Fikcyjna faktura od urzędu dozoru technicznego

  • Autor wątku Autor wątku damiandesign
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

damiandesign

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2016
Odpowiedzi
4
Witam serdecznie,
Szanowni Państwo, w 2010 roku pracownik urzędu dozoru technicznego nie dopuścił mojego sprzętu warsztatowego w postaci sprężarki/kompresoru olejowego do dalszej eksploatacji, ze względu na skorodowany zbiornik. Wobec tego sprężarka została przeze mnie sprzedana na części.
W 2013 roku, ten sam urząd wystawił FV za dozór tej samej sprężarki, która 3 lata wcześniej nie została dopuszczona do dalszej eksploatacji, dodam że nie pojawił się u nas żaden technik z ww. urzędu, stwierdzam więc że FV jest fikcyjna.

Moje pytanie, czy to jest zgodne z prawem?

Mój wspólnik interweniował w tej sprawie telefonicznie, pracownik urzędu polecił wtedy napisać odwołanie o anulowanie FV i myśleliśmy że po tym wszystkim sprawa zostanie zamknięta.


W 2013r. mój wspólnik zmarł i w 2014r. zamknąłem działalność gospodarczą po czym wyjechałem za granicę, gdzie po ok. roku wróciłem i podjąłem pracę w prywatnej firmie.

Dziś tj. 30.08.2016r. moja Szefowa otrzymała pismo od komornika że prowadzone jest w mojej sprawie postępowanie komornicze ws. nie uregulowanej FV z 2013r. właśnie za usługę dozoru (fikcyjnego) ww. sprzętu.

Proszę o pomoc i informacje jak wygląda to pod względem przepisów i jak mogę załatwić tę sprawę

Pozdrawiam
 
Na początek sprawdzić jaki sąd wydał nakaz zapłaty przeciwko tobie oraz jaki jest twój adres zamieszkania wskazany na zajęciu komornika. Rozumiem że korespondencji z sądu i komornika nie otrzymujesz.
 
Witam serdecznie,
dziękuje za odpowiedź, nakaz wydał Sąd Rejonowy w Toruniu, adres wskazany na zajęciu to adres siedziby firmy, która nie istnieje już od 3 lat. Żadnej korespondencji nie otrzymałem ani z sądu ani od komornika.
Pozdrawiam
 
Pewnie wysyłali na adres działalności i na taki wysyłał komornik.
Bez względu na to, pracodawca musi odpowiedzieć w ciągu 7 dni od doręczenia i przekazywać zajętą część wynagrodzenia/wierzytelności.
 
Na piśmie nakazu jest informacja że wynagrodzenie 1850 brutto nie podlega potrąceniom.

Pomijając ten fakt, nawiązując do pierwszego postu, dług teoretycznie nie istnieje a sytuacja jest efektem niekompetencji urzędu. Czy można się jeszcze odwołać od decyzji sądu rejonowego? Dodam że posiadam nadal dokumenty gdzie w 2010r. ww. sprzęt nie został dopuszczony do dalszej eksploatacji, a fv jest z 2013r. na dozór tego samego sprzętu, którego dawno już nie posiadałem.

Co mogę w tej sprawie zrobić? Czy UDT może znieść ubieganie się o dług z FV na fikcyjną usługę?
 
Nie może. Jeżeli usługa nie została faktycznie wykonana, a faktura nie została podpisana przez odbiorcę, ewentualnie nie ma do niej załącznika w postaci podpisanej obustronnie umowy lub protokołu zdawczo-odbiorczego robót czy też pokwitowanego innego dokumentu (WZ, dowód dostawy, list przewozowy) to sprawa jest do wygrania przed sądem rejonowym na 90%. ( 5% to głupie działania pozwanego, a pozostałe 5% to głupota sędziego, co niestety się zdarza, ale od tego jest apelacja)

Faktura to tak zwany dokument prywatny, nie podpisany przez obie strony jest słabym dowodem. Natomiast nieprawidłowy adres (np. nieaktualny) wskazany przez powoda to pretekst do odkręcenia całej sprawy (wyroku/nakazu, egzekucji, itp)

