Fejkowe konto na facebooku

  • Autor wątku Autor wątku xmeliska
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xmeliska

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2016
Odpowiedzi
4
Moja znajoma udzielała się na grupie jako osoba, która w ogóle nie istnieje, ale używała zdjęć modelki z innego kraju. Tylko po to, żeby jakieś zdjęcia były, nikogo nie wyzywała, ani nic. Wczoraj wyszło na jaw, że jakiś mężczyzna napisał do tej modelki. Tyle, że moja znajoma już jakiś czas temu pousuwała wszystkie te zdjęcia i na facebooku ich nie ma. Czy ta modelka może w dalszym ciągu ją pozwać za korzystanie z jej zdjęć?
 
Może chociażby z ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Przepis prawny:
Art. 81. 1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego za-strzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.


Ponadto w związku z tym, że modelka jest z innego kraju w grę może wchodzić również prawo międzynarodowe. Dość skomplikowana sprawa.
 
Ok, ale jak Facebooku tych zdjęć nie ma to skąd wezmą dowody? Screenshoty można uznać za podrobione
 
xmeliska napisał:
Ok, ale jak Facebooku tych zdjęć nie ma to skąd wezmą dowody? Screenshoty można uznać za podrobione

Wszystko zawsze można uznać za podrobione. Ponadto facebook może udostępnić organom ścigania historię konta.
 
xmeliska napisał:
... ale używała zdjęć modelki ...
Należy tutaj jeszcze wspomnieć o możliwych roszczeniach autora/uprawnionego z tytułu naruszenia praw autorskich do zdjęcia.
 
altafox napisał:
Ponadto facebook może udostępnić organom ścigania historię konta.

Facebook rzadko udostępnia Polskim służbom takie informacje jak wiadomości czy prywatne zdjęcia (których zresztą już nie ma), zatem czy powinna się bardzo zamartwiać? Podobno też policja rzadko się takimi sprawami zajmuje.
 
xmeliska napisał:
czy powinna się bardzo zamartwiać?

Nie wiem, na pewno nie powinna w przyszłości tego robić.

xmeliska napisał:
Podobno też policja rzadko się takimi sprawami zajmuje.

Policja się zajmuje na wniosek pokrzywdzonego. A czy rzadko czy często to nie wiem.
 
xmeliska napisał:
(których zresztą już nie ma)

Są, są. Co najwyżej niedostępne dla użytkowników. Dlaczego tak jest? Proponuję przeczytać regulamin FB oraz ich politykę prywatności
 
Powrót
Góra