H
h77777
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2013
- Odpowiedzi
- 4
Chcę sie poradzić co mam zrobić w takiej sytuacji:
W 2008 r. został zaciągnąłem kredyt na samochód w Getin Banku. Samochód kosztował 37tys., z czego ja wpłaciłem 7 w gotówce a Bank udzielił mi kredytu na kwotę 30 tys. Dopóki pracowałem wszystko spłacałem regularnie, ale straciłem pracę i zaczęły się problemy. W maju 2012 roku została wypowiedziana mi umowa i bank zażądał zapłaty 67 tys.zł. Gdy się z nimi kontaktowałem kazali się dogadać z windykatorem terenowym gdyż to on się teraz zajmuje moją sprawą. Windykator polecił mi bym płacił ile mogę jeśli nie mam całej kwoty do zapłaty. Końcem maja zapłaciłem 3200zł a od czerwca moje wpłaty comiesieczne sięgały 1000 zł. W Październiku 2012 wysłałem pismo do banku w Warszawie i Jastrzebiu Zdroju z prośbą o powrót do systemu ratalnego gdyż jestem w stanie spłacać 1000 zł miesięcznie, odpowiedzi żadnej nie dostałem. W grudniu wysłałem drugie pismo. Otrzymałem odpowiedź, że niestety nie mogą tak zrobić jedyne rozwiązanie to wpłacić jak najszybciej całość, która nie wynosi już 67 tys. tylko 69 989zł. Nie wiem co mam zrobić w takiej sytuacji, czy wysłać do Getinu znowu prośbę o ugodę, nie jestem w stanie zapłacić całej kwoty, która szybko rośnie mimo wpłat. Proszę o radę.
W 2008 r. został zaciągnąłem kredyt na samochód w Getin Banku. Samochód kosztował 37tys., z czego ja wpłaciłem 7 w gotówce a Bank udzielił mi kredytu na kwotę 30 tys. Dopóki pracowałem wszystko spłacałem regularnie, ale straciłem pracę i zaczęły się problemy. W maju 2012 roku została wypowiedziana mi umowa i bank zażądał zapłaty 67 tys.zł. Gdy się z nimi kontaktowałem kazali się dogadać z windykatorem terenowym gdyż to on się teraz zajmuje moją sprawą. Windykator polecił mi bym płacił ile mogę jeśli nie mam całej kwoty do zapłaty. Końcem maja zapłaciłem 3200zł a od czerwca moje wpłaty comiesieczne sięgały 1000 zł. W Październiku 2012 wysłałem pismo do banku w Warszawie i Jastrzebiu Zdroju z prośbą o powrót do systemu ratalnego gdyż jestem w stanie spłacać 1000 zł miesięcznie, odpowiedzi żadnej nie dostałem. W grudniu wysłałem drugie pismo. Otrzymałem odpowiedź, że niestety nie mogą tak zrobić jedyne rozwiązanie to wpłacić jak najszybciej całość, która nie wynosi już 67 tys. tylko 69 989zł. Nie wiem co mam zrobić w takiej sytuacji, czy wysłać do Getinu znowu prośbę o ugodę, nie jestem w stanie zapłacić całej kwoty, która szybko rośnie mimo wpłat. Proszę o radę.