Gry komputerowe - kupno, korzystanie, pożyczanie

  • Autor wątku Autor wątku Milek7
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Milek7

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
6
Witam,

zastanawia mnie ostatnio wiele rzeczy związanych z legalnością wielu aspektów związanych z grami komputerowymi, dlatego proszę o potwierdzenie mojej niewielkiej wiedzy w tym temacie i w miarę możliwości odpowiedzenie na nieco zawiłe pytania.

A. KUPNO I PRAWO DO KORZYSTANIA

1. Wiem, że do zakupionej i posiadanej przeze mnie oryginalnej gry komputerowej mogę robić nieskończenie wiele kopii w celu zabezpieczenia się przed ewentualnymi uszkodzeniami oryginalnego nośnika?

2. Mogę też w takim razie łamać zabezpieczenia tej gry w celu umożliwienia utworzenia jej działającej kopii?

3. Wiem, że zakup gry nie sprowadza się do zakupu samego nośnika, ale do zakupu tzw. 'własności intelektualnej'. Z tego wnioskuję, że posiadając tą 'własność intelektualną' nie muszę teoretycznie posiadać oryginalnego nośnika, a mogę korzystać z kopii nie wykonanej nawet z zakupionego przeze mnie nośnika, a jedynie kopii zawierającej identyczną grę komputerową pobranej np. z internetu jednocześnie zgodnie z powyższym obchodząc jej zabezpieczenia?

4. Skoro powyższe jest prawdziwe, to mogę zagrać w grę zaraz po jej zakupie, kiedy nośnik jeszcze do mnie nie dotarł?

5. Jeśli tak, to w którym momencie uzyskuję prawo do korzystania z tej gry? Logiczne jest, że w sklepie detalicznym z momentem uiszczenia opłaty za grę. W takim razie mogę zagrać w grę, nie posiadając jej, a posiadając informację od kolegi który ją dla mnie kupuje o jej zakupie?

6. Jeśli tak, to w jakim momencie nabywam prawo do korzystania z takiej gry kupując ją np. w sklepie internetowym lub na aukcji internetowej? W momencie dokonania transakcji (zakup, wygrana licytacji), wpłaty pieniędzy za towar, zaksięgowaniu wpłaty za towar u sprzedawcy, wysłania towaru przez sprzedawcę, czy dopiero w momencie otrzymaniu towaru?

B. POŻYCZANIE

1. Podobno legalne jest nieodpłatne wypożyczanie przeze mnie takiej gry komputerowej np. znajomemu, lub mniej znanej mi osobie z zastrzeżeniem, że kiedy jest ona mu pożyczona i może on z niej korzystać, to ja w tym czasie nie mam do tego prawa?

2. Skoro tak, to czy możliwe jest pożyczenie komuś samej kopii tej gry z zachowaniem warunku 'pożyczenia' opisanego powyżej?

3. Jeśli tak, to czy kopia ta może pochodzić z innego źródła i być np. pobrana z internetu, a nie wręczona osobiście, będąc jednak tą samą grą komputerową?

4. Jeśli tak, to czy takie prawo do korzystania z gry może być pożyczone bez bezpośredniego kontaktu, np. poprzez kontakt telefoniczny/internetowy? Prowadziłoby to do takiej sytuacji, że mówię znajomemu, że pożyczam mu grę, on ściąga z internetu kopię i legalnie z niej korzysta a mój oryginalny nośnik pozostaje u mnie, jednak nie korzystam z niego w czasie trwania tego wypożyczenia.

5. Czy w takim razie osoba, której pożyczam samo to prawo do korzystania z gry komputerowej może złamać zabezpieczenia kopii tej samej gry w celu korzystania z niej (obejście zabezpieczeń w formie tzw. pliku 'crack', kodu instalacyjnego, obrazu mini-image i innych)?

Przepraszam za te dość skomplikowane i zawiłe pytania, ale zamierzam ułatwić tego typu działania w formie serwisu internetowego, a legalność tego typu narzuca decyzję o jego tworzeniu.

Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
 
Z braku czasu zajmę się tylko częścią A:
ad 1. Nie
ad 2. Może to być złamaniem licencji
ad 3. Nie
ad 4. Nie
ad 5. W momencie wejścia w posiadanie jej legalnej kopii.
ad 6. W momencie wejścia w posiadanie jej legalnej kopii.
 
Polemizował bym z Tobą Ripper w kwesti istotności posiadania czy nieposiadania nośników. Obecnie wiele programów sprzedaje się w "oderwaniu" od nośnika. Np: Office 2007 możesz kupić z nośnikiem lub bez. Obie sytuacje są jednakowo legalne. To samo dotyczny wielu gier innych producentów.
Ważne jest posiadanie licencji a nośnik to tylko plastik.
Przykładowo Microsoft wymaga by użytkownik posiadał: licencję ( w formie papierka lub nalepki na komputerze ) i fakturę zakupu.

