Gra wysłana jako sprawna, wraca zepsuta

  • Autor wątku Autor wątku szymongrzechowiak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szymongrzechowiak

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2015
Odpowiedzi
4
Witam. Jestem użytkownikiem allegro i spotkała mnie nietypowa sytuacja.
14.09 sprzedałem grę jako sprawną (wiem, bo sam grałem i nie było z nią problemów) a nabywca gry od 22.09 zgłosił, że gra nie działa i chce zwrotu pieniędzy. Zaproponowałem zapłatę dopiero, kiedy sprawdzę grę u siebie. No i wlaśnie - co robić ? Jeśli gra zadziała to nie jest tak źle - mogę ją ponownie sprzedać.. ale co jeśli nie działa ? podobno jest porysowana.. dbam o płyty i nikomu nie udowodnie, że ode mnie odjechała jako nówka funkiel :confused:
pozdrawiam
 
Kupujący po 8 dniach zgłosił chęć zwrotu towaru, odpowiedź dostał wczoraj.. Upiera się, że odeśle gre dopiero kiedy odeślę mu należną kwotę (gra+wysyłka) Tak to powinno wyglądać ?
 
Jeśli sprzedałeś jako osoba prywatna to nie ma żadnych zwrotów. Klient musi odesłać towar wraz z reklamacją i dopiero wtedy podejmujesz decyzję, sprawdzając wady, które on zgłosi, czy wymieniasz towar, czy zwracasz pieniądze, czy też towar jest sprawny i reklamację odrzucasz. Także upierać się może, ale Ciebie to do niczego nie zobowiązuje.
 
Po pierwsze niech wyślę zdjęcia jak wygląda płyta od spodu (jesli to Xbox 360 to może mieć wyrysowane kółko od dołu, wtedy masz pewność że ruszył konsola jak byka włączona lub krzywo płytę wzięła)
Po drugie jeśli jest to kółko to uszkodzenie po jego stronie, jeśli nie ma i chcesz przyjąć zwrot to najpierw on ci wysyła grę, Ty ja sprawdzasz i zwracasz pieniądze.
 
To płyta do PS3 i tak jestem osobą prywatną.
Ok gość napisał, że spór rozstrzygnie allegro czyli na pewno będzie musiał pierwszy przysłać grę, załatwione.
Ale co jeśli jest zepsuta przez niego, jest jakaś moc aby to udowodnić?
Ogólnie to mogę w ogóle nie wyrazić zgody na zwrot? Co wtedy ?
 
Wtedy pozostanie mu droga sądowa i to on musiałby udowodnić przed sądem swoje tezy. Nikt przy zdrowych zmysłach nie pójdzie z tym do sądu. Więc w praktyce grozi Ci komentarz negatywny i być może blokada konta na allegro, jeśli gość dobrze tam im nakłamie.
 
Powrót
Góra