M
milenaStt
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2017
- Odpowiedzi
- 5
Dzień dobry.
Niecałe dwa lata temu kupiłam laptopa w pewnym salonie. Pan sprzedający poinformował mnie, iż jako, że jestem osobą fizyczną - gwarancja producenta na sprzęt wynosi 2 lata. Po 1,5 miesiąca użytkowania laptop przestał się włączać więc oddałam do na gwarancję. Jako, że był to ThinkPad Pan z salonu poinformował mnie, abym zaniosła laptopa do ich serwisu bezpośrednio, a jako że było to obok to to uczyniłam. Laptop był naprawiany w tym serwisie dwa razy (pierwszym razem padł procesor, który wymienili, a drugim razem się nie włączał i stwierdzili, że to problem systemu operacyjnego, który przeinstalowali). Ostatecznie laptop wrócił do mnie i wszystko działało poprawnie przez jakiś czas. Dwa tygodnie temu laptop ponownie przestał działać - włączał się, ale wyskakiwała informacja o uszkodzonym dysku. Oddałam więc go ponownie na gwarancję - tym razem z TYTUŁU RĘKOJMI bezpośrednio do salonu, gdyż gwarancja producenta wynosiła rok i się skończyła. Wystąpiłam o zwrot kosztów zakupu laptopa, ze względu na to, że jest to juz 3cia naprawa, a laptop jest niezbędną częścią w mojej pracy i studiach. Dziś otrzymałam odpowiedź, iż moje żądania zwrotu pieniędzy są BEZPODSTAWNE, ponieważ laptop był wcześniej naprawiany gdzie indziej i to tam powinnam zgłaszać roszczenia dotyczące obiekcji co do naprawy.
Stąd moje pytania:
1. Salon traktuje aktualną naprawę jako pierwszą, mimo iż jest to naprawa trzecia. Mam wszystkie potwierdzenia napraw. Czy jest zgodne z prawem, iż salon nie uznaje poprzednich napraw mimo, iż były one wykonywane z gwarancji i bezpośrednio u producenta?
2. W jaki sposób mogę się ubiegać o zwrot kosztów, skoro jest to już trzecia naprawa i ewidentnie trafiłam na "feralny" egzemplarz?
3. Czy gwarancja zostaje przedłużona o okres, który laptop spędza w naprawie? Zaznaczam, iż jest to 14 dni roboczych * 3.
Niecałe dwa lata temu kupiłam laptopa w pewnym salonie. Pan sprzedający poinformował mnie, iż jako, że jestem osobą fizyczną - gwarancja producenta na sprzęt wynosi 2 lata. Po 1,5 miesiąca użytkowania laptop przestał się włączać więc oddałam do na gwarancję. Jako, że był to ThinkPad Pan z salonu poinformował mnie, abym zaniosła laptopa do ich serwisu bezpośrednio, a jako że było to obok to to uczyniłam. Laptop był naprawiany w tym serwisie dwa razy (pierwszym razem padł procesor, który wymienili, a drugim razem się nie włączał i stwierdzili, że to problem systemu operacyjnego, który przeinstalowali). Ostatecznie laptop wrócił do mnie i wszystko działało poprawnie przez jakiś czas. Dwa tygodnie temu laptop ponownie przestał działać - włączał się, ale wyskakiwała informacja o uszkodzonym dysku. Oddałam więc go ponownie na gwarancję - tym razem z TYTUŁU RĘKOJMI bezpośrednio do salonu, gdyż gwarancja producenta wynosiła rok i się skończyła. Wystąpiłam o zwrot kosztów zakupu laptopa, ze względu na to, że jest to juz 3cia naprawa, a laptop jest niezbędną częścią w mojej pracy i studiach. Dziś otrzymałam odpowiedź, iż moje żądania zwrotu pieniędzy są BEZPODSTAWNE, ponieważ laptop był wcześniej naprawiany gdzie indziej i to tam powinnam zgłaszać roszczenia dotyczące obiekcji co do naprawy.
Stąd moje pytania:
1. Salon traktuje aktualną naprawę jako pierwszą, mimo iż jest to naprawa trzecia. Mam wszystkie potwierdzenia napraw. Czy jest zgodne z prawem, iż salon nie uznaje poprzednich napraw mimo, iż były one wykonywane z gwarancji i bezpośrednio u producenta?
2. W jaki sposób mogę się ubiegać o zwrot kosztów, skoro jest to już trzecia naprawa i ewidentnie trafiłam na "feralny" egzemplarz?
3. Czy gwarancja zostaje przedłużona o okres, który laptop spędza w naprawie? Zaznaczam, iż jest to 14 dni roboczych * 3.