Graffiti na peronie pkp

  • Autor wątku Autor wątku herflikpl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

herflikpl

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
6
Wita mam spory dylema co robić

Sprawa wyglądała nastepująco
Stałom sobie na peronie i czekałem na pociąg do szkoły
naszło mnie żeby sobie pomalować markerem po zadaszonym miejscu i tak wpisałem powoli bo musiałem się schylić bo troszke w nietypowe miejsce było stałem tyłem do wejścia na peron i nie widziałem nic czy policja sie zbliża czy nie

i tak nagle widze ze ktoś zahodzi mnie i mówi co ja robie podniosłem głowee a to policja tak więc stoje z tym markerem jak wryty i niwiem co mam zrobić i oczywiscie dalej wiadomo jak

nie dotykałem w tym momencie akurat do tego miejsca gdzie było malowane ale juz wiadomo co policja na to

co mam zzrobić da sie jakoś wybranac co i jak

podczas zeznań powiedziałem ze nie malowałem a stalem iczytałem tylko shylony a markera sobie trymałem lewej rece bo jak szli od tylu nie widzieli czy maluje czy nie bo sie oparłem o ten murek taki a pozatym ciemno było troche

niewim jak to bedzie więc chciałbym czegos sie dowiedzieć

szkody oszacowano na jakies 350 zł
 
No raczej z tego opisu wynika, że pójdzie akt oskarzenia, ale nigdy nie wiadomo.
Ja bym raczej starał się ustalić kto jest pokrzywdzonym w tej sprawie (tj kto złożył wniosek o ściganie, zakładam że chodzi o art.288 kk), zapłacił mu szkodę, jeśli zgodzi się wniosek cofnąć. Na ten temat były już watki, prosze poszukać na prawie karnym.
 
gdzieś miałe mta kartke muszę poszukac jaki to artykuł
Jednym słowem musze sie wybronic bez ponoszenia kosztów bo mam sporo wydatków juz

a o ile pamiętam to było tak ze zatrzyzmała mnie policja i to ona wykryła to wykroczenie i zgłosiał to do pkap a dalej niewiem jak to jest
 
Moim zdaniem może to być wykroczenie o ile napis nie uszkodził rzeczy (np. dał się prosto usunąć bez śladów)
 
[cytat="kadi"]Moim zdaniem może to być wykroczenie o ile napis nie uszkodził rzeczy (np. dał się prosto usunąć bez śladów)[/cytat]

Może to być wykroczenie, problem polega jednakna tym iż jak wskazal zalozyciel tematu szkody wyceniono na 350zł.
 
nie miałem czasu wczesnij odpisać wiec pisze teraz


czy bede mugł sie wybronic z tego jakoś ?

jakieś wskazówki co moge zrobić w tej sprawie zeby wyszło to na moją kożyść

i jak to bezie teraz wygladało poniewaz to moja pierwsza wizyta w sądzie i niewiem zabardzo co mam robić
czy to będzie jedna rozprawa i odrazu bedzie rozstrzygnięta sprawa czy sie to moze rozciagnac
 
czy dobrze zrozumiałem ze powienienm załozyc odzielna sprawe oto ze jest to bezpodstawne zarzymanie i oskarzenie mnie o to graffiti
 
Zupełnie źle. Aby uniknąć wyroku skazującego musi pan jak najszybciej porozumieć się z PKP aby zechcieli cofnąć wniosek o ściganie.
Może pan być pewny że nikt nie da wiary temu że stał pan z markerem w ręku ale to nie pan zniszczył to miejsce.
 
dajmy nato ja to zmyje bo napeno sie to da usunać bo jest to mały napis i pkp wycofa oskarzenie

cała ta sprawa zajmuje mi tylko czas i aż czas i nie daje mie spokoju

ok w takim razie jutro dzwonie do pekape i staram sie jakoś dojsć do porozumienia
 
Jeżeli napis był nieprzyzwoity dopuszczalne może być też - niezależne od woli PKP - ściganie za wykroczenie z art. 141 k.w.
 
nie mogli sie odczytać tego bo pisłem to tak ze sam moge to ledwo odczyta c a zresztą ja mam problemy z pisaniem noralnie na kartce i nie mogę się sam odczytać

jutro zaczynam dzwinić fo pkp i sie dowiadywać co i jak w mojej sorawie

napisze co sie dowiedziałem w
mojej sprawie
 
Powrót
Góra