Faktoring-najskuteczniejsze zabezpieczenie

  • Autor wątku Autor wątku Andrus_1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Andrus_1

Stały bywalec
Dołączył
06.2012
Odpowiedzi
478
Jaką formę zabezpieczenia należności faktora można uznać za najskuteczniejszą?, -mam na myśli kwestię czysto praktyczną, nie formalną.
Otrzymany weksel, czy jakakolwiek forma poręczenia skraca radykalnie drogę do dochodzenia należności w sądzie. "Papierek" (nakaz, wyrok) niejednokrotnie można jedynie powiesić z satysfakcją na ścianie zamiast obrazka. Czytaj:
1/. Dłużnik bankrut.
2/. Nieskuteczna egzekucja.
3/. Przywilej ZUS,US.
4/. Kolejność zaspokajania roszczeń.
5/. Alimenty !!! (kasa z powrotem u dłużnika)
i inne.

Wymyśliłem sobie, że najskuteczniej było by dokonać przewłaszczenia na zabezpieczenie roszczeń (najlepiej nieruchomości) ale jest problem, SN wskazuje, że w przypadku gdy zabezpieczona należność jest niewspółmiernie mniejsza, aniżeli wartość nieruchomości może dochodzić do wyzysku, czy jakoś tak;) .

Mam na myśli zabezpieczenie należności w kwocie ok. kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy zł.,-czy są jakieś skuteczne formy?. Przy kwotach do kilku tysięcy oczywiście zostanie weksel+poręcznie. Zabezpieczenie na ruchomościach typu maszyny, urządzenia, samochody raczej nie wchodzi w grę, miałem taką formę-dłużnik ukrył (nie był to faktoring) i zakończyło się jedynie postępowaniem karnym wobec dłużnika "golasa".

Ogólnie wychodzę z założenia, że dłużnik-przedsiębiorca (profesjonalista w obrocie gospodarczym :) ) powinien stawać na głowie, aby wywiązać się ze zobowiązania i lepszego "bata" jak zabezpieczenie przez przewłaszczenie nie widzę. To on a nie wierzyciel ma biegać za tym, aby pozbyć się długu ;) .

Oczywiście przewłaszczenie ze stosunkiem rozwiązującym pod warunkiem spełnienia świadczenia.
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.

ps. Nie wiem czy dobry dział, ale nie znalazłem najbardziej zbliżonego do tematu postu :-( , - jeżeli nie, proszę moderatora o przeniesienie.
 
Ostatnia edycja:
Andrus_1 napisał:
Ogólnie wychodzę z założenia, że dłużnik-przedsiębiorca (profesjonalista w obrocie gospodarczym :) ) powinien stawać na głowie, aby wywiązać się ze zobowiązania i lepszego "bata" jak zabezpieczenie przez przewłaszczenie nie widzę. To on a nie wierzyciel ma biegać za tym, aby pozbyć się długu ;) .

.

a wierzyciel-przedsiębiorca (czyli Ty) zawsze podejmuje ryzyko takiej działalności, oddają i jest zysk ,nie oddają i jest strata ot taka działalność.
Poza nieruchomością nie widze skutecznego zabezpieczenia ,jesli nie będzie chciał oddać to nie odda .
 
piotrekbielsko napisał:
a wierzyciel-przedsiębiorca (czyli Ty) zawsze podejmuje ryzyko takiej działalności
I właśnie o to chodzi, aby to ryzyko zmniejszyć maksymalnie :) . Liczę na to, że może są wypracowane jakieś skuteczne pochodne metody.
 
Powrót
Góra