Fotoradar w niemczech, nie jestem właścicielem auta.

  • Autor wątku Autor wątku rou7er
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rou7er

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2014
Odpowiedzi
3
Dostałem fotkę z radaru auta którego nie jestem już właścicielem, zdjęcie zrobiono we Frankfurcie nad Ordą.
W analogicznym przypadku z polskim fotoradarem wystarczy, że wyśle kopie umowy kupna sprzedaży do odpowiedniego urzędu i sprawę mam z głowy ale teraz nie bardzo mam pojęcie od czego zacząć, pomocy?
 
Piszesz, że dostałeś "fotkę z radaru auta", którego nie jesteś już właścicielem. Wprawdzie nie piszesz najważniejszego, to znaczy, czy na tej fotce to Ty jesteś, czy ktoś inny, ale przypuszczam, że skoro podkreśliłeś, że nie jesteś już właścicielem tego auta, to chyba nie jesteś też na tej "fotce radarowej". Podkreślam to tak wyraźnie, ponieważ policji niem. należy przede wszystkim napisać, że to nie ty prowadziłeś ten samochód w chwili, kiedy urządzenie radarowe wykonało to zdjęcie; nie Ty jesteś na tym zdjęciu. Stosunki własnościowe są dla policji drugorzędne; im chodzi o to, kto to auto prowadził w chwili popełnienia wykroczenia, a nie kto był jego właścicielem lub posiadaczem. A zatem, jeśli chcesz, aby sprawa szybko i bez niepotrzebnego grzebania została przeciwko Tobie zakończona, to napisz im krótko, że to nie Ty jechałeś, że to nie Ty jesteś na tym zdjęciu, i prześlij im kopię umowy. A poza tym, to dlaczego to auto nadal jest zarejestrowane na Ciebie??? Trzeba coś zrobić, żeby zostało przerejestrowane na tego, któremu auto sprzedałeś, bo inaczej nadal bądą przysyłane Ci jakieś obce twarze na zdjęciach.
 
Ostatnia edycja:
Rzeczywiście nie jasno przedstawiłem sprawę, nie jestem właścicielem auta od przeszło pół roku, sprzedałem je i nie mam zielonego pojęcia kto i gdzie nim teraz jeździ, w Niemczech nie byłem nigdy chyba, że licząc przelot na terytorium niemieckim, więc nie, to nie ja prowadziłem auto. Dlaczego nie wyrejestrowałem? Bo jestem leniwym debilem i pomyślałem, że skoro gość kupił to za chwilę przerejestruje na siebie, tyle. Wyrejestrowałem wczoraj po dostaniu listu z Niemiec.
Mógłbyś mi napisać co i jak mam naskrobać, bo po niemiecku powiedzieć umiem tylko: maine muter is koputer.
 
Ostatnia edycja:
Moim zdaniem, po pierwsze idź do tłumacza przetłumaczyć umowę, następnie na adres organu, od którego otrzymałeś wyślij pismo, że w podanym czasie nie byłeś już właścicielem auta, podaj dane osoby, której sprzedałeś samochód.
Jest jeszcze opcja możliwa, to o czym mówiłeś, że nie wymeldowałeś auta. W zależności co odpowie urząd, może być tak, że bd musiał zapłacić, ale przysługuje Tobie roszczenie do kupca o spowodowanie uszczerbku majątkowego.
 
Hier der Gesetzestext: § 27 Abs. 3 StVZO:

"Wird ein Fahrzeug veräußert, so hat der Veräußerer unverzüglich der Zulassungsbehörde, die dem Fahrzeug ein amtliches Kennzeichen zugeteilt hat, Namen und Anschrift des Erwerbers anzuzeignen"

Niemcy mogą się powołać na ten przepis o Twoim obowiązku niezwłocznego powiadomienia urzędu o sprzedaży.
 
Przede wszystkim: Za popełnienie przestępstwa lub wykroczenie ukarana może być tylko i wyłącznie ta osoba, która przestępstwo lub wykroczenie f a k t y c z n i e popełniła (!!!). Jeżeli ktoś jest właścicielem lub posiadaczem pojazdu, zarejestrowanym w urzędzie, nie oznacza to automatycznie, że on jest sprawcą przestępstwa lub wykroczenia. Wykroczenie mógł popełnić np. ktoś, komu auto zostało pożyczone, wydzierżawione lub (jak w tym przypadku) bez przerejestrowania sprzedane itp. Nie ma żadnego ustawowego domniemania, że przestępstwo lub wykroczenie popełnił właściciel lub posiadacz auta. Oczywiście, że urząd, np. policja w pierwszej kolejności zwraca się do właściciela lub posiadacza pojazdu, którego ustaliła w polskim lub niemieckim urzędzie, ponieważ on jest pierwszą osobą, do której należy się zwrócić, aby ustalić, kto samochód w chwili popełnienia wykroczenia prowadził; prawdą jest, że właściciel lub posiadacz jest pierwszym podejrzanym. Ale właściciel lub posiadacz samochodu zawsze ma prawo oświadczyć, że samochodu nie prowadził, i że prowadziła go inna osoba. Oczywiście, samo zaprzeczenie, to za mało; w przypadku fotografii wykonanej przez urządzenie radarowe na drodze, można przesłać wyraźną kopię dowodu tożsamości ze zdjęciem; można oczywiście podać dane osoby, która tym samochodem jeździła. W końcu można też wyjaśnić - jak w tym tutaj przypadku -, że samochód został sprzedany i przekazany kupującemu, a na dowód przesłać kopię umowy sprzedaży. Fakt, że samochód nie został przerejestrowany, i że nadal jako jego posiadacz zarejestrowany był jego wcześniejszy posiadacz, nie jest jeszcze podstawą do ukarania tego wcześniejszego posiadacza tylko dlatego, że nie wyrejestrował samochodu. Ważne jest bowiem faktyczne sprawstwo, tzn. osoba, która wykroczenie faktycznie popełniła. Jakakolwiek fikcja lub domniemanie jest niedopuszczalne. W praktyce urzędy niemieckie wydają decyzję o ukaraniu mandatem (Bussgeldbescheid), jeśli ustalony urzędowo, zarejestrowany, formalny posiadacz samochodu, którym popełniono wykroczenie, nie zareaguje na pismo i nie zaprzeczy, że w chwili popełnienia wykroczenia, samochodu nie prowadził.
 
Ostatnia edycja:
Tak jak pisałem piętro wyżej z językiem niemieckim nie mam nic wspólnego, czy mogły mi ktoś napisać w dwóch zdaniach (po niemiecku), że to nie ja prowadziłem auto i, że nie jestem właścicielem, proszę?
Po drugie to umowa kupna sprzedaży, strzelam musi być przetłumaczona przez przysięgłego tłumacza?
 
Veräußerungsanzeige

Das Fahrzeug mit dem amtlichen Kennzeichen : (podajesz numery tablic)
Fahrzeughersteller : (marka)
Fahrzeug-Identifizierungsnummer : (numer VIN)

wurde am: (data podpisania umowy)
an Herrn/Frau ( imię i nazwisko i wszystkie dane kupującego) veräußert.

Name und Anschrift Veräußerer : ( tu piszesz swoje dane)

Hiermit erkläre ich, dass von ( data sprzedania ) die rechtmäßige Eigentümer ist (dane tego co kupił).

Bußgeld fur mich ist unbegründet. Bitte um die Klage abzuweisen,

mit vorzüglicher Hochachtung ( podpis własnoręczny).


Co do umowy to moim zdaniem niezbędny jest tłumacz przysięgły.
 
Powrót
Góra