Google Maps - negatywne wpisy jak pozwać

  • Autor wątku Autor wątku 2121gość
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
2

2121gość

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2011
Odpowiedzi
4
Witam.
Prowadzę firmę i mam problem z niezadowolonym klientem któremu nie należy się to co się należy ale on twierdzi inaczej i napisał mi już 2 negatywne wpisy na google maps w treści twierdząc że został oszukany.
Pierwszy problem : nie mam pewności na 100% kim on jest ponieważ podaje nieprawdziwe prawdopodobnie informacje że z usługi korzystał raz rok temu a w drugim wpisie że 2 tygodnie temu. Według mojego dochodzenia miało to miejsce 2 miesiące temu, ale chciałbym to jakoś potwierdzić, tzn czy to ta osoba.
Czy mogę zapytać jakoś Google żeby mi potwierdziło dane osoby umieszczającej wpisy? Co z ochroną danych czy działa w przypadku zniesławienia przez internet?
Drugie pytanie : Komentujący jest z innego miasta czy powinienem w tym mieście składać sprawę? Czy sprawa tego typu jest na tyle ciężka że powinienem korzystać z usług prawnika ? Czy ktoś z czytających z Warszawy jest prawnikiem i chce się podjąć ? Chcę walczyć o odszkodowanie po 20000 z wpis czyli łącznie 40 tys. Oba wpisy są teoretycznie od innych użytkowników, lecz bardzo mało różnią się nazwą więc udowodnienie że to ta sama osoba nie będzie chyba trudne.
 
Nie jestem pewny czy to dobry dział na to pytanie, jeśli nie proszę o przeniesienie wątku.
 
A skąd w ogóle pewność, że Google jest w posiadaniu prawdziwych danych podejrzanego? Sam piszesz, że nie da się go zidentyfikować, więc jeśli założył konto na fałszywe dane, to jak sobie to wyobrażasz? Oczywiście, że jako osoba ewentualnie pokrzywdzona możesz wystąpić na drogę karną bądź cywilną w celu pociągnięcia do odpowiedzialności autora obraźliwych treści. Pytanie tylko, czy treści były naprawdę obiektywnie obraźliwe, czy jedynie opisywały sytuację z perspektywy Klienta? Możliwe jest wystąpienie z wnioskiem do Google o udostępnienie adresu IP sprawcy zniesławienia. I dopiero po adresie IP można takiego delikwenta namierzyć. Tu pomocna może być rola Policji, nawet jeśli to kwestia cywilna, a nie karna. Ale lojalnie uprzedzam, że samodzielna walka będzie długa i niekoniecznie skuteczna.
 
Powrót
Góra