K
konefqa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 3
Witam serdecznie.
Chciałam zadać pytanie odnośnie gróźb pozbawieniem życia wysłanych mailem.
Otóż zakupiłam na allegro przedmiot o wartości niespełna 200zł. Po 2 tyg zwodzenia mnie sprzedający w końcu, po wielu nieskutecznych próbach i staraniach oddał zapłacone mu przeze mnie pieniążki. Oddał jednak całą kwotę podwójnie. Uznałam, że nie będę oddawać mu pieniędzy, gdyż sam sobie zawinił.
Minął ok miesiąc - dzwoni do mnie pan policjant z zawiadomieniem o kradzieży (!) . Więc natychmiast przelałam pieniążki z powrotem do pana sprzedającego.
Chodzi o to, iż w międzyczasie otrzymałam e-mail od kogoś z tamtej firmy, który zawierał groźby pozbawieniem mnie zdrowia bądź życia i wyzwiska.
Moja obawa o spełnienie tych gróźb była i jest jak najbardziej realna, gdyż sprzedający posiada moje dane - dokładny adres zamieszkania, zameldowania.
Moje pytanie jest następujące - czy przedstawiając ten e-mail policji mam jakieś szanse, że ten Pan bądź firma będą w jakiś sposób ukarani pozbawieniem wolności (chociaż w zawieszeniu) i czy mam szansę na jakiekolwiek odszkodowanie z tytułu poniesionych przeze mnie lęków.
Dodam jeszcze, że w e-mailu wyraźnie jest napisane m.in:
"NIEWAŻNE KOSZTA,STAĆ MNIE NA TO ŻEBY
DOJECHAĆ DO SZCZECINA"
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
Chciałam zadać pytanie odnośnie gróźb pozbawieniem życia wysłanych mailem.
Otóż zakupiłam na allegro przedmiot o wartości niespełna 200zł. Po 2 tyg zwodzenia mnie sprzedający w końcu, po wielu nieskutecznych próbach i staraniach oddał zapłacone mu przeze mnie pieniążki. Oddał jednak całą kwotę podwójnie. Uznałam, że nie będę oddawać mu pieniędzy, gdyż sam sobie zawinił.
Minął ok miesiąc - dzwoni do mnie pan policjant z zawiadomieniem o kradzieży (!) . Więc natychmiast przelałam pieniążki z powrotem do pana sprzedającego.
Chodzi o to, iż w międzyczasie otrzymałam e-mail od kogoś z tamtej firmy, który zawierał groźby pozbawieniem mnie zdrowia bądź życia i wyzwiska.
Moja obawa o spełnienie tych gróźb była i jest jak najbardziej realna, gdyż sprzedający posiada moje dane - dokładny adres zamieszkania, zameldowania.
Moje pytanie jest następujące - czy przedstawiając ten e-mail policji mam jakieś szanse, że ten Pan bądź firma będą w jakiś sposób ukarani pozbawieniem wolności (chociaż w zawieszeniu) i czy mam szansę na jakiekolwiek odszkodowanie z tytułu poniesionych przeze mnie lęków.
Dodam jeszcze, że w e-mailu wyraźnie jest napisane m.in:
"NIEWAŻNE KOSZTA,STAĆ MNIE NA TO ŻEBY
DOJECHAĆ DO SZCZECINA"
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.