grozby a ograniczenie praw

  • Autor wątku Autor wątku kasiennkaaa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kasiennkaaa

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
2
Chciałabym się dowiedzieć, czy jezeli ro9k temu przez telefon ojciec mojej córki groził mi mówiąc, że cytuje: " jak cię spotkam to cię zapier..., lepiej unikaj ciemnych uliczek", oraz teraz jak poszedł do wojska to najpierw mi pisał, że skoro nie dałam mu oryginału wyroku o alimenty < nie dałam gdyż potem musiałabym wykupić dla siebie kopie z potwierdzeniem> to on pozbawi mnie alimentów, oraz potem jak już dowiedział się, że dostanie ten wyrok za potwierdzeniem z oryginałem zadzwonił do mnie i powiedział, że będę dostawać od wojska 800 zł. na dziecko, a potem zadzwonił i napisał, że w tych 800 jest jego żołd < dowiedziałam się w WKU, że to nie prawda żołd będzie on otrzymywał osobno i to do ręki> i, że z tych 800 zł. mam mu oddawać 200 zł. inaczej pozbawi mnie 600zł. i będzie mi dawał tylko 200 zl upoważnie mnie do dokonania jakiegoś kroku w jego stronę np. ograniczenia lub pozbawienia go praw rodzicielskick, on się wogole nie interesuje dzieckem odwiedza mała raz na pare miesiecy potem znika i tak wkolko mam już dość tego, że wciąż robi mi na złość, czy mogę coś zrobić??
 
mozesz zalozyc sprawe do sadu i prosic o ograniczenie praw rodzicelskich.lecz jezeli on ci robi na zlosc ty jemu on tobie....i.t.d moze lepiej dac sobie spokuj i zaczac normalnji zyc bo zlosc jest najgorszym doradcom pozdrawiam
 
To co, ma mu odpuścic i cieszyc sie jak sie [pojawi raz na dwa miesiące, że w ogóle przyszedł? Panom też trzeba uświadomić, że dziecko to obowiązki. I jeżeli się chce odwiedzać, to trzeba to robić regularnie. I płacić też trzeba. Jeżeli ktoś tego sam nie rozumie, to niestety, trzeba sądownie. W końcu to my zostajemy z dziećmi i nie mamy innego wyjścia, tylko pracować na siebie i na maluchy. Niech druga osoba też wie, że pewne rzeczy MUSI.
 
Nie robię mu na złość, zawsze mógł się spotykać z córką, czasem nawet odwoływałam swoje plany, aby wreszcie córka mogła zobaczyć ojca, wiedział, o jej chorobach itp. choć go to nie interesowało, on potrafi nam tylko grozić, miły jest tylko wtedy gdy czegoś od nas potrzebuje. Mam dość tego, że próbuje czasem mówić mi jak powinnam wychowywać dziecko, widząc ją raz na pare miesięcy, dla mnie on nie ma do tego prawa, dziękuję za odpowiedzi chyba będę musiała to załatwić sądownie skoro nie dało rady polubownie. Mam nadzieję, że te argumenty będą wystarczające na ograniczenie mu praw. :( :(
 
do odpowiedzialnosci nikogo nie zmusisz przykro mi ze masz taka sytuacje lecz niektorzy dorastajom pozno.on napewno musi placic lecz nie musi sie interesowac a to jest przykre bo bedzie cierpialo na tym dziecko sprobuj z nim rozmawiac pozdrawiam
 
Dlatego na podstawie tego wyroku można uzyskać, że należna kwota będzie przekazywana wprost przez wojsko na Pani konto.
 
Powrót
Góra