M
mshm
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2011
- Odpowiedzi
- 3
Witam. Piszę z pytaniem do Państwa, oraz o poradę.
Otóż sprawa wygląda następująco - jestem konsultantem firmy Avon. W czerwcu bierzącego roku zrobiłem dwa zamówienia, o łącznej wartości 200zł, za które po dziś dzień nie zapłaciłem - jestem studentem, nie pochodzę z bogatej rodziny, dlatego też wolałem poczekać, aż uzbieram odpowiednią kwotę, i przekażę ją Avonowi. Dostawałem liczne ponaglenia od firmy Avon, z których wartości zdawałem sobie sprawę - ale, dzisiejszego dnia, dostałem list, w którym to firma windykacyjna skłania mnie, o uiszczenie opłaty za dług, jak i dodatkowych kosztów w wysokości 5zł opłaty administracyjnej.
Napisałem do Avonu, iż jestem skłonny spłacić dług dopiero we wrześniu - ze względu na nieprzyjemną sytuację materialą, natomiast jeśli taki sposób nie odpowiada - rozłożenie na raty w wysokości około 50zł.
Ponaglenie od firmy windykatorskiej wskazuje, iż jeżeli nie spłacę długu w terminie 5 dni (data nadania jak i stan zadłużenia wskazywał dzień 26.07.2011, natomiast list przyszedł dzisiaj, czyli 1.08.2011), wówczas sprawa skierowana zostanie do monitu ponaglającego, tudzież poprzez drogę sądową lub pozasądową, wliczając w to zwrot kosztów.
Pytanie moje brzmi - czy powinienem się przestraszyć? Na jakiej podstawie prawnej, po minionym czasie około 2 miesięcy, przy niezbyt dużym zadłużeniu (ok. 200zł) firma windykacyjna może straszyć mnie sprawą w sądzie? Oraz - czy faktycznie, jest to możliwe, nawet wówczas, gdy - we wrześniu spłacając dług prosto do Avonu - postanowiłem spłacić dług w danym terminie.
Otóż sprawa wygląda następująco - jestem konsultantem firmy Avon. W czerwcu bierzącego roku zrobiłem dwa zamówienia, o łącznej wartości 200zł, za które po dziś dzień nie zapłaciłem - jestem studentem, nie pochodzę z bogatej rodziny, dlatego też wolałem poczekać, aż uzbieram odpowiednią kwotę, i przekażę ją Avonowi. Dostawałem liczne ponaglenia od firmy Avon, z których wartości zdawałem sobie sprawę - ale, dzisiejszego dnia, dostałem list, w którym to firma windykacyjna skłania mnie, o uiszczenie opłaty za dług, jak i dodatkowych kosztów w wysokości 5zł opłaty administracyjnej.
Napisałem do Avonu, iż jestem skłonny spłacić dług dopiero we wrześniu - ze względu na nieprzyjemną sytuację materialą, natomiast jeśli taki sposób nie odpowiada - rozłożenie na raty w wysokości około 50zł.
Ponaglenie od firmy windykatorskiej wskazuje, iż jeżeli nie spłacę długu w terminie 5 dni (data nadania jak i stan zadłużenia wskazywał dzień 26.07.2011, natomiast list przyszedł dzisiaj, czyli 1.08.2011), wówczas sprawa skierowana zostanie do monitu ponaglającego, tudzież poprzez drogę sądową lub pozasądową, wliczając w to zwrot kosztów.
Pytanie moje brzmi - czy powinienem się przestraszyć? Na jakiej podstawie prawnej, po minionym czasie około 2 miesięcy, przy niezbyt dużym zadłużeniu (ok. 200zł) firma windykacyjna może straszyć mnie sprawą w sądzie? Oraz - czy faktycznie, jest to możliwe, nawet wówczas, gdy - we wrześniu spłacając dług prosto do Avonu - postanowiłem spłacić dług w danym terminie.