Groźby na gadu gadu od kogoś kogo nie znam

  • Autor wątku Autor wątku Ne$
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

Ne$

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2008
Odpowiedzi
2
Witam

Mam problem jak w temacie. Kilka dni temu napisał do mnie niejaki Zbychu (nie znam żadnej osoby o takim imieniu). Pisał czy chcę jakiś towar, trawę, że niby kiedyś brałem od niego jak on to nazwał "pośrednio". Napisał też do mojego brata że niby ja mu wiszę jakieś pieniądze i żeby mi to przekazał, później jego też pytał czy nie chce. Nie wiem też skąd miał mój i brata numer gg, żaden z nas nie ma jakichkolwiek danych w katalogu publicznym, które mogłyby wskazywać czyj to numer gg. Nigdy nic takiego nie miało miejsca (mam na myśli "branie towaru") przeze mnie, ale jakiś rok temu wpadła do mnie policja z nakazem przeszukania, podejrzany byłem o posiadanie marihuany. Całe to zamieszanie spowodowało zepsucie stosunków z moją rodziną i myślę że ktoś doniósł na mnie na policję z nienawiści. Motywem była prawdopodobnie zazdrość o moją dziewczynę, ale nie jestem w stanie tego w żaden sposób udowodnić. Teraz mam kilka pytań:

1. Czy mogę udać się na policję z rozmowami z gadu gadu, gdzie niejaki zbychu przyjedzie i odbierze ode mnie dług (oczywiście fikcyjny) ?
2. Czy po zakończeniu przeszukania, oczywiście bezowocnym policja ma obowiązek poinformować mnie skąd miała takie informacje ? Jeżeli nie, to moim zdaniem dochodzi tu do sytuacji, gdzie każdy może na swojego wroga "nasłać" policję i wyrządzić dość duże szkody moralne, bo wiadomo że rodzice jak i sąsiedzi patrzą na człowieka jak na przestępcę.

Dodam jeszcze że mieszkam w małym miasteczku, gdzie praktycznie każdy zna każdego.
 
[cytat="Ne$":2xclmkqd] Mam problem jak w temacie. Kilka dni temu napisał do mnie niejaki Zbychu (nie znam żadnej osoby o takim imieniu). Pisał czy chcę jakiś towar, trawę, że niby kiedyś brałem od niego jak on to nazwał "pośrednio". Napisał też do mojego brata że niby ja mu wiszę jakieś pieniądze i żeby mi to przekazał, później jego też pytał czy nie chce. Nie wiem też skąd miał mój i brata numer gg, żaden z nas nie ma jakichkolwiek danych w katalogu publicznym, które mogłyby wskazywać czyj to numer gg. Nigdy nic takiego nie miało miejsca (mam na myśli "branie towaru") przeze mnie, ale jakiś rok temu wpadła do mnie policja z nakazem przeszukania, podejrzany byłem o posiadanie marihuany. Całe to zamieszanie spowodowało zepsucie stosunków z moją rodziną i myślę że ktoś doniósł na mnie na policję z nienawiści. Motywem była prawdopodobnie zazdrość o moją dziewczynę, ale nie jestem w stanie tego w żaden sposób udowodnić. [/cytat:2xclmkqd] w temacie postu są groźby...-ale w treści postu nic o groźbach nie napisaleś... więc o co chodzi...?


[cytat="Ne$":2xclmkqd] 1. Czy mogę udać się na policję z rozmowami z gadu gadu, gdzie niejaki zbychu przyjedzie i odbierze ode mnie dług (oczywiście fikcyjny) ? [/cytat:2xclmkqd] oczywiście mozesz...- chociaż ja bym poszedł bardziej w kierunku handlu przez tego N/N "Zbycha" narkotykami...

[cytat="Ne$":2xclmkqd] 2. Czy po zakończeniu przeszukania, oczywiście bezowocnym policja ma obowiązek poinformować mnie skąd miała takie informacje ? [/cytat:2xclmkqd] Jeżeli nie jesteś stroną postępowania to - nie...
 
Za groźbę uważam to, że chce ode mnie egzekwować jakieś długi, o których nie mam pojęcia, a jak wiadomo takowe porachunki załatwia się raczej nielegalnie. Skąd w takim razie mogę się dowiedzieć czy byłem stroną postępowania i po jakim czasie się to przedawnia ?

Co do Zbycha to uważam to raczej za jakiś niesmaczny żart, ale chciałbym tego żartownisia troszkę utemperować. biorę też pod uwagę prowokację policji, ale nie sądzę żeby uciekali się do tak prymitywnych i marnych sposobów.


btw. dzięki za odpowiedź
 
[cytat="Ne$":xkwacbhp] Skąd w takim razie mogę się dowiedzieć czy byłem stroną postępowania [/cytat:xkwacbhp] w skrócie - skoro nie byłeś uznany za pokrzywdzonego i nie mialeś postawionych zarzutów - to nie jesteś stroną postępowania
 
Opisywane zdarzenie moze wypelniac znamiona przestepstwa zniesławienia z art. 212 k.k. , ktore scigane jest z oskarzenia prywatnego. W takim przypadku to na Panu bedzie spoczywal obowiazek wykazania, kto w jaki sposob popelnil przestepstwo.
 
Powrót
Góra