W
wandusia7
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam, mam kilka pytań związanych z prawem niemieckim na temat zagadnień,
które będą mnie dotyczyć w niedalekiej przyszłości.
Mój mąż pracuje w Niemczech na umowie niemieckiej od niedawna.
Ja jeszcze jestem w Polsce, zatrudniona na umowę o pracę.
Zaszłam w ciążę i być może ze względu na stan zdrowia będę wkrótce na zwolnieniu
lekarskim, a po urodzeniu dziecka na urlopie macierzyńskim płatnym.
W momencie otrzymania zwolnienia lekarskiego zamierzam dołączyć
do męża w Niemczech, bo nie chce sama siedzieć tutaj, tym bardziej że będę
potrzebowała pomocy od niego.
I teraz pytania:
- jak wygląda sprawa ubezpieczenia w Niemczech, skoro cały czas trwa mój stosunek
pracy w Polsce? nie chcę się zwalniać z pracy, ponieważ nie wiem czy zostaniemy w
Niemczech na stałe i nie chce tracić pracy. A poza tym mój płatny urlop macierzyński się
przyda bo będzie wyższy niż jakbym dostawała zasiłek przy mężu na jego ubezpieczeniu.
Słyszałam o czymś takim jak formularz S-1, ale czy to działa?
Jak wygląda rozliczanie się z polskim ZUS i NFZ?
Czy oni pokryją moje leczenie w Niemczech? Czy to w ogóle działa?
Bo nie wyobrażam sobie że co miesiąc będę musiała jeździć do Polski po zwolnienia czy na USG...
a jeśli to działa to co konkretnie pokrywa nasz ZUS i NFZ?
jak znajdę placówki medyczne, do których mogę się zwracać w Niemczech?
Od osób, które tam są słyszałam, że jak się idzie do lekarza to trzeba mieć jakąś kartę ID ubezpieczonego...
czy w ramach NFZ też się w Niemczech wyrabia taką kartę?
Raczej będę pewnie rodzić w Niemczech, więc czy mogę być pewna że ten formularz S1 zadziała i się mną
zaopiekują w ramach mojego polskiego ubezpieczenia?
Moja sytacja wygląda tak, że mam problemy epileptyczne, więc czy to będzie podstawą do wypisywania
zwolnień lekarskich w Niemczech? I czy one są uznawane w Polsce? i co muszą zawierać takie zwolnienia
aby ZUS je uznał?
- Nie chcę żeby w Niemczech nastąpiła jakaś kolizja praw czy ubezpieczeń, nie chce problemów.
Czy jeśli będę w Niemczech przy mężu to on dostanie za to, że urodzi nam się dziecko jakieś Kindergeld?
Chcę wiedzieć, co możemy dostać bez kolizji z naszym prawem polskim żeby jakiś urząd się do nas nie przyczepił.
Generalnie nie chcę żadnych niepotrzebnych zasiłków w Niemczech bo słyszałam, że wtedy nie można ubiegać
się o obywatelstwo.
Jeśli tak jest to jakie konkretnie zasiłki uniemożliwiają staranie się o obywatelstwo?
Bo jeśli będzie tak że zostaniemy tam to chcę aby to miało ręce i nogi, czyli zostać tym obywatelem za kilka lat.
- I ostatnia kwestia...gdybym chciała za jakieś 10 lat sprowadzić rodziców do siebie to znów wraca sprawa ubezpieczenia
zdrowotnego, ale tym razem ich ubezpieczenia. Sprawa działania formularza S1 się zapętla, jeśli to będzie działać
również w ich przypadku to super. Jeśli jednak nie, to czy można ich jakoś dopisać do naszego ubezpieczenia,
czy raczej to jest niemożliwe?
- I co gdy NFZ nie będzie chciało płacić za moje leczenie w Niemczech jak to bywało w
przypadku kart EKUZ? dochodzić praw w drodzę sądowej?
Wiem że może chciałabym na raz zbyt wiele srok za ogon złapać, ale szukam najbardziej korzystnego dla mnie wyjścia z sytuacji Sad
Bardzo dziękuję za wszelkie rady i pomoc!
