frankowicz

  • Autor wątku Autor wątku efi123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

efi123

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2018
Odpowiedzi
5
Witam,
posiadam kredyt we franku, sprawa w sądzie w I instancji, nie było jeszcze pierwszej (żadnej) rozprawy. Sprawę prowadzi kancelaria prawnicza.
Bank przysłał mi ugodę, którą zaakceptuje.

Jak postąpić by uzyskać jak najniższe koszty ugody?
Jakie wynagrodzenie przysługuje kancelarii w tej sytuacji? czy w ogóle coś przysługuje? bo z umowy nic nie wynika, w umowie są wynagrodzenia od unieważnienia sprawy, unieważnienia niektórych zapisów i od ugody ale zawartej przed wniesieniem do sądu pozwu czyli na etapie wezwania do zapłaty. Kancelaria dostała już zapłatę początkową w kwocie 5tys zł.

Na chwilę obecną kancelaria mnie lekceważy.
Jak wypowiedzieć umowę z kancelarią, pełnomocnictwa itd ... czy wypowiedzieć czy kancelaria musi zamknąć sprawę w sądzie? czy sam mogę zamknąć sprawę w sądzie?
 
Jeżeli masz zawartą umowę z kancelarią to jesteś zobowiązana ją wykonać, a nie wypowiadać w tym momencie, by minimalizować koszty. Jeżeli chciałaś jak najwięcej oszczędzić, to trzeba było samemu napisać i wnieść pozew, a nie w sytuacji, gdy 90% roboty zostało wykonane przez prawnika.
 
Jak nie potrafisz odpowiedzieć profesjonalnie to się nie wypowiadaj.
Umowę to mogę wypowiedzieć w każdej chwili, pytanie tylko jakie konsekwencje finansowe i nikt mi tego nie zakaże.

Za wniesienie pozwu czyli kopiuj/wklej i wezwania do zapłaty zapłaciłem kancelarii 5tys, no strasznie się namęczyli.
Kontakt z kancelarią jest tragiczny, właściciel nie odbiera, wyznaczona mecenas nie dobiera, z-ca mecenas nie potrafi wyjaśnić 90% moich pytań czyli jest niekompetentna.
 
Napisanie postu w takiej sprawie to nie jest „kopiuj - wklej”. Nawet nie wiesz, jak skomplikowane jest obliczenie wartości przedmiotu sporu w sprawie frankowej. Natomiast masz rację, że kontakt z kancelarią nie powinien tak wyglądać.
 
Akurat jestem wnikliwy i sam to wyliczałem i kancelaria pomyliła się nawet o 4zł, po drugie jakbym Ci przesłał skan umowy to włosy stanęły by dęba, kopiuj/wklej i nic więcej, przy takiej operacji jak się coś wycina i wkleja to rozjeżdżają się linijki itd jak ktoś nie umie formatować numeracji to jeden wiersz się kończy w połowie a drugi zaczyna linijkę dalej, wstyd. To normalne, że przy takiej ilości klientach (kilkaset) kopiuj/wklej to normalność.
 
i tak właśnie oszukuje się ludzi, wciskając im ciemnotę
 
Powrót
Góra