O
OBYWATEL ŚWIATA
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2008
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Czytałem sporo na temat warezów... W związku z tym mam kilka pytań odnośnie forum tematycznego dotyczącego muzyki elektronicznej, na której znajdowałyby się odnośniki do stron typu: "rapidshare" czy "easy-share" do rzecz jasna albumów muzycznych i setów zgrywanych z radia i ściąganych z internetu... oczywiście nie ma mowy o linkowaniu programów, gier czy filmów. Zakładając, że serwer stoi np. w Rosji, gdzie piractwo w internecie nie jest ścigane w żaden sposób tylko jeżeli chodzi o bezpośrednią sprzedaż... może grozić nam coś ze strony polskiego prawa ? O ZAiKS się nie martwię bo na stronie o ile w ogóle będzie nie ma mowy o polskiej "twórczości"... Dodam, że na największym warezie na świecie jest prawie 7.000.000 bezpośrednich linków do materiałów chronionych prawem autorskim + do tego dochodzi 1.000.000 użytkowników dzielących się linkami więc dlaczego ten serwis ciągle istnieje ? Dodam jeszcze, że w tym przypadku serwer stoi w Hong Kongu... Druga sprawa tyczy się takich for internetowych jak np. o2 czy GERY, na których także są linki do "rapidshare", a nikt się tym nie interesuje zważywszy na to, że serwery są hostingowane przez polskie firmy. Ostatnie pytanie wiąże się z popularnymi "bloggerami", na których także jest sporo linków do muzyki... To jak to w końcu jest ? Jednych ścigają, a innych nie... Dzięki z góry za wszelaką pomoc !
Czytałem sporo na temat warezów... W związku z tym mam kilka pytań odnośnie forum tematycznego dotyczącego muzyki elektronicznej, na której znajdowałyby się odnośniki do stron typu: "rapidshare" czy "easy-share" do rzecz jasna albumów muzycznych i setów zgrywanych z radia i ściąganych z internetu... oczywiście nie ma mowy o linkowaniu programów, gier czy filmów. Zakładając, że serwer stoi np. w Rosji, gdzie piractwo w internecie nie jest ścigane w żaden sposób tylko jeżeli chodzi o bezpośrednią sprzedaż... może grozić nam coś ze strony polskiego prawa ? O ZAiKS się nie martwię bo na stronie o ile w ogóle będzie nie ma mowy o polskiej "twórczości"... Dodam, że na największym warezie na świecie jest prawie 7.000.000 bezpośrednich linków do materiałów chronionych prawem autorskim + do tego dochodzi 1.000.000 użytkowników dzielących się linkami więc dlaczego ten serwis ciągle istnieje ? Dodam jeszcze, że w tym przypadku serwer stoi w Hong Kongu... Druga sprawa tyczy się takich for internetowych jak np. o2 czy GERY, na których także są linki do "rapidshare", a nikt się tym nie interesuje zważywszy na to, że serwery są hostingowane przez polskie firmy. Ostatnie pytanie wiąże się z popularnymi "bloggerami", na których także jest sporo linków do muzyki... To jak to w końcu jest ? Jednych ścigają, a innych nie... Dzięki z góry za wszelaką pomoc !