Monika
które będą mnie dotyczyć w niedalekiej przyszłości.
Mój mąż pracuje w Niemczech na umowie niemieckiej od niedawna.
Ja jeszcze jestem w Polsce, zatrudniona na umowę o pracę.
Zaszłam w ciążę i być może ze względu na stan zdrowia będę wkrótce na zwolnieniu
lekarskim, a po urodzeniu dziecka na urlopie macierzyńskim płatnym.
W momencie otrzymania zwolnienia lekarskiego zamierzam dołączyć
do męża w Niemczech, bo nie chce sama siedzieć tutaj, tym bardziej że będę
potrzebowała pomocy od niego.
I teraz pytania:
- jak wygląda sprawa ubezpieczenia w Niemczech, skoro cały czas trwa mój stosunek
pracy w Polsce? nie chcę się zwalniać z pracy, ponieważ nie wiem czy zostaniemy w
Niemczech na stałe i nie chce tracić pracy. A poza tym mój płatny urlop macierzyński się
przyda bo będzie wyższy niż jakbym dostawała zasiłek przy mężu na jego ubezpieczeniu.
Słyszałam o czymś takim jak formularz S-1, ale czy to działa?
Jak wygląda rozliczanie się z polskim ZUS i NFZ?
Czy oni pokryją moje leczenie w Niemczech? Czy to w ogóle działa?
Bo nie wyobrażam sobie że co miesiąc będę musiała jeździć do Polski po zwolnienia czy na USG...
a jeśli to działa to co konkretnie pokrywa nasz ZUS i NFZ?
jak znajdę placówki medyczne, do których mogę się zwracać w Niemczech?
Od osób, które tam są słyszałam, że jak się idzie do lekarza to trzeba mieć jakąś kartę ID ubezpieczonego...
czy w ramach NFZ też się w Niemczech wyrabia taką kartę?
Raczej będę pewnie rodzić w Niemczech, więc czy mogę być pewna że ten formularz S1 zadziała i się mną
zaopiekują w ramach mojego polskiego ubezpieczenia?
Moja sytacja wygląda tak, że mam problemy epileptyczne, więc czy to będzie podstawą do wypisywania
zwolnień lekarskich w Niemczech? I czy one są uznawane w Polsce? i co muszą zawierać takie zwolnienia
aby ZUS je uznał?
- Nie chcę żeby w Niemczech nastąpiła jakaś kolizja praw czy ubezpieczeń, nie chce problemów.
Czy jeśli będę w Niemczech przy mężu to on dostanie za to, że urodzi nam się dziecko jakieś Kindergeld?
Chcę wiedzieć, co możemy dostać bez kolizji z naszym prawem polskim żeby jakiś urząd się do nas nie przyczepił.
Generalnie nie chcę żadnych niepotrzebnych zasiłków w Niemczech bo słyszałam, że wtedy nie można ubiegać
się o obywatelstwo.
Jeśli tak jest to jakie konkretnie zasiłki uniemożliwiają staranie się o obywatelstwo?
Bo jeśli będzie tak że zostaniemy tam to chcę aby to miało ręce i nogi, czyli zostać tym obywatelem za kilka lat.
- I ostatnia kwestia...gdybym chciała za jakieś 10 lat sprowadzić rodziców do siebie to znów wraca sprawa ubezpieczenia
zdrowotnego, ale tym razem ich ubezpieczenia. Sprawa działania formularza S1 się zapętla, jeśli to będzie działać
również w ich przypadku to super. Jeśli jednak nie, to czy można ich jakoś dopisać do naszego ubezpieczenia,
czy raczej to jest niemożliwe?
- I co gdy NFZ nie będzie chciało płacić za moje leczenie w Niemczech jak to bywało w
przypadku kart EKUZ? dochodzić praw w drodzę sądowej?
Wiem że może chciałabym na raz zbyt wiele srok za ogon złapać, ale szukam najbardziej korzystnego dla mnie wyjścia z sytuacji Sad
Bardzo dziękuję za wszelkie rady i pomoc!
Monika