Fałszerstwo, brak dowodów

  • Autor wątku Autor wątku MrGain
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MrGain

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
5
Witam,

Chciałbym uzyskać poradę odnośnie fałszowania dokumentu jakim jest dziennik szkolny. Mianowicie nie mam pojęcia skąd pojawiła się w nim dopisana ocena przy moim numerze. NA 100% NIE WPISAŁEM JEJ JA! Ale dyrektorka szkoły twierdzi, iż jestem podejrzanym ponieważ to ja mam dopisaną ocenę i poniosę konsekwencje jakimi jest obniżenie zachowania i wezwanie policji. Taka sytuacja miała już miejsce w mojej klasie o czym nie wiem dyrektorka. (dopisywanie ocen) natomiast wiem że ta osoba co wcześniej coś sobie dopisywała nie wpisała oceny dla mnie (rozmawiałem z nią). Wszkole jest około 700 uczniów, każdy mogł to zrobić, nawet przez pomyłkę...

-czy rzeczywiście mogę ja ponieść tego konsekwencje ??????
PRZYPOMINAM NIE JA JA DOPISAŁEM ale nie mam jak tego udowodnic no bo jak..? A dyrektorja też nie ma dowodów że to ja, ale twierdzi że miałem motyw (słabe oceny z danego przedmiotu - słabe, ale na koniec wychodzi ocena pozytywna-dopuszczajacy ! jedna lepsza ocena tego by nie zmieniła)

proszę o porade.
 
jesteś jedyną osobą która miała dopisane oceny?
 
Nie, kilka osób było w to zamieszane wczesniej na historii pojawiły sie oceny z nikąd, nauczyciel to zauważył jednak powiedział ze nie zgłosi tego tylko zmazał oceny. Wiec jak cos moge podejsc do tego nauczyciela i on potwierdzi ze taka sytuacja miala juz miejsce i moze nawet wskaze te osoby z tymi ocenami.

zreszta w tej chwili tez jedna osoba ma dopisana ocene ale jakos nie zostala ona zauwazona.
 
prosze o jakies porady ...
narazie wciskaja mi wine i wzywaja rodzicow :-(
 
winę muszą ci udowodnić, skoro to nie ty to się nie przyznawaj, niestety ale jedna ocena to troche za mało aby przeprowadzić badanie porównawcze pisma, tak czy inaczej nikt za rękę cię nie złapał...
 
tak dowodów nie maja i na mnie nie będą mieli. To samo powiedziałem "szanownej" pani dyrektor, że to żaden dowód. A ta mi na to że wystarczającym dowodem był motyw o którym już wspomniałem (słabe oceny z geografii, ale ocena końcowa wychodzi pozytywna)
- czyli to co mi wciska to kit że motyw jest wystarczającym dowodem prawda ?

już mnie denerwuje jej nacisk na moją osobę, mam jakieś prawo ochronne żeby dała mi spokój i nie wzywała co chwile na rozmowy ??

a to badanie ponoć było by na mój koszt ... tak mi ona powiedziała prawda to jest ??
 
elegancko odpuścili po tym :]
dzieki
 
Powrót
Góra