Firma windykacyjna

  • Autor wątku Autor wątku mbzyk12
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
mbzyk12

mbzyk12

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2015
Odpowiedzi
22
Witam,

Mam tą (nie)przyjemność iż nazywam się tak samo jak kilka lat starszy ode mnie mężczyzna. Obaj pochodzimy z tej samej małej miejscowości. Niestety ów jegomość najwyraźniej narobił sobie długów (jego życie ma do tego prawo). Gdy ładnych parę lat temu byłem na studiach po raz pierwszy zdarzyło się, że próbowano się z nim w tej sprawie skontaktować, i jako że nie było z nim kontaktu to firma znalazła numer telefonu w książce telefonicznej i zadzwoniła do..... mojej mamy... Moja mama przejęta cóż to synek na studiach nawyrabiał podała mi numer do tej firmy, żebym się z nimi skontaktował. Tak też uczyniłem, po czym po podaniu przeze mnie roku urodzenia sprawa się zakończyła, gdyż to nie chodziło o mnie, tylko o tamtego starszego o kilka lat pana.
W tamtym tygodniu, o czym dowiedziałem się w dniu dzisiejszym, inna firma (czytaj tytuł tematu) znowu kontaktowała się w podobnej sprawie z moją mamą. Mama po pierwszym telefonie od nich po skojarzeniu faktów i nauczona już doświadczeniami, oddzwoniła do nich oznajmiając, że to pomyłka i chodzi o innego Pana "X". W dniu dzisiejszym niestety firma nie dała za wygraną i znowu się kontaktowała, o czym mama już mnie poinformowała po ich pierwszym telefonie, po czym nastąpił drugi, gdzie mama znów przedstawiła sytuację. Po informacji od mamy sam skontaktowałem się z firmą po to by ta zaprzestała nękania mojej mamy, jednak po pytaniach z mojej strony dlaczego dzwonią do osoby, która nie ma z tym nic wspólnego, i dlaczego przetwarzają jej dane osobowe i czy to jest zgodne z RODO, jedyne co usłyszałem to cisza(nie rozłączenie połączenia a cisza) trwająca około minutę, po czym sam musiałem wrócić do obowiązków służbowych.

Chciałbym prosić o poradę co zrobić, by firmy tego typu już się nie kontaktowały z moimi rodzicami i ze mną w tej sprawie. Czy można ich pozwać za nękanie, czy np napisać jakieś oficjalne pismo do nich(za potwierdzeniem odbioru), gdzie wyjaśniam sprawę i informuję ich, że w przypadku kolejnego kontaktu z ich strony (lub firm z nimi współpracujących) w tej sprawie, sprawa trafia do sądu a oni są zobowiązani są do wypłaty odszkodowania w jakiejś tam śmiesznej wysokości np 1000zł.

Więc pytam się co robić, jak żyć?
 
Niestety ów jegomość najwyraźniej narobił sobie długów (jego życie ma do tego prawo).
Po tytule wnoszę, że to niekoniecznie o to chodzi. Z nimi można mieć do czynienia nie mając żadnych długów.

Tak też uczyniłem, po czym po podaniu przeze mnie roku urodzenia sprawa się zakończyła, gdyż to nie chodziło o mnie, tylko o tamtego starszego o kilka lat pana.
Prawidłowo.

Chciałbym prosić o poradę co zrobić, by firmy tego typu już się nie kontaktowały z moimi rodzicami i ze mną w tej sprawie.
Przy tylu telefonach? Cóż, jak pomyłka to pomyłka, pomylić się każdy może.

Czy można ich pozwać za nękanie, czy np napisać jakieś oficjalne pismo do nich(za potwierdzeniem odbioru), gdzie wyjaśniam sprawę i informuję ich, że w przypadku kolejnego kontaktu z ich strony (lub firm z nimi współpracujących) w tej sprawie, sprawa trafia do sądu a oni są zobowiązani są do wypłaty odszkodowania w jakiejś tam śmiesznej wysokości np 1000zł.
Śmieszne, to jest tu żądanie odszkodowania. Wysłać możesz natomiast żądanie usunięcia danych osobowych z bazy (numer telefonu) wraz z przedstawieniem się (ów rocznik).

Dopiero jak to nie pomoże, to można coś dalej próbować robić. Bo na razie, to to jest pomyłka (wzięli z książki).
 
Syphar napisał:
Po tytule wnoszę, że to niekoniecznie o to chodzi. Z nimi można mieć do czynienia nie mając żadnych długów.

Tylko że numer na jaki dzwoniłem bezpośrednio to sugerował.


Syphar napisał:
Przy tylu telefonach? Cóż, jak pomyłka to pomyłka, pomylić się każdy może.
Tak może, tylko dlaczego po poinformowaniu ich przez moją mamę dalej do niej dzwonią? Rozumiem niech mnie szukają ale do mamy już po przedstawieniu sprawy dzwonić nie powinni.


Syphar napisał:
Śmieszne, to jest tu żądanie odszkodowania. Wysłać możesz natomiast żądanie usunięcia danych osobowych z bazy (numer telefonu) wraz z przedstawieniem się (ów rocznik).

Może i śmieszne, ale dlaczego tego nie zrobić? Skoro zażądam usunięcia numeru z bazy i wyjaśnię sprawę to przecież nie powinni już do mnie dzwonić, ale gdyby jednak ich naszła ochota, to wszystko mają czarno na białym, że to oni nie dopilnowali spraw u siebie, kiedy sprawa była już wyjaśniona.

Syphar napisał:
Dopiero jak to nie pomoże, to można coś dalej próbować robić. Bo na razie, to to jest pomyłka (wzięli z książki).

A gdybym powiedział, że mama, jako właścicielka numeru, ładnych już parę lat temu jak była tworzona nowa książka telefoniczna najprawdopodobniej (nie jestem do końca pewien czy tak na 100% było) nie wyraziła zgody na udostępnienie numeru w książce (to akurat dałoby się bez problemu sprawdzić), w związku z tym skąd kontakt do niej w takiej sprawie? Mi się wydaje, że numer mieli bezpośrednio od wcześniejszej firmy windykującej, bo im się gdzieś zaplątał w danych (tak tamta firma gdy byłem studentem na 100% była windykacyjna) od której przejęli zadłużenie.
 
Wezwij do tego usunięcia danych. Bo do tego masz pełne prawo.

Mi się wydaje, że numer mieli bezpośrednio od wcześniejszej firmy windykującej, bo im się gdzieś zaplątał w danych (tak tamta firma gdy byłem studentem na 100% była windykacyjna) od której przejęli zadłużenie.
Jeśli tak było, to jest to wina poprzedniej firmy. A nie ich. Z ich strony to nadal jest pomyłka.
 
Ostatnia edycja:
A jak najlepiej wezwać ich do usunięcia? Poprzez list polecony ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru, czy osobiście w placówce, także z potwierdzeniem przyjęcia pisma?
 
List polecony. ZPO w tym wypadku nie jest konieczne.
 
Powrót
Góra