P
Pete67
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2010
- Odpowiedzi
- 19
Witam serdecznie
W razie czego proszę o przeniesienie tematu do właściwego działu - ten wydawał mi się najtrafniejszy.
6 lat tamu przyjąłem spadek z dobrodziejstwem inwentarza.
aktywa 500zł, zobowiązania ponad 10000zł.
sąd w w swoim postanwieniu wskazał że koszty postępowania komornika należy scągnąć z majątku spadku.
Koszty komornika wyszły ponad 600zł.
W zobowiązaniach był kredyt samochodowy w getinbanku.
Ponieważ przed zporządzeniem spisu (spis nastąpił dpiero rok po przejęciu spadku)
sądziłem że auto brata jest jego własnością, sprowadziłem je z zagranicy na swój koszt.
po ustaleniu że to bank już jest właścicielem auta poprosiłem bank o wycene aby je odkupić albo o
poinformowanie mnie jak te auto zwrócić bankowi.
Bank mnie zlał. Mam potwierdzenie przekazania dokumentów zarówno o przejęciu spadku, o trybie, o jego wysokości.
W sumie wszystkie dokumenty dotyczące sprawy między innnymi kwity ze spisu inwentarza.
Bank jak napisałem mnie zlał zero odpowiedzi w kwestii auta.
Wielokrotnie pisałem z prośbą o podanie sposobu zwrotu auta lub wykupu i nie doczekałem się odpowiedzi.
W końcu porzuciłem auto na parkingu i zabrali je na parking straży miejsciej gdzie w końcu zostało zlicytowane.
Przez 5 lat dostałem kilka monitów, że mam im oddać pieniądze skoro przejąłem spadek.
wysyłałem kwity ponownie ale jak grochem o ścianę.
Ostatnio pół roku temu odezwałe się firma Kruk i domagali się uregulowania zobowiązań.
3 miesące temu napisałem do banku maila ze skargą, że mnie nękają a oni mi odpisali że owszem spadek z dobrodziejstwem inwentarza jest przyjęty
ale na plus jest 500zł więc to mam im już tylko oddać. innymi słowy przyjęli do wiadomości formę przejęcia spadku.
Zignorowali informację o obciążeniu majątku spadkowego kosztem postępowania komrniczego.
Mam to w piśmie od nich, czarno na białym - pismo z połowy maja.
Tymczasem dziś odzywa się do mnie pani z firmy BESA od sciągania długów i zaczyna mi klarować że mam oddać pieniądze.
Nawet nie wiedziała że chodzi o spadek. Powiedziała mi że to JA MAM KREDYT W GETIN!!!
Pytania:
1 Jak mam zrobić aby ten zas-any bank idiotów lub złodziei (bo tylko te opcje mogą usprawiedliwić takie postępowanie)
się ode mnie odczepił?
2 Jak wygląda postępowanie oskarżenia ich o nękanie? jak znaleźć kogoś kto by mi pomógł?
juz samo to że w jednym piśmie żądają zapłaty w wysokości aktywów spadku a gdzie indziej całości jest wskazaniem że jest coś nie tak. Telefon z windykakcji w trakcie uroczystości rodzinnej skutecznie potrafi zepsuć nastrój.
3 Czy zwrot: ""Polecić komornikowi sądowemu właściwemu do miejsca położenia majątku spadkowego, wykonanie postanowienia o sporządzeniu spisu inwentarza, polecając sciągnięcie kosztów jego sporządzenia z majątku spadkowego" prawidłowo traktuję jako
informację że skoro zapłaciłem komornikowi 600zł za spis i jest to ponad kwotę aktywów to jestem już "wolny" ?
Proszę o pomoc.
Nie zależy mi na odszkodowaniu ale chciałbym przytrzeć nosa bandyckiemu bankowi.
Przepraszam za chaotyczną formę...
Pozdrawiam
Piotr
W razie czego proszę o przeniesienie tematu do właściwego działu - ten wydawał mi się najtrafniejszy.
6 lat tamu przyjąłem spadek z dobrodziejstwem inwentarza.
aktywa 500zł, zobowiązania ponad 10000zł.
sąd w w swoim postanwieniu wskazał że koszty postępowania komornika należy scągnąć z majątku spadku.
Koszty komornika wyszły ponad 600zł.
W zobowiązaniach był kredyt samochodowy w getinbanku.
Ponieważ przed zporządzeniem spisu (spis nastąpił dpiero rok po przejęciu spadku)
sądziłem że auto brata jest jego własnością, sprowadziłem je z zagranicy na swój koszt.
po ustaleniu że to bank już jest właścicielem auta poprosiłem bank o wycene aby je odkupić albo o
poinformowanie mnie jak te auto zwrócić bankowi.
Bank mnie zlał. Mam potwierdzenie przekazania dokumentów zarówno o przejęciu spadku, o trybie, o jego wysokości.
W sumie wszystkie dokumenty dotyczące sprawy między innnymi kwity ze spisu inwentarza.
Bank jak napisałem mnie zlał zero odpowiedzi w kwestii auta.
Wielokrotnie pisałem z prośbą o podanie sposobu zwrotu auta lub wykupu i nie doczekałem się odpowiedzi.
W końcu porzuciłem auto na parkingu i zabrali je na parking straży miejsciej gdzie w końcu zostało zlicytowane.
Przez 5 lat dostałem kilka monitów, że mam im oddać pieniądze skoro przejąłem spadek.
wysyłałem kwity ponownie ale jak grochem o ścianę.
Ostatnio pół roku temu odezwałe się firma Kruk i domagali się uregulowania zobowiązań.
3 miesące temu napisałem do banku maila ze skargą, że mnie nękają a oni mi odpisali że owszem spadek z dobrodziejstwem inwentarza jest przyjęty
ale na plus jest 500zł więc to mam im już tylko oddać. innymi słowy przyjęli do wiadomości formę przejęcia spadku.
Zignorowali informację o obciążeniu majątku spadkowego kosztem postępowania komrniczego.
Mam to w piśmie od nich, czarno na białym - pismo z połowy maja.
Tymczasem dziś odzywa się do mnie pani z firmy BESA od sciągania długów i zaczyna mi klarować że mam oddać pieniądze.
Nawet nie wiedziała że chodzi o spadek. Powiedziała mi że to JA MAM KREDYT W GETIN!!!
Pytania:
1 Jak mam zrobić aby ten zas-any bank idiotów lub złodziei (bo tylko te opcje mogą usprawiedliwić takie postępowanie)
się ode mnie odczepił?
2 Jak wygląda postępowanie oskarżenia ich o nękanie? jak znaleźć kogoś kto by mi pomógł?
juz samo to że w jednym piśmie żądają zapłaty w wysokości aktywów spadku a gdzie indziej całości jest wskazaniem że jest coś nie tak. Telefon z windykakcji w trakcie uroczystości rodzinnej skutecznie potrafi zepsuć nastrój.
3 Czy zwrot: ""Polecić komornikowi sądowemu właściwemu do miejsca położenia majątku spadkowego, wykonanie postanowienia o sporządzeniu spisu inwentarza, polecając sciągnięcie kosztów jego sporządzenia z majątku spadkowego" prawidłowo traktuję jako
informację że skoro zapłaciłem komornikowi 600zł za spis i jest to ponad kwotę aktywów to jestem już "wolny" ?
Proszę o pomoc.
Nie zależy mi na odszkodowaniu ale chciałbym przytrzeć nosa bandyckiemu bankowi.
Przepraszam za chaotyczną formę...
Pozdrawiam
Piotr