stoperek
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 67
Witam,
mam taka sprawę.
Moje auto firmowe, które prowadzą różne osoby (różni kierowcy) dostało wezwanie do zapłaty "opłaty dodatkowej" za brak opłaty parkingowej - 80 pln. Parking należy do firmy Euro park. W wezwaniu dokumentują zaistniałą sytuację zdjęciem i kopią wypisanego mandatu. Co ciekawe w wezwaniu doliczają sobie "opłatę administracyjną" wynoszącą 150 pln!
Moje pytanie brzmi, na jakiej podstawie doliczają mi opłatę administracyjna skoro ja nie dostałem od nich żadnej informacji że została mi wystawiona opłata dodatkowa za brak biletu? Ze zdjecia załączonego wynika że mandat (opłata dodatkowa) był wsadzony za pióro wycieraczki ale do mnie właściciela auta oficjalnie nic nie dostałem. Zgodnie z prawem trzeba chyba najpierw wystapić do właściciela pojazdu z wezwaniem do stwierdzenia kto prowadził wtedy auto (tzn. pod czyja kontrolą było) a następnie wezwac mnie do uniszczenia tej opłaty (80 pln). Skąd wzięła im się kwota 150 pln opłaty administracyjnej? Czy można się powołać na jakiś przepis że nie zostałem skutecznie poinformowany o wystawionej opłacie dodatkowej? Przecież włożona kartka za wycieraczkę chyba nie jest uznana prawem? Taka kartkę mógł każdy mi wyjąć z auta i wtedy jak niby miałbym w ogóle dowiedzieć się o zaistniałej opłacie dodatkowej którą mam do uniszczenia?
Mozna to jakoś podważyć tę opłatę administracyjną?
mam taka sprawę.
Moje auto firmowe, które prowadzą różne osoby (różni kierowcy) dostało wezwanie do zapłaty "opłaty dodatkowej" za brak opłaty parkingowej - 80 pln. Parking należy do firmy Euro park. W wezwaniu dokumentują zaistniałą sytuację zdjęciem i kopią wypisanego mandatu. Co ciekawe w wezwaniu doliczają sobie "opłatę administracyjną" wynoszącą 150 pln!
Moje pytanie brzmi, na jakiej podstawie doliczają mi opłatę administracyjna skoro ja nie dostałem od nich żadnej informacji że została mi wystawiona opłata dodatkowa za brak biletu? Ze zdjecia załączonego wynika że mandat (opłata dodatkowa) był wsadzony za pióro wycieraczki ale do mnie właściciela auta oficjalnie nic nie dostałem. Zgodnie z prawem trzeba chyba najpierw wystapić do właściciela pojazdu z wezwaniem do stwierdzenia kto prowadził wtedy auto (tzn. pod czyja kontrolą było) a następnie wezwac mnie do uniszczenia tej opłaty (80 pln). Skąd wzięła im się kwota 150 pln opłaty administracyjnej? Czy można się powołać na jakiś przepis że nie zostałem skutecznie poinformowany o wystawionej opłacie dodatkowej? Przecież włożona kartka za wycieraczkę chyba nie jest uznana prawem? Taka kartkę mógł każdy mi wyjąć z auta i wtedy jak niby miałbym w ogóle dowiedzieć się o zaistniałej opłacie dodatkowej którą mam do uniszczenia?
Mozna to jakoś podważyć tę opłatę administracyjną?