Gwarancja lub niezgodnosc przedmiotu sprzedarzy z umowa - sklep internetowy

  • Autor wątku Autor wątku vsnake666
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

vsnake666

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
5
Witam,

Mam maly problem. Moja dziewczyna kupila rok temu w czerwcu czytnik do e-bookow. Rowno rok po zakupie wysiadl wyswietlacz w lipcu podajrze tego roku. Urzadzenie oczywiscie nie upadlo nigdy ani nie zostalo uszkodzone w jakikolwiek mechaniczny sposob. Sprzedawca na swojej stronie informuje o 12 miesiacach gwarancji. Regulamin e-czytnik.pl < --- adress do regulaminu sklepu.

A to jest regulamin gwarancji producenta https://www.irexshop.com/information.php?info_id=26 w pierwszych linijkach pisze o gwarancji na rok.

Moja partnerka napisala do sklepu ktory dokonal sprzedarzy i poinformowali ja ze nic nie moga zrobic bo juz jest po gwarancji i otrzymali taki email po kontakcie z producentem:

"thank you for uploading the picture. Unfortunately, we must conclude that
the glass of the display module has broken. This type of damage is not
covered by warranty.
To have the display module repaired we will require the purchase of 275
service credits in our webshop (...)"

Przyczym zaznaczam ze wyswietlacz nie zostal uszkodzony mechanicznie tylko sam z siebie przestal dzialac.

Moje pytanie to czy nie obowiazuje mnie standardowa 24 miesieczna gwarancja bo to jest np sklep internetowy, czy sa jakies inne zasady co do gwarancji w przypadku sklepow internetowych.

Slyszalem ze jesli producent oferuje tylko rok gwarancji to sprzedawca winien dolozyc rok swojej czy cos w tym stylu.

Na co powiniena sie powolywac zglaszajac usterke na gwarancje, czy moze jako niezgodnosc z umowa?

Co jest bardziej kozystne dla niej i najwlasciwsze w tej sytuaci.

Ewentualnie do jakich ustaw powininem siegnac bo nie wiem ktore reguluja zasady udzielania gwarancji przez sklepy internetowe.

Pozdrawiam serdecznie 8-)
 
Nie ma żadnego "dokładania" gwarancji.
Reklamowac towar mozna na podstawie a)gwarancji (udzielanej przez producenta, importera, sprzedawcę), b)ustawy. Reklamację z powodu niezgodności towaru z zawartą umową sprzedaży można kierować do SPRZEDAWCY na piśmie w ciągu 24 miesięcy od daty zakupu. Jeżeli wadę ujawniono w ciągu 6 miesięcy od dnia zakupu, istnieje domniemanie, że istniała już w momencie wydania towaru.
Sprzedawca powinien w ciągu 14 dni od zgłoszenia reklamacji dać MERYTORYCZNĄ ODPOWIEDŹ (uznać lub nie). Klientowi przysługuje roszczenie a) nieodpłatnej naprawy, b)wymiany na nowy - a w razie gdyby było to uciążliwe lub kosztowne - c)zwrotu zapłaconej ceny.
Stosowną ustawę można znaleźć na stronie Federacji Konsumentów.
 
OK dziekuje za szybka odpowiedz,

1) Czy jesli zglosil bym to z tytulu gwarancji ciagle mam 24 miesiace czy tyle co deklaruje sklep/producent;

2) Czy jesli oddam sprzet z tytulu niezgodnosci z umowa to czy moga np mi odpisac nie mozemy tego naprawic w ramach tego bo np. wyswietlacze nie podlegaja tego typie napraw po okresie 12mcy. (Slyszalem ze producenci nie chca dawac gwarancji na wyswietlacze na pelne 24... ale to moze byc kolejna plotka.. )
 
natalie:

juz to pisałem kilka razy, nie istnieje domniemanie że istniała już w trakcie wydania towaru, tylko istnieje domniemanie, że wada, jeśli w ogóle jest stwierdzona, to istniała w trakcie wydania;

to nie jest domniemanie istnienia wady, tylko domniemanie czasu jej powstania.
 
Dobra napisalem do nich zgloszenie i wyslalem droga tradycyjna kopie maila.
Powolalem sie na niezgodnosc towaru z umowa.

Dostalem taka odpowiedz niemal natychmiast.

"Dziekuję za dane oraz zdjęcia urządzenia.
Zgłaszam usterkę do producenta firmy iRexTechnologies i przekażę Pani jego decyzję.
Z wyrazami szacunku"(..)

Zabardzo nie rozumiem tego co mi odpisali bo myslalem ze to z nimi bede dochodzil reklamacji a oni powoluja sie na jakies decyzje producenta. Nadziwniejsze jest to ze nie chcieli nawet urzadzenia zobaczyc tylko zdjecia...

Spodziewam sie odpowiedzi w stylu - niestety producent nie moze uznac tej gwarancji. Co dalej wiec? Srednio mi sie chce z nimi sadzic....
 
Dostalem wlasnie odpowiedz od producenta choc nie do niego reklamowalem, ze uszkodzenie powstalo poprzez wywarcie sporego nacisku na wyswietlacz i pekniecie szybki ochraniajacej go, choc nie ma czegos takiego uszkodzonego w tym urzadzeniu. Zabawne ze nawet urzadzenia nie dostali tylko zdjecia wiec jak mogli to sprawdzic. Maskara... czekam na odpowiedz z firmy ktora mi to sprzedala - przeciez do nich pisalem.
 
Obawiam się, że reklamacja zostanie rozpatrzona negatywnie i pozostanie Ci droga sadowa.
Jeżeli sprzęt nie ma uszkodzeń mechanicznych to sprawa powinna być bez problemu wygrana - szczególnie w świetle łatwej do obalenia wyssanej z palca ekspertyzy serwisu.
Możesz ewentualnie w międzyczasie postraszyć rzecznikiem, federacją, UOKiKiem.
I, tak jak napisał _chris_, na pewno nie zaszkodzi kontakt z rzecznikiem i zasięgnięcie porady, która nic nie kosztuje.
 
Powrót
Góra