedniej zakładki o ograniczysz powództwo (czy przed nakazem, czy po nakazie);
 
Nie, na żarty. MS jeśli już, to mówi o 6-tygodniach, jako średnim czasie. Ma rację, średnio, to około 6-tygodni.
 
EPU się zapchało, ale nikt oficjalnie tego nie przyzna. Ja mam w tej chwili pozwy z maja które czekają w kolejce.
 
rewt napisał:
EPU się zapchało, ale nikt oficjalnie tego nie przyzna. Ja mam w tej chwili pozwy z maja które czekają w kolejce.

Tutaj, to bajki opowiadasz. No chyba, że były braki podstaw.
 
Nie mówię o pozwach przekazanych do normalnego trybu ani o pozwach gdzie były wezwania do uzupełnienia braków, tylko o pozwach które do dzisiaj nie zostały ruszone. Może sygnatury podać?
 
Sygnatury mi mało dadzą, czyli coś pewnie poniżej 600k??

Żeby nie straszyć ludzi, to można dodać, że obecnie są na biegu sprawy powyżej 1.100 k, no ale jak napisałem wyżej, bywają wyjątki i w dół;(.
 
Np. 494xxx/11, ale ogólnie teraz idą sprawy z czerwca/lipca/sierpnia (tak, jest bardzo duży rozstrzał).
 
To zdecydowany ewenement, zaległość wynosi około 400.000, a spraw jest obecnie ponad 1.500.000, więc obecnie idą sprawy 1.000.000-1.200.000 (wrześniowe), także miałeś ewidentnego pecha, lub napisałeś "za duży" pozew - nieczytelny.

Poza tym w tym momencie obsada, to około 130 osób, znaczna część, to nowe osoby i tym bardziej dziwi mnie to, że sprawa z tak odległej daty nie została jeszcze załatwiona.

Pozostaje tylko współczuć. Jednak trzeba pamiętać, spraw jest ponad dwa razy więcej, niż w tamtym roku...
 
Powrót
Góra