Handel kradzionymi art.

  • Autor wątku Autor wątku biznes123456
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

biznes123456

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
3
Witam,

Uprzejmie proszę o pomoc w opisanym poniżