Firma Presco - dług za cyfrę +

  • Autor wątku Autor wątku TinaMartyna
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

TinaMartyna

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2011
Odpowiedzi
2
Witam. Mam dlug za cyfre + w wysokosci 1600zl. Obecnie przebywam w Danii, dostałam ostatnio tel z firmy Presco, że jeżeli nie spłacę długu do konca miesiąca, sprawę przekażą bezpośrednio duńskiemu komornikowi i duńskiej policji i deportują mnie do Polski. Część długu mogę wpłacić dopiero na początku paźdz, będąc w Polsce, o czym ich poinformowałam, lecz się na to nie zgodzili. Czy mogą coś takiego zrobić?
Pzdr
 
Zaraz się okaże, że zobowiązanie już dawno uległo przedawnieniu ... ale wolę zapytać ;)
Z którego roku ten dług = kiedy miał zostać spłacony?

Pozdrawiam :cool:

P.S. Stawiam na 2001-2006 ... max :)
 
Co z tego, z którego roku dlug, jak autor wątku sam wyraźnie przyznaje iż uznał dług, proponując częściową spłatę. Niestety, zarzut przedawnienia przepadł.
Co do samej "firmy" Presco, to rozważając spłatę im czegokolwiek, radzę kupić bilet do cyrku. Taniej bedzie.
 
bim0003 ... uznanie długu niczego nie zmienia, jeżeli przedawnienie nastąpiło.

Pozdrawiam :cool:
 
dziekuje wszystkim za szybka odpowiedz teraz moge byc spokojna a pani ktora mnie straszyla deportacja radze kupic sobie metr gumy i szczelic se w leb
 
Grim :o co to za teoria ? Każda firma windykacyjna walczy zaciekle różnymi sposobami, by przerwać bieg przedawnienia. Uznanie długu przez dłużnika przerywa ten bieg, a termin biegnie od nowa od chwili uznania długu.
Przedawnienie roszczenia nie jest przez sąd uznawane z urzędu, a jedynie na zarzut dłużnika i tylko podczas postępowania sądowego, np. po wniesieniu nakazu zapłaty przez wierzyciela.
Do prawdy, nie rozumiem sensu wprowadzania w błąd pozostałych użytkowników.
 
bim0003 napisał:
Grim :o co to za teoria ? Każda firma windykacyjna walczy zaciekle różnymi sposobami, by przerwać bieg przedawnienia. Uznanie długu przez dłużnika przerywa ten bieg, a termin biegnie od nowa od chwili uznania długu.
Przedawnienie roszczenia nie jest przez sąd uznawane z urzędu, a jedynie na zarzut dłużnika i tylko podczas postępowania sądowego, np. po wniesieniu nakazu zapłaty przez wierzyciela.
Do prawdy, nie rozumiem sensu wprowadzania w błąd pozostałych użytkowników.

Niestety kolego, ale w tej sytuacji mylisz się i to tak, jak wielu zawodowych prawników. Pierwszy lepszy komentarz wystarczy chwycić w dłonie i poczytać.

Jeśli w czasie uznania roszczenia, roszczenie uległo już przedawnieniu, to nie można mówić o uznaniu przerywającym bieg. Pozostaje jeszcze kwestia dorozumianego zrzeczenia się zarzutu przedawnienia, a to jest temat rzeka. Czy w tej sprawie miało to miejsce, moim zdaniem nie.
 
Właśnie owe zrzeczenie się zarzutu przedawnienia miałem na myśli. Często spotykam się z takim domniemaniem po częściowej spłacie na rzecz wierzyciela takiego długu.
Takie zachowanie się dłużnika wprawdzie nie wskazuje wyraźnie na zrzeczenie się, ale też i nie wskazuje by chciał taki zarzut przedawnienia podnościć, skoro spłaca.
 
Niestety i tu nie masz racji, wszystko zależy od okoliczności, tutaj nie ma żadnych "domniemań". Skoro spłaca, to uznaje je w wysokości, którą spłaca (może to mieć znaczenie dla ew. odsetek co do tej spłaconej części).

