Fotoradar w Niemczech - auto służbowe

  • Autor wątku Autor wątku mic.waw
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mic.waw

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2014
Odpowiedzi
1
Witam,
wiem, że tematów o fotkach z fotoradarów niemieckich było już wiele, ale mam wrażenie, że mój jest taki, którego nigdy wcześniej nie spotkałem.

Otóż dzisiaj jadąc na niemieckiej autostradzie błysnął mi fotoradar. Miałem nie więcej niż 155km/h na ograniczeniu do 130. Wiem, że z końcem 2013 roku pozmieniały się jakieś przepisy i teoretycznie teraz ściągalność mandatów z Niemiec jest większa.

Sytuacja jest o tyle ciekawa, że jechałem autem firmowym, które jest (a właściwie było) w leasingu. Leasing skończył się w grudniu zeszłego roku, ale auto nie zostało jeszcze przerejestrowane i niebawem będzie miało już inne tablice. Ciekawi mnie bardzo co wydarzy się teraz, bo teoretycznie firma leasingowa nie jest w dniu zrobienia zdjęcia właścicielem samochodu (auto po zakończeniu umowy leasingowej zostało wykupione), ale blachy ma jeszcze stare, więc pewnie zwrócą się do leasingodawcy z prośbą o podanie użytkownika. Leasingodawca może temat albo odepchnąć twierdząc, że nie są właścicielem auta albo ewentualnie pomóc w rozwiązaniu problemu podając dane firmy, w której pracuje, więc załóżmy, że do tego jakoś dotrą i przyślą mandat (czy najpierw prośbę o zweryfikowanie?).
Pytanie czy pracodawca może nie wiedzieć kto wówczas prowadził auto i nie rozpoznaje osoby na zdjęciu? W Polsce niejednokrotnie takie mandaty docierały i ciężko było poznać wówczas była ciut wyższa kara i bez punktów.

Moje proste myślenie mówi, że skoro nie jest znany użytkownik pojazdu to mandat przyjdzie na firmę, a właściwie jej właściciela.
Czy powinien on płacić mandat? Czy jest szansa, że nie dotrze do firmy, bo przekroczenie jest "niewielkie"? Czy jest szansa, że nie dotrze, bo jest małe zamieszanie z nowym właścicielem, numerami rejestracyjnymi itd.?
Czytałem wiele informacji o tym, że mandatu z fotoradaru można nie płacić, ale w przypadku zatrzymania przez patrol policji po sprawdzeniu numerów i stwierdzeniu zaległości będzie on do uiszczenia na miejscu. W moim przypadku numery zaraz będą inne...

Będę wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam
M.
 
Beda przesylac i odsylac od firmy do firmy, itp, az w koncu Cie ustala - to nie trudne, bo wiadomo kto sie poruszal autem. Podsumowujac - zaplacisz :(
 
Powrót
Góra