W pierwszej kolejności należy złożyć do sądu wniosek o doręczenie odpisu wyroku zaocznego (lub nakazu zapłaty) wraz z odpisem pozwu, przedkładając w załączeniu tego wniosku dowody potwierdzające inne zamieszkanie, a po jego otrzymaniu złożyć sprzeciw (i tam wypisać te wszystkie okoliczności dotyczące fikcyjnej faktury).
Jak najszybciej składać też do sądu wniosek o zawieszenie rygoru natychmiastowej wykonalności wyroku zaocznego oraz kolejne wnioski: 2) o uchylenie orzeczenia o nadaniu klauzuli wykonalności wyroki (nakazowi) 3) o sporządzenie i wydanie zaświadczenia wskazanego w art. 139 § 5 K.p.c. stwierdzającego, że wyrok zaoczny wydany w sprawie o sygnaturze akt "XXX" został uznany za doręczony w trybie określonym w art. 139 § 1 K.p.c. Wysłanie takiego zaświadczenia do komornika spowoduje, że ten zawiesi postępowanie egzekucyjne czyli nie dokona kolejnych zajęć.
Warto też jak najszybciej zapoznać się z aktami sprawy, sfotografować sobie je w całości i spokojnie w domu przeanalizować.
 
Ostatnia edycja:
Witam,
OmniModo, dziękuje za informacje.
Mam jeszcze pytanie.
Czy dobre byłoby rozwiązanie gdybym zapłacił komornikowi windykowaną należność i pozwał urząd dozoru technicznego za bezpodstawne wszczęcie windykacji oraz wystawienie faktury na niewykonaną usługę?

Pozdrawiam
 
Zwrot pobranych przez komornika pieniędzy i tak (zapewne) nastąpi po złożeniu komornikowi wniosku o umorzenie egzekucji z załączonym postanowieniem uchylającym wcześniej nadaną klauzulę, więc nie ma potrzeby wszczynać o to powództwa.
Powództwo o te pieniądze może nie zostać uwzględnione skoro są inne metody przewidziane prawem na odzyskanie pieniędzy pobranych w trakcie egzekucji.

Inna sprawa to naruszenie dóbr osobistych i tego typu pierdoły. Można pozwać urząd dozoru o bezpodstawne działania i późniejsze nieprzyjemności związane z niecelową egzekucją oraz zażądać od nich publikacji przeprosiń w gazecie. Nie wiem czy przyznana byłaby też jakaś kwota odszkodowania za "straty moralne" (stres oraz wstyd w pracy z powodu egzekucji komorniczej, itp), to są trudne sprawy, a polskie sądy tkwią myślowo w komunie i rzadko przyznają sensowne odszkodowania.
 
PS: Natomiast inna para kaloszy to próba wyłudzenia pieniędzy która jest przestępstwem. Próba oszustwa - wystawienie faktury za nie wykonaną usługę i późniejsza windykacja nieistniejącej należności - może podlegać karze zgodnie z art. 286 kodeksu karnego.
Podejrzenie popełnienia przestępstwa oszustwa ze szkodą dla pokrzywdzonego zgłasza się pisemnie do prokuratury lub bezpośrednio na komisariacie. W trakcie postępowania karnego powinny zostać przesłuchane osoby odpowiedzialne za wystawienie faktury, za późniejsze ściganie niedoszłego dłużnika itp
To nic nie kosztuje (oprócz czasu spędzonego na komiswariacie :) przy składaniu zawiadomienia) a pozwoli wiele wyjaśnić co zaszło i z czyjej inicjatywy . Oczywiście pokrzywdzony ma prawo przeglądać i fotografować akta.
 
PS2: miałem kiedyś do czynienia z podobną sprawą czyli ściganie przez sąd i komornika dłużnika który uważał, że długu nie było - postępowania karne toczyło się z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk i wierzyciel musiał na policji składać wyjaśnienia i wytłumaczyć się ze swoich działań.
 
Powrót
Góra