Tak napisał kiedyś parę razy SN.

Natomiast jeśli w aktach sprawy byłyby pisma, czy też świadkowie zeznawali by to co wyżej przyjmujesz, wówczas można to tak traktować.
 
Dużo o tej cyfrze tu jest napisane. Ja mam podobny problem z windykacją tylko tyle, że moja sprawa wygląda nieco inaczej. Ja w 1997 roku oddałam dekoder ponieważ nie chciałam podpisać umowy z cyfrą + która przejmowała abonentów wizji. Zadłużeń żadnych nie miałam w wizji. Teraz od firmy windykacyjnej dostaję telefony z grożbami, jakiś radca mnie strasz. Ostatnio z sądu w Lublinie dostałam nakaz płatniczy z którego nic nie wynika. Żadnego pisma procesowego, żadnego wyjaśnienia. Ja nic z tego nie rozumiem, umowy z cyfrą nie było a ja mam płacić za coś czego nie było? Ostatni telefon jaki miałam to facet mi groził, jeżeli nie zapłacę to windykatorzy umilą mi życie, będą mnie nachodzić już od 6 rano. W jakim my kraju żyjemy. Płacz i płać!Tyle lat od oddania dekodera a oni chcą coś czego nie było. Pozdrawiam
 
kryeda2 napisał:
Dużo o tej cyfrze tu jest napisane. Ja mam podobny problem z windykacją tylko tyle, że moja sprawa wygląda nieco inaczej. Ja w 1997 roku oddałam dekoder ponieważ nie chciałam podpisać umowy z cyfrą + która przejmowała abonentów wizji. Zadłużeń żadnych nie miałam w wizji. Teraz od firmy windykacyjnej dostaję telefony z grożbami, jakiś radca mnie strasz. Ostatnio z sądu w Lublinie dostałam nakaz płatniczy z którego nic nie wynika. Żadnego pisma procesowego, żadnego wyjaśnienia. Ja nic z tego nie rozumiem, umowy z cyfrą nie było a ja mam płacić za coś czego nie było? Ostatni telefon jaki miałam to facet mi groził, jeżeli nie zapłacę to windykatorzy umilą mi życie, będą mnie nachodzić już od 6 rano. W jakim my kraju żyjemy. Płacz i płać!Tyle lat od oddania dekodera a oni chcą coś czego nie było. Pozdrawiam

Dostałeś nakaz, wnieś sprzeciw, podnieś zarzut przedawnienia (skoro roszczenia są z 1997 roku i po sprawie). Nie wniesiesz sprzeciwu, to najdzie Cię komornik.

Z uzasadnienia pozwu wynika, czego dotyczy roszczenie i o co chodzi, skup się i przeczytaj...
 
Tak sprzeciw do sądu napisałam. Tak masz racje tak brzmi uzasadnienie. Powód Presco Investments Przejął od firmy cyfra dług wobec pozwanego. Rozumiesz tylko tyle. Dług przejął od firmy z którą nigdy nie miałam żadnej umowy. Weto do sądu napisałam i nikt mi nie raczy odpowiedzieć. A presco mnie zastrasza , to jest presja moralna. I co mam z tym zrobić?
 
No tak, ale miałeś umowę z poprzednikiem prawnym cyfry. Z tego co pamiętam, bo sam byłem klientem wizji, zawiadamiali o zmianie operatora i umożliwiali rezygnację z usług.

Sąd zapewne stwierdzi skuteczne wnieisenie sprzeciwu i przekażę sprawę do SR właściwego dla Twojego miejsca zamieszkania. Jeśli podaniesiesz zarzut przedawnienia, sprawa jest na 100% do wygrania. Powinieneś przed sądem właściwym sporządzić listę wydatków (pisma, znaczki dojazdy na pocztę, do sądu), te sąd Ci zasądzi od przeciwnika.

To tyle.

Czego więcej oczekujesz??
 
wszystko jasne. Masz rację oni mi proponowali podpisanie umowy, nie skorzystałam bo już miałam umowę z POL-satem. Dzięki za pomoc
 
Powrót
Góra