EOS - windykacja staergo długu.

  • Autor wątku Autor wątku slawek2535
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

slawek2535

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
17
Witam, nie wiem co tu napisać. Mieszkaliśmy z babcia która przed emeryturą czyli z 15-20 lat temu, przepisała majątek na mojego ojca. Babcia miała jakiś kredyt (ubezpieczony), zmarła w 2012 i nie przychodziły żadne pisma.

Teraz dostajemy codziennie po 3 telefony od EOS gdzie wręcz straszą i nakazują zapłatę. Co do oświadczenia o odrzucenia bądź przyjęciu spadku, nikt nie wiedział o takiej możliwości i nikt nam takiej możliwości nie zaproponował nigdy. Najlepiej będzie jak dam cale pismo, może ktoś napisze co robić, co im napisać czy w ogóle coś pisać.

cd975a77efd04385gen.jpg


61c9f79f0f6c5fb2gen.jpg



Z góry dziękuje za informacje i pomoc, pozdrawiam
 
Ignorować. Reagować dopiero na pisma z sądu.
 
Jeszcze o jakieś glosy bym prosił, póki co ignoruje ;) tylko wkurzają te telefony, parę dziennie ileż można? chyba zrezygnuje z domowego telefonu bo tylko oszuści dzwonią.
 
slawek2535 napisał:
parę dziennie ileż można?
Poinformuj panią/pana że o tym natręctwie poinformujesz UOKiK i prolkuraturę. Wcześniej jednak poproś o powtórzenie nazwiska... Działa (równiez bez pisma do prokuratury).
PS. A zobowiązanie babci pewnie dawno już przedawnione?
 
Ta kwota wygląda na jedną ratę. 2012... Pytanie czy to już wtedy nie było przedawnione. Bo tak wygląda.

Na daną chwilę rozsądniej byłoby poczekać na ich ruch w sądzie. Telefony można przystopować, składając zawiadomienie do prokuratury dot. uporczywego nękania. Czy dużo to da realnie nie wiadomo, ale dostając wezwanie z prokuratury zwykle odpuszczają. A nawet jak napisała @rozapcp dość często samo zagrożenie taką ewentualnością działa. Zacznij też nagrywać rozmowy.
 
Znowu dzwonili, powiedziałem ze od tej pory wszystkie rozmowy będą nagrywane i ze zgłaszam nękanie. Pani powiedziała ze mam prawo, ze sobie to zanotowała. Chciała także numery do wszystkich dzieci babci bo mówi że to nie tylko nasz obowiązek, że dług przechodzi na wszystkich. Tylko mój ojciec mieszka w Polsce, reszta w Kanadzie wiec powiedziałem, że nie podam i żeby szukała skoro maja wszystkie informacje i nic więcej nie powiem. Jak powiedziałem, że sprawa powinna być przedawniona to powiedziała coś w stylu "zgodnie z ustawa jak w 6 msc nie zrzekliśmy się spadku to przeszedł na nas " (a kto informował o spadku?). Powiedziałem tez, że jak chcą to niech idą do sądu skoro są pewni wygranej ale to już w nerwach, bo baba zaczęła drzeć pyska.

Czy mogę ich zapytać o wysłanie wszystkich dokumentów potwierdzających ich wersje?
 
(a kto informował o spadku?)
Masz 6 miesięcy od momentu, kiedy się dowiedziałeś o spadku, a nie od śmierci. Jeśli nikt nie poinformował, to teraz Cię poinformował i termin licz od teraz. Nie wiedziałeś o śmierci? Napisałeś, że zmarła w 2012, więc chyba jednak wiedziałeś.

Jak powiedziałem, że sprawa powinna być przedawniona to powiedziała coś w stylu "zgodnie z ustawa jak w 6 msc nie zrzekliśmy się spadku to przeszedł na nas
No i taka prawda, dług przedawniony też można odziedziczyć. Ale ni diabła nie da się go egzekwować.

Czy mogę ich zapytać o wysłanie wszystkich dokumentów potwierdzających ich wersje?
Z doświadczenia wiem, że ta firma nie przychyla się do takich próśb. Zapytać możesz, obowiązku nie mają i zwykle tego nie robią.
 
Ostatnia edycja:
Propozycja żeby poszli do sądu jest ze wszechmiar słuszna. I na tym Twoje kontakty z ową firmą powinny się zakończyć
 
Wiedzieć, oczywiście wiedziałem o śmierci babci. Nie wiedziałem o obowiązkach że trzeba się zrzec, nawet nie wiedziałem ze mamy czego się zrzekać (nie przychodziło tez nic z banku), babcia to była złota kobieta, raczej jak miała zadłużenie to nie umyślne spowodowane jakieś przeoczenie albo śmierć, ta kwota tez nie jest jakaś wielka... po prostu nie chcemy napychać kabzy jakimś złodziejom, żerującym na kruczkach prawnych.

Bo tak jak mówisz drogi panie, skoro była 3 dzieci to kto ma za to zapłacić? Jak to wyegzekwować. Dla mnie to grubymi nićmi szyte.

digiton, jednak ja to ja, młody i waleczny a moi rodzice to by dla świętego spokoju zapłacili, chociaż tez im się nie uśmiecha, ale to chyba tak działa, że ludzie już są wykończeni i płacą.
 
Ostatnia edycja:
Z takimi rozmawiać wyłącznie przed sądem. Koniec i kropka. To wygląda na grubo przedawnione szukanie "lelenia".
 
A i jeszcze jak powiedziałem, że to przedawnione pewnie to ona do mnie, ze mam 6 miesięcy na złożenie zrzeczenia się spadku OD DNIA ŚMIERCI.

Przepraszam, że zawracam głowę takimi pierdołami. Ludzie maja ważniejsze problemy. Będę informował jak sprawa się dalej rozwija.
 
Nikt jej nie broni kłamać. Ale niech teraz swoje "racje" przed sądem udowodni. A nie udowodni nic.
 
slawek2535 napisał:
A i jeszcze jak powiedziałem, że to przedawnione pewnie to ona do mnie, ze mam 6 miesięcy na złożenie zrzeczenia się spadku OD DNIA ŚMIERCI.

Przepraszam, że zawracam głowę takimi pierdołami. Ludzie maja ważniejsze problemy. Będę informował jak sprawa się dalej rozwija.
Ona gra na twojej niewiedzy, zakładając że w ogóle sama rozumie co mówi. Nabycie spadku a postępowanie o zapłatę to są zupełnie odrębne sprawy. Nie wdawaj się w żadne dyskusje.
 
d41e7df783938138gen.jpg





Witam, wczoraj przyszło takie pisemko. Mówiłem, że będę informować o wydarzeniach na bieżąco wiec wstawiam. Jakieś opinie?
 
Hahahahahaha..... Przepraszam, ale nie mogę. Autentycznie dobrze się uśmiałem. A tak poważnie - makulatura, do kosza.
 
Prawny Spadkobierca. Fajne imię i nazwisko. PESEL ustalili? :D
 
Odkąd ich ostatnio opieprzyłem to nie dzwonili ale był weekend, wiec to moze dlatego :(
 
slawek2535 napisał:
Witam, wczoraj przyszło takie pisemko. Mówiłem, że będę informować o wydarzeniach na bieżąco wiec wstawiam. Jakieś opinie?
Mogą złożyć wniosek o stwierdzenie nabycia spadku i uzyskać w tym przedmiocie postanowienie - ale nie będzie ono w żaden sposób zobowiązywało spadkobierców do spłaty długów po babci; do tego będą musieli osobno składać pozew o zapłatę i tu polegną bo z tego co piszesz sprawa jest przedawniona.
W takim przypadku postępowaniem spadkowym nie należy się zbytnio przejmować z jednym wyjątkiem; jeśli jak piszesz część spadkobierców przebywa za granicą to jest ryzyko zasądzenia od spadkobierców na rzecz wnioskodawcy kosztów ustanowienia kuratora dla osób nieznanych z miejsca pobytu. Wątpię żeby w ogóle wierzycielowi chciało się takie postępowanie prowadzić bo sam najpierw musiałby te koszty pokryć ryzykując, że ich nie odzyska, ale trzeba to mieć na uwadze gdyby jednak do postępowania spadkowego doszło i w takim przypadku pewnie najprościej będzie jeśli ustanowią oni dla siebie pełnomocnika/ów w Polsce.
 
A tak przez przypadek to roszczenie z kredytu nie przedawnia się w 3 lata od daty niezapłacenia najstarszej należnej raty? To po pierwsze primo.
Jeżeli w momencie śmierci babci jej dzieci, lub któryś w wnuków, jeżeli dziecko zmarło przed śmiercią matki (babci), było niepełnoletnie, nastąpiło przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza.
Jednocześnie trzeba sprawdzić czy bank został poinformowany o śmierci kredytobiorcy (jak tak, to niech ciągną z ubezpieczenia). Już pomijam fakt, iż sąd zawiesi postępowanie, jeżeli powód nie wskaże właściwych adresów pozwanych i ich numerów PESEL (tutaj informacja - nie podajemy peselów i adresów innych osób w postępowaniu, bo wówczas może dojść do nielegalnego przez podającego przetworzenia danych osobowych, a na to jest paragraf, zresztą oficjalnie najlepiej powiedzieć, że się nie zna i tyle)
 
Powrót
Góra