FLAG POLE jego konsekwencje i pytania jak stanowi prawo w "pododnych sytuacjach"

  • Autor wątku Autor wątku dodie
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dodie

FLAG POLE jego konsekwencje i pytania jak stanowi prawo w "pododnych sytuacjach"

Landing Process - Flag Pole

Chcialbym sie dowiedz jak to wyglada od strony prawne pewna sytuacja ktora cos mi sie wydaje ze blednie interpretuje.

A mianowicie o pewien patent zwany FLAG POLE ale to mozna tez odniesc do innych sytuacji np strefa tranzytowa.

Co do FLAG POLE to najpierw napisze o co mniej wiecej chodzi i to jak mnie sie wydaje ze powinno sie to interpretowac.

We Flag Pole chodzi o pewne udogodnie w sytuacji kiedy zmienia sie rodzaj wizy przyznawanej w Kanadzie musisz opuscic chociazby na sekunde teren Kanady. Przekroczyc ja i ponownie wjechac bo tylko przy wjezdzie mozna dostac nowy rodzaj wizy.

Z relacji osob robi sie to tak ze w przypadku takiego manewru na granicy Kanady i USA nawet nie trzeba miec wizy do USA a Kanadyjczycy puszczaja cie bez problemu i nawet nie musisz pokazywac sie czy czegokolwiek podbijac po stronie Amerykanskiej.

Potocznie emigranci nazywaja to "odbijaniem" sie od granicy USA.

I teraz moje pytanie. Skoro jestem w stanie opusic teren Kanady i nie przekroczyc granicy USA to wydaje mi sie ze taki obszar mozna nazwac tylko
"ziemia niczyja" i tu mam kilka pytan bo to pewnie dotyczy tez kazdej granicy i jak ktos mi moglby wytlumaczyc jak to wyglada w przypadku granic Unii Europ to tez bylbym wdzieczny.

Pytania.
1. Czy dobrze to interpretuje ze jest to ziemia niczyja i nie obowiazuja na niej zadne prawa ?Czy moze obligatoryjnie ustala sie jego wlasciciela zeby nie bylo niedomowien ? A moze granica to linia i tak naprawde pojecie ziemia niczyja nie istnieje.
2. Czy dobrze to interpretuje ze nie obowiazuja na niej zadne prawa oprocz tych ustnowionych przez jej wlasciela jesli oczywisice taki jest ?
3. Jesli 2 okazalaby sie prawda ze sa takie miejsca gdzie nie obowiazuje zadne prawo to jak sie odnosi to takich miejsc prawo polskie. Tzn czy szanuje autonomie takiego miejsca czy jedna obowiazek opieki nad obywatelem wygrywa.Np w przypadku podejrzenia choroby psychicznej albo obiawow ktore daje podstawy zeby taka osobe ubezwlasnowolnic.Oczywiscie mowie tu o sytuacji kiedy odpowiednie sluzby zostana powiadomione. O to czy ktos uslyszy moj krzyk jak nikt nie szans go uslyszec bron Boze nie pytam.

I kolejne pytania odnosnie STREF TRANZYTOWYCH gdzie podobno nie obowiazuje prawo odniose to do tej na lotnisku Chopina w Warszawie.

1.Czy straz graniczna Polski szanuje autonomie takiego miejsca czy jednak ma jakies uprawnienia ktore daja jej prawo do srodkow przymusu/ wymuszenia okreslonych zachowan ?
2. Co z przestepstwami popelnianymi w takich miejscach np kradziez ze sklepu wolnoclowego?
3. Co sie robi kiedy pasazer nie chce opusic strefy tranzytowej a jakis przepis podobno mowi ze mozna tam przebywac tylko przez 24h ? Kto to ustala i odpowiada za przestrzeganie tych zasad ? Jakie ma uprawnienia ?
4. Co by sie stalo z np pasazerem ktory przyjechal na lewych dokumentach i przebywal w takiej strefie. Zalozmy ze ustalenie tozsamosci NIE JEST MOZLIWE. Tylko prosze bez odopowiedzi na to pytanie w stylu WSZYSTKO SIE DA. Jakie sa procedury i czy jest jakis okreslony czas na ustalenie TOZSAMOSCI jakiejs zblakanej duszyczki , niekoniecznie cudzoziemca po ktorej mowi sie PAS ok nic wiecej nie mozemy zrobic, obowiazuja nas prawa czlowieka wiec stworzymy ci nowa tozsamosc ?



Pytam z ciekawosci bo przeczytalem o tym FLAG POLE i pojawila mi sie lawina pytan.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra