D
dabinek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2017
- Odpowiedzi
- 5
Przedmiotem zaskarżenia przed WSA były decyzje organu odmawiające stwierdzenia nieważności dwóch innych decyzji wydanych (w I i II instancji) przez organ w postępowaniu zwyczajnym.
Sąd wydając wyrok uchylił dwie decyzje wydane (w I i II instancji) w postępowaniu nieważnościowym stwierdzając istnienie podstaw do wznowienia postępowania, ponieważ w wydaniu tych decyzji uczestniczył pracownik, który wydawał decyzję również w postępowaniu zwyczajnym, a zatem podlegał wyłączeniu. Sąd stwierdził, że badał wyłącznie decyzje wydane w postępowaniu nadzwyczajnym w pierwszej kolejności badając czy tylko te 2 decyzje odmawiające stwierdzenia nieważności są objęte nieważnością, a następnie czy została naruszona procedura. Sąd dlatego, że stwierdził naruszenie procedury nie badał merytorycznie decyzji wydanych w postępowaniu niewaznościowym.
Zgodnie z art 134 ppsa sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy. Jakie są więc granice sprawy w przypadku faktu uruchomienia postępowania nieważnościowego przed organem? Czy przy badaniu przez WSA skargi, granice sprawy mogą sięgać do postępowania zwyczajnego i sąd widząc, że nastąpiło naruszenie procedury w postępowaniu nieważnościowym poprzez brak wyłączenia pracowanika powinien zbadać czy aby decyzje wydane w postępowaniu zwyczajnym nie są dotknięte wadą nieważności? Przecież to jest ta sama sprawa, więc wydaje się, że granice powinny rozciągać się również i na nią. W przypadku zbiegu wznowienia i nieważności pierwszeństwo trzeba dać chyba nieważności. Co z tego, że dojdzie do wznowienia postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności, jak decyzje wydane w postępowaniu zwykłym mogą być dotknięte wadą nieważności. Tak czy siak trzeba będzie stwierdzić ich nieważność. Choć należy się spodziewać że organ nie stwierdzi ich nieważności, bo już raz odmówił i to było przedmiotem skargi do WSA.
Czy tu aby mimo uwzględnienia skargi nie należałoby składać kasacji? Co z tymi granicami sprawy i czy sąd nie powinien jednak zbadać czy decyzje wydane w postępowaniu zwyczajnym nie są dotknięte wadą nieważności? Bo jeśli powinien i nie uczynił tego, to naruszył przepisy postępowania, co mogło mieć wpływ na wynik sprawy, bowiem w takim przypadku skarga mogła się zakończyć stwierdzeniem nieważności decyzji wydanych w postępowaniu zwyczajnym i umorzeniem wszystkich postępowań.
Sąd wydając wyrok uchylił dwie decyzje wydane (w I i II instancji) w postępowaniu nieważnościowym stwierdzając istnienie podstaw do wznowienia postępowania, ponieważ w wydaniu tych decyzji uczestniczył pracownik, który wydawał decyzję również w postępowaniu zwyczajnym, a zatem podlegał wyłączeniu. Sąd stwierdził, że badał wyłącznie decyzje wydane w postępowaniu nadzwyczajnym w pierwszej kolejności badając czy tylko te 2 decyzje odmawiające stwierdzenia nieważności są objęte nieważnością, a następnie czy została naruszona procedura. Sąd dlatego, że stwierdził naruszenie procedury nie badał merytorycznie decyzji wydanych w postępowaniu niewaznościowym.
Zgodnie z art 134 ppsa sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy. Jakie są więc granice sprawy w przypadku faktu uruchomienia postępowania nieważnościowego przed organem? Czy przy badaniu przez WSA skargi, granice sprawy mogą sięgać do postępowania zwyczajnego i sąd widząc, że nastąpiło naruszenie procedury w postępowaniu nieważnościowym poprzez brak wyłączenia pracowanika powinien zbadać czy aby decyzje wydane w postępowaniu zwyczajnym nie są dotknięte wadą nieważności? Przecież to jest ta sama sprawa, więc wydaje się, że granice powinny rozciągać się również i na nią. W przypadku zbiegu wznowienia i nieważności pierwszeństwo trzeba dać chyba nieważności. Co z tego, że dojdzie do wznowienia postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności, jak decyzje wydane w postępowaniu zwykłym mogą być dotknięte wadą nieważności. Tak czy siak trzeba będzie stwierdzić ich nieważność. Choć należy się spodziewać że organ nie stwierdzi ich nieważności, bo już raz odmówił i to było przedmiotem skargi do WSA.
Czy tu aby mimo uwzględnienia skargi nie należałoby składać kasacji? Co z tymi granicami sprawy i czy sąd nie powinien jednak zbadać czy decyzje wydane w postępowaniu zwyczajnym nie są dotknięte wadą nieważności? Bo jeśli powinien i nie uczynił tego, to naruszył przepisy postępowania, co mogło mieć wpływ na wynik sprawy, bowiem w takim przypadku skarga mogła się zakończyć stwierdzeniem nieważności decyzji wydanych w postępowaniu zwyczajnym i umorzeniem wszystkich postępowań.
Ostatnia edycja: