Gwałciciel ukrywający się w Anglii

  • Autor wątku Autor wątku Pilzi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pilzi

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
4
Witam.
Trzy lata temu w wieku czternastu lat zostałam zgwałcona przez ponad 40-letniego hindusa. Okazało się, że jestem w ciąży, w trakcie porodu szpital zawiadomił policję, przeciw ojcu zostało wszczęte śledztwo. Jednakże niedługo po popełnieniu przez niego przestępstwa, zdając sobie sprawę, że grozi mu odpowiedzialność karna uciekł do Anglii. Policja stwierdziła, że dalsze szukanie go nie ma sensu, nawet w Anglii. Listów od policji przesyłanych na adres zameldowania, a równocześnie do mieszkania rodziny w Wołominie ten człowiek osobiście nie odbiera, natomiast rodzina go kryje, przesyła listownie/mailowo wszystkie przysłane do niego listy. Postępowanie zostało zawieszone.
Mężczyzna żyje sobie spokojnie za granicą, nie daje grosza na dziecko. Miał żonę która się z nim rozwiodła 2 lata temu. Nasyłał na spotkania ze mną swoją dziewczynę. Utrzymuję z nim kontakt mailowy. Wydaje mi się, że nie byłoby trudności w natychmiastowym namierzeniu go i doprowadzeniu do aresztu. Chciałabym, aby poniósł odpowiedzialność za swoje czyny (z tego co się orientuje grozi mu 12 lat?) i płacił alimenty. Problem w tym, że nie mam pojęcia gdzie powinnam się zgłosić podając jego adres mailowy, stronę na facebooku, numer telefonu zmanipulowanej przez niego dziewczyny, która mieszka w polsce, ale jeździ do niego za granicę.
Zależałoby mi żeby go złapano z zaskoczenia, nie uprzedzając. Jest on osobą nie stabilną emocjonalnie, kiedyś ostrzegł, że gdyby policja go zaczęła szukać w anglii, uciekł by dalej, prawdopodobnie do Indii. Proszę o pomoc, co ja mam robić? Gdzie się zgłosić? Jestem z Warszawy.
Pozdrawiam


Proszę nie pisać tłustym drukiem!
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
1) można jak najbardziej założyć sprawę o alimenty - w toku sprawy trzeba wykazać, że hindus jest ojcem dziecka i nie łoży na jego utrzymanie, ani nie dokłada osobistych starań do jego wychowania/utrzymania
2) jak go Pani wsadzi do więzienia to raczej na pewno nie będzie płacić (bo i z czego - nawet jak coś zarobi to będą to marne grosze)
 
No dobrze, ale pieniądze które zbierze do zatrzymania, nie wpłyną na alimenty?
 
Powrót
Góra