Grzebanie w telefonie przez dyrektora

  • Autor wątku Autor wątku zdkmaciek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zdkmaciek

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
1
Calkiem niedawno nauczyciel skonfiskowal telefon mi i mojemu koledze. Nastepnego dnia zostalismy wezwani do dyrektora i dowiedzielismy sie, ze zawartosc zostala obejrzana. Znajdowaly sie tam nieprzyjemne filmy, na kolegi telefonie nagrany byl nauczyciel, a na moim kilka przygod z narkotykami. Wiem ze nie jestem bez winy ale czy osoba trzecia ma prawo do grzebania w moich prywatnych danych? Dyrektor grozil nam policja.

PROSZe O SzYBKA POMOC!!
 
Dyrektor nie miał prawa tego zrobić. Jeśli to nie wynika wprost z naszego rodzimego prawa to jestem pewien, że wynika z EKPC (Europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności), dokładnie - naruszenie prawa do prywatności (w telefonie prywatne dane, korespondencja).
W dodatku nie miał prawa zabrać. Nie wiem skąd miałby mieć takie kompetencje :)
 
Właściwie niewiadomo kto by miał większe kłopoty dyrektor czy wy....
 
Jeszcze nauczyciele stają się funkcjonariuszami publicznymi. Dyrektorzy też? (gdzie jest ten zapis?, bo dopiero co w gazecie o tym przeczytałem). W związku z czym jest jeszcze art 231 KK.

Ale popieram ten pomysł. Jak nie można zapytać strażnika "czy jest strażnikiem czy pierdołą?", to tym bardziej nauczyciel powinien być chroniony przed napaściami i zniewagami.
 
[cytat="Pasqud"]Właściwie nie wiadomo kto by miał większe kłopoty dyrektor czy wy....[/cytat]

A to już odrębna kwestia :) Tylko to inne rodzaje odpowiedzialności. W sumie dyrektor w imieniu osoby prawnej (szkoły) ma obowiązek zawiadomić odpowiedni organ o popełnieniu przestępstwa oraz odpowiednio zabezpieczyć dowody. To jest druga strona medalu.
 
Ale na przeszukanie rzeczy to trzeba mieć uprawnienia....
 
a ile wy (ty i kolega ) macie lat...? Bo od tego zależy czy mozecie sami (bez rodziców) złożyć zawiadomienie o podejrzeniu czynu karalnego...

W związku z tym,że dyrektor ujawnił w telefonie zdjecia czy filmy z zapisem czynów karanych (posiadanie narkotyków) powinien natychmiast wezwać Policję i przekazać jej delikwentów oraz dowody w postaci telefonów ze zdjęciami(czy filmami). I o ile Policji nie powiadomił powinniście na kolanach mu dziękować bo nie tylko ,ze Wam chronił tyłek to jeszcze sam narażał się poprzez to zaniechanie na odpowiedzialność karną...
 
Drogi Markizie... Sporo wody upłynie w dowolnej rzece, zanim małolaty przestaną żądać, oskarżać, wytykać błędy swoim wychowawcom, a zanim POJMĄ, że się ich usiłowało wychować. Rzeczony Dyrektor w zasadzie sam naraża się na odpowiedzialność KARNĄ, jesli do tej pory nie powiadomił policji. Skutek? Jak się Maciek lub jego koledzy wygadają (np. do rodziców), oni dostaną kuratora (w najgorszym wypadku), a dyrektor będzie miał sprawę karną, o konsekwencjach słuzbowych nie wspominając. Oto prawo (oczywiście - żadna sprawiedliwość) w okolicach polskiej szkoły.
P.S. Telefonów na lekcji używać nie wolno; jeśli telefon był podczas lekcji właczony, uczeń jest sam sobie winien: złamał prawo; jednakże brak przepisów, co zrobić, gdyby jednak do tego doszło powoduje roszczeniową postawę uczniów. Co czytamy powyżej; totalna załamka, pajdokracja jak ta lala :(
 
Na popelnienie przestepstwa przez dyrektora macie bezdyskusyjne dowody, na twoje niby narkotyki on nie ma zadnych.

Na podstawie filmu nie da sie jednoznacznie stwierdzic, ze posiadales narkotyki czy tez cos co jedynie na nie wygladalo. Jak niby maja rozroznic czy paliles marihuane czy salvie divinorum czy tyton waniliowy na podstawie filmu z komorki?! Czy wciagales amfetamine czy moze biala tabake? Przeszukaja ci dom, moze zrobia jakis wywiad srodowiskowy i umorza z braku dowodow.

Zastanow sie tylko czy ci to potrzebne, bo po takiej konfrontacji dla ciebie bedzie lepiej jak zmienisz szkole. Nawiasem mowiac, czego sie ten dyrektor spodziewal, nie wiem czy wiecie ale zyjemy w kraju w ktorym 95% uczniow liceow probowalo lub zazywa narkotyki (http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36003,4634078.html), to co, moze zgodnie z prawem ich wszystkich pozamykamy z recydywa? Moze sie oducza? :ok:

PS Narkotyki sa naprawde do dupy, odpusc sobie.
 
Powrót
Góra