Pomysł wytworzenia nieograniczonej ilości kopii zapasowych wydaje mi się nie do obrony.
 
Ale ja nie pisałem nic o nośnikach.
Napisz do którego punktu z moich odpowiedzi się odnosisz - doprecyzuję.
 
Oczywiście w punkcie A.1. mam na myśli sporządzanie kopii nośnika, aby zabezpieczyć się przed ewentualnym uszkodzeniem oryginalnego, a samo określenie 'nieograniczona liczba' oznacza, że w przypadku uszkodzenia kopii sporządzam kolejną itd.
 
Ripper napisał:
Ale ja nie pisałem nic o nośnikach.
Napisz do którego punktu z moich odpowiedzi się odnosisz - doprecyzuję.
do p.3. Tak zrozumiałem Twoją odpowiedź "Nie" , że przeceniasz wartość nośnika. Jeśli mam licencję na Windows XP, fakturę zakupu to mogę ten Windows XP zainstalować z Twojej płyty lub ściągniętej z sieci. ( bo moja sie porysowała)
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli przez "ściągniecie z Internetu" rozumiesz pobranie programu z legalnie udostępnionego przez producenta/dystrybutora/sprzedawcę/itp. źródła (na takiej zasadzie działa zdaje się np. Steam), to jest to oczywiście jak najbardziej zgodne z prawem.
Jeżeli przez "ściągnięcie z Internetu" rozumiesz pobranie programu nielegalnie udostępnionego np. przez sieć p2p, to może to być karalne.
 
Pozwalam sobie się z Tobą nie zgodzić Ripper. Jeśli jestem legalnym użytkownikiem - to nic komu to tego ( włącznie z twórcą ) skąd wziąłem nośnik. Zwłaszcza w sytuacji gdy: nośnik jest nienumerowany ( w 99% przypadków nie jest ), w konsekwencji licencja nie jest powiązana z nośnikiem.
Ponadto w myśl P.A. mam prawo wykonać kopię. Odnosząc to do wątku Gwintona stawiam tezę, że producent konsoli wprowadzając ograniczenia konstrukcyjne zapobiegające możliwości użytkowania legalnie sporządzonej przez mnie kopii zgodnie z P.A. sam łamie to prawo !
Ciekawe jak by ktoś wytoczył proces na tej podstawie producentowi :)

Tak na zakończenie trochę off-topic ciekawie jakiś czas temu zachowała się firma Phillips.
Otóż kilka wytwórni fonograficznych zaczęło eksperymentować z zapezpieczeniami przed kopiowaniem płyt CD Audio. Efekty były rózne, przeważnie mizerne tzn. legalni posiadacze płyt nie bylu ich w stanie odtworzyć na pewnego typu odtwarzaczach ( pominę względy techniczne ). Phillips jako właściciel patentu walnął pięścią w stół i stwierdził, że jeśli wytwórnia chce na płycie umieszczać logo CD DA to mają zrezygnować z wszelkiego tego typu kombinacji bo inaczej im przy...

Zaczynamy Ripper chyba błądzić z naszą dyskusją poza temat tego wątku ( + gwintona ). Zaraz mnie Moderator ochrzani i będzie miał rację.:)
Może nowy topic ? "kopiowanie-prawa autorskie-zabezpieczenia" ?
 
Ostatnia edycja:
ilead napisał:
Jeśli jestem legalnym użytkownikiem - to nic komu to tego ( włącznie z twórcą ) skąd wziąłem nośnik.
Tu się nie mogę zgodzić. O ile faktycznie przy ściągnięci oprogramowania (bez rozpowszechniania rzecz jasna), nikt się prawdopodobnie nie będzie chciał przyczepić, to w przypadku np. zakupu pirackiego nośnika dalej będziemy mieli do czynienia z paserką karaną z KK.
ilead napisał:
Ponadto w myśl P.A. mam prawo wykonać kopię.
W myśl ustawy kopię można wykonać, gdy jest ona niezbędna do korzystania z programu. Czy chęć ochrony oryginalnego nośnika wchodzi w zakres tej "niezbędności"? Według mnie, sprawa dyskusyjna.
 
Ripper napisał:
Czy chęć ochrony oryginalnego nośnika wchodzi w zakres tej "niezbędności"? Według mnie, sprawa dyskusyjna.
Według mnie nie. Padłem już ofiarą zużycia nośnika i byłem w plecy kilkaset złotych.
Może inaczej Ripper: jaki inny powód skopiowania nośnika zgodnie z prawem możesz mi podać, który nie będzie budził Twojej wątpliowści ? :D Bo mi wyobraźnia jakoś ewidentnie szwankuje i nie mogę nic wymyśleć :D
 
Ostatnia edycja:
ilead napisał:
jaki inny powód skopiowania nośnika zgodnie z prawem możesz mi podać, który nie będzie budził Twojej wątpliowści ? :D Bo mi wyobraźnia jakoś ewidentnie szwankuje i nie mogę nic wymyśleć :D
Ciiii!!!! Chyba nie sugerujesz, że przepis prawny jest bezsensowny? ;)
 
Ale dlaczego nieodpłatne pobranie kopii posiadanego już programu miało by być nielegalne?

Paserka intelektualna nie wchodzi w grę, ponieważ jest to operacja, na której nikt nic nie zyskuje. Oryginalny nośnik jako tako powinien grać rolę dowodu zakupu/posiadania praw do korzystania z danego programu, a to, skąd program wziąłem to już moja sprawa. Nie liczę na to, że w przypadku uszkodzenia oryginalnego nośnika producent bezpłatnie wymieni mi go na nowy lub chociażby udostępni program do ściągnięcia z jego strony internetowej - jestem na tyle zaradny, że mogę sobie zrobić kopię, choćbym miał złamać zabezpieczenia programu, które wbrew prawu uniemożliwiają mi jej wykonanie.

Powyższych faktów dowiedziałem się od człowieka doświadczonego w branży informatycznej, a temat napisałem szczególnie w celu rozpracowania pytań z grupy B., gdyż dotąd wiem, że legalne jest 'fizyczne' pożyczenie komukolwiek oryginalnej gry - chcę się dowiedzieć, czy możliwe jest także 'wirtualne' jej pożyczenie.
 
Ano właśnie Ripper. Jeśli uważamy ( my obywatele, ja i Ty ) , że ustawodawcy zdurnieli i wydali sprzeczne przepisy to co dalej ? Jaka jest droga postępowania ?
Iść do posła i spowodować interpelację poselską ? Lobbować u posła za zmianą prawa ?
:smile:
 
Prosiłbym jednak o odpowiedź na moje dalsze pytania, szczególnie z grupy B, gdyż koncentracja na grupie A odwróciła od niej uwagę i prosiłbym nieco mniej offtopu na temat subiektywnych opinii o polskim systemie prawnym.

@update

Żeby nie przewracać stron, pytania z grupy B:


B. POŻYCZANIE

1. Podobno legalne jest nieodpłatne wypożyczanie przeze mnie takiej gry komputerowej np. znajomemu, lub mniej znanej mi osobie z zastrzeżeniem, że kiedy jest ona mu pożyczona i może on z niej korzystać, to ja w tym czasie nie mam do tego prawa?

2. Skoro tak, to czy możliwe jest pożyczenie komuś samej kopii tej gry z zachowaniem warunku 'pożyczenia' opisanego powyżej?

3. Jeśli tak, to czy kopia ta może pochodzić z innego źródła i być np. pobrana z internetu, a nie wręczona osobiście, będąc jednak tą samą grą komputerową?

4. Jeśli tak, to czy takie prawo do korzystania z gry może być pożyczone bez bezpośredniego kontaktu, np. poprzez kontakt telefoniczny/internetowy? Prowadziłoby to do takiej sytuacji, że mówię znajomemu, że pożyczam mu grę, on ściąga z internetu kopię i legalnie z niej korzysta a mój oryginalny nośnik pozostaje u mnie, jednak nie korzystam z niego w czasie trwania tego wypożyczenia.

5. Czy w takim razie osoba, której pożyczam samo to prawo do korzystania z gry komputerowej może złamać zabezpieczenia kopii tej samej gry w celu korzystania z niej (obejście zabezpieczeń w formie tzw. pliku 'crack', kodu instalacyjnego, obrazu mini-image i innych)?
 
1. Nie, chyba że zezwala na to licencja gry.
2-5 j.w.
 
Czy polskie prawo mówi coś o wypożyczaniu programów komputerowych?
 
No a myślisz na jakiej podstawie tak odpowiedziałem?
 
Nie widziałem podobnego zapisu w okolicy paragrafów dot. praw autorskich. Poza tym jestem prawie pewien, że pożyczanie jest legalne.
 
Owszem pożyczanie osobom pozostającym w związku osobistym z nami jest legalne, to mieści się w ramach dozwolonego użytku osobistego z art. 23 ustawy o prawie autorskim. Wyłączone są z niego natomiast programy komputerowego, do któych zalicza się powszechnie także gry. Zobacz art. 77, który o tym mówi.

Natomiast jeśli producent gry napisze w licencji, że zezwala na pożyczanie to nie ma problemu oczywiście.
 
Powrót
Góra