M
mathkaczy
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2014
- Odpowiedzi
- 2
Witam 
Mieszkam i pracuję na stałe obecnie w Norwegii ale gdzieś w kilkuletniej przyszłości planowany jest powrót do Polski z wszelakich powodów. W eterze wisi mi jeden temat związany z podatkiem ale chciałem zasięgnąć wiedzy czy ma to ręce i nogi
Sytuacja się ma tak że obecnie pracuję za granicą w NO (zerowe albo prawie zerowe przychody z PL), a nadgodziny w ramach mojej decyzji zbierane są w "banku czasu". Trochę się zbiera z racji wyjazdów służbowych jest tam już >600h. Temat powrotu do Polski wisi gdzieś w oddali z racji trudności ze znalezieniem pracy przez różową w zawodzie bez norweskiego. Zwlekam z wypłatą nadgodzin jako że urodził mi się pewien pomysł.
Prawie pewnikiem po powrocie do Polski będę zakładał działalność, wstępnie aby uniknąć drugiego progu i wejść z podatkiem liniowym 19% oraz aby mieć możliwość roboty na boku trochę zalegalizować. Plan wstępny jest taki by godziny się dalej zbierały a ewentualny powrót ustawić na początek roku i nadgodziny zrealizować jako bardzoooo długi urlop w pracy gdzie co miesiąc wpadać będzie kasa bez nadmiernego cięcia jej podwyższonym podatkiem. W przypadku jednoczesnej pracy w Polsce na etacie skończyło by się to praktycznie opodatkowaniem całości przychodu polskiego w drugim progu. Zastanawiam się czy pobierając wypłatę opodatkowaną standardowo w NO i pracując jednocześnie na działalności w Polsce na liniowy, 19% i odprowadzając od tego należne podatki traktować mogę to trochę jako myk celem uniknięcia około 11% dodatkowego podatku który naliczono by gdyby godziny wybrał jako dodatek do obecnego wynagrodzenia.
Czy też umyka mi jakiś bardzo ważny szczegół gdzie cały plan idzie w łeb ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Mieszkam i pracuję na stałe obecnie w Norwegii ale gdzieś w kilkuletniej przyszłości planowany jest powrót do Polski z wszelakich powodów. W eterze wisi mi jeden temat związany z podatkiem ale chciałem zasięgnąć wiedzy czy ma to ręce i nogi
Sytuacja się ma tak że obecnie pracuję za granicą w NO (zerowe albo prawie zerowe przychody z PL), a nadgodziny w ramach mojej decyzji zbierane są w "banku czasu". Trochę się zbiera z racji wyjazdów służbowych jest tam już >600h. Temat powrotu do Polski wisi gdzieś w oddali z racji trudności ze znalezieniem pracy przez różową w zawodzie bez norweskiego. Zwlekam z wypłatą nadgodzin jako że urodził mi się pewien pomysł.
Prawie pewnikiem po powrocie do Polski będę zakładał działalność, wstępnie aby uniknąć drugiego progu i wejść z podatkiem liniowym 19% oraz aby mieć możliwość roboty na boku trochę zalegalizować. Plan wstępny jest taki by godziny się dalej zbierały a ewentualny powrót ustawić na początek roku i nadgodziny zrealizować jako bardzoooo długi urlop w pracy gdzie co miesiąc wpadać będzie kasa bez nadmiernego cięcia jej podwyższonym podatkiem. W przypadku jednoczesnej pracy w Polsce na etacie skończyło by się to praktycznie opodatkowaniem całości przychodu polskiego w drugim progu. Zastanawiam się czy pobierając wypłatę opodatkowaną standardowo w NO i pracując jednocześnie na działalności w Polsce na liniowy, 19% i odprowadzając od tego należne podatki traktować mogę to trochę jako myk celem uniknięcia około 11% dodatkowego podatku który naliczono by gdyby godziny wybrał jako dodatek do obecnego wynagrodzenia.
Czy też umyka mi jakiś bardzo ważny szczegół gdzie cały plan idzie w łeb ( ͡° ʖ̯ ͡°)