Fałszywa tożsamośc i seks = gwałt?

  • Autor wątku Autor wątku pytajnik039
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pytajnik039

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2016
Odpowiedzi
3
Witam. Opisuję napotkany problem: Jan Kowalski poznaje kobietę i aby zaimponować jej podaje się za bogatego Niemca, używając obcego języka. W czasie znajomości trafiają do łóżka gdzie dochodzi do kontaktu seksualnego, na który kobieta wyraziła zgode.

Po czasie prawda o tożsamości kowalskiego wychodzi na jaw i kobieta zgłasza gwałt, motywując to tym, że została oszukana i gdyby wiedziała że facet nie jest Niemcem tylko udaje to nigdy nie poszłaby z nim do łóżka i został użyty podstęp.


§ 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Czy rzeczywiście jest to gwałt?
 
Moim zdaniem nie. Tożsamość "sprawcy", z punktu widzenia norm kulturowych nie jest obiektywnie główną determinantą zgody na kontakt seksualny.
 
pytajnik039 napisał:
Czy rzeczywiście jest to gwałt?
A moim zdaniem jest.
Z uwagi na zaistnienie podstępu - już pod rządami starego kodeksu linią orzecznicza SN'u było, że podstęp " (...) może polegać bądź na stosowaniu takich pozorów, w których osoba pokrzywdzona wyraża zgodę na czyn nierządny, na który nie wyraziłaby zgody, gdyby nie była wprowadzona w błąd(...) .
Podstępo obecnie nadal jest rozumiany sensu largo - wiec wprowadzenie w błąd/wyzyskanie błedu w celu odbycia stosunku płciowego wypełnia znamie podstepu - i mamy gwałt
 
Gdyby tak było to każdy mógłby się zaskarżać i wymyślać np. że zegarek miał być oryginalny a nie jest gdybym wiedziała to bym na taki szajs nie poleciała. Do łóżka się nie chodzi z człowiekiem którego się dopiero co poznało. Ale to tylko moje zdanie.
 
buster15 napisał:
Do łóżka się nie chodzi z człowiekiem którego się dopiero co poznało. Ale to tylko moje zdanie.
Dokładnie - to tylko pana zdanie.
Bo kazdy ma prawo iść do łóżka z kim chce - jesli ie łamia przy tym prawa.
 
Powrót
Góra