Gandalf Travel - Problem z karą za anulowanie

  • Autor wątku Autor wątku shinigamij
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

shinigamij

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
2
Mam problem z Firmą Gandalf Travel. Ja i mój znajomy podpisaliśmy umowe na wakacje. Jednak nie byliśmy w stanie pojechać i anulowaliśmy 7 dni przez wyjazdem. WG. Gandalf Travel kara za anulowanie w takim terminie wynosi 95% wartości wycieczki i utrate przedwpłaty.
Pierwszy raz spotkałem się z czymś takiem. Na umowie nie było o tym mowy. Podobno jest to w Warunkach. Z którymi nikt z Gandalfa nas nie zapoznał (czywiście dopuki nie byliśmy im winni pieniędzy).

Po przeczytaniu tychże warunków natknałem sie na 2 punkty:
4.5. W ramach ceny imprezy Biuro zapewnia Uczestnikom imprez zbiorowych ubezpieczenie kosztów leczenia za granicą oraz następstw nieszczęśliwych wypadków TU Warta. Wysokość gwarancji ubezpieczeniowych jest podana w umowie-zgłoszeniu uczestnictwa w imprezie turystycznej.
4.6. W cenie imprezy nie jest zawarte ubezpieczenie od kosztów rezygnacji z imprezy w przypadku choroby lub zdarzenia losowego. Gandalf Travel zaleca zawarcie tego ubezpieczenia wraz z rezerwacją imprezy. Cena ubezpieczenia: 3 % wartości imprezy. Wykupienie ubezpieczenia gwarantuje zwrot 75% niewykorzystanych świadczeń z tytułu zawartej umowy.

Przy podpisywaniu umowy zostaliśmy poinformowani, że trzeba zapłacić dodatkowe 35zł za ubezpieczenie (nie powiedziano nam jakie)
Jednak skoro ubezpieczenie zdrowotne jest wliczone w cene.
a 3% z 809 zł wynosi 24.27zł za co zapłaciliśmy?
Dodatkowo NIKT nie uprzedził nas o możliwości wykupu takowego ubezpieczenia.

Teraz Gandalf Travel żada od nas po 520zł od osoby mimo iż zapłaciliśmy 280zł przedwpłaty. 520+280 = 800zł Jednak kara wynosi 95% dopłaty czyli powinno wynosić 494zł.

Oczywiście firma była o tyle dobra że poinformowała nas, że mamy 1 dzień na wpłacenie pieniędzy albo sprawa pójdzie do sądu.
 
dodatek:

O co więc chodzi z tym magicznym ubezpieczeniem za 35zł, i czy kwota jakiej od nas żadają (z błędem w obliczeniach co sie bardzo firmie chwali) jest poprosty metodą na naiwnych którzy chcieli miło spędzić czas?

Po przejrzeniu kilku forów zauważyłem ze nie jestem pierwszą osobą narzekająca na złe warunki, lub nie wywiązanie sie Firmy Gandalf Travel z umów...

Byłbym wdzięczny za każdą pomoc..
 
Czy może Pan zacytować punkt ogólnych warunków zawierający zobowiązanie do zapłaty kary za rezygnację ?

Jeżeli jest to jakieś standardowe " ryczałtowe odszkodowanie...." to ja bym nie płacił. Ryczałtem odszkodowania może być tylko "zadatek"- art. 394 k.c. albo "kara umowna" art. 483 i nast. k.c. - tak uważam. W Waszym przypadku to nie wchodzi w grę. Taki zapis można traktować jako "odstępne"- ale ta instytucja służy interesom tego, kto odstępuje i nie może być podstawą powództwa.

Uważam, że Biuro powinno udowodnić powstanie szkody i jej rozmiar na ogólnych zasadach - art 471 k.c. Oni mogli nie ponieść żadnej szkody, np. sprzedać waszą wycieczkę w ofercie last minute. Niech udokumentują konkretnie, w złotówkach, ile na Was stracili.

Tu może wchodzić w grę abuzywność klauzuli (385 prim k.c.). trzeba sprawdzić rejestr klauzul niedozwolonych na stronach UOKiK.http://www.uokik.gov.pl/pl/ochrona_kons ... zwolonych/
przykład: wpisy nr 1133, 1123
To jest najlepszy argument.

95% na 7 dni przed to naprawdę drogo.

Sprawa jest jednak ryzykowna, z uwagi na "poziom wrażliwości konsumenckiej" sędziów. Obok zasądzonej spornej kwoty może dojść obowiązek zwrotu kosztów dla strony przeciwnej ( opłata od pozwu w uproszczonym przy 520 zł to 30zł, koszty zastępstwa procesowego to 180zł, do tego trzeba dodać ewentualnie koszty za drugą instancję).

Dobrze jest zasięgnąc informacji u Powiatowego Rzecznika Praw Konsumentów, udzielają bezpłatnych porad, może pomogą napisać odpowiedź na pozew.
 
Powrót
Góra