Fotoradar w niemczech

  • Autor wątku Autor wątku Pedro@
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pedro@

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2011
Odpowiedzi
2
Witam, dziś rano jadąc przez Kostrzyn w stronę Berlina tyle ile było można (80) przy wjeździe do jakiejś miejscowości wyrzuciłem bieg i "hamowałem silnikiem" po 20 metrach za drzewa wyłonił się fotoradar i około 5 rano cyknął mi fotkę jak jechałem około 75km/h. Auto jest zarejestrowane na mojego ojca. Kiedy powinienem się spodziewać listu i czy w ogóle powinienem? Jeśli napiszę odwołanie że jestem uczniem i nie mam funduszy na mandat to jest szansa że umorzą postępowanie? I co jeśli nie zapłacę? Będę mógł spodziewać się komornika czy będę musiał wstrzymać się z wyprawami do niemiec?
 
1. Moja siostra czekala 2mc
2.Listy z DE przychodza do PL
3. Nie liczylabym na to
4. Jak nie zaplacisz napewno znajdziesz sie na liscie dluznikow w necie. Moja siostra do puki nie zaplacila tam figurowala. Nie pamietam stronki, niestety
5. Komornik to raczej nie. Jak Cie zatrzymia w DE i policja Cie sprawdzi to mozesz trafic do aresztu.MOj kumpel tak mial. Biedny nie wiedzial co sie dziej jak zaczeli go skuwac, ale zaplacil w areszcie i go puscili.
 
A jeśli napisze odwołanie to może chociaż obniżą mandat?
 
zawsze mozesz sprobowac
Chociaz w DE wysokosc mandaty reguluja przepisy
Powodzenia
 
Powrót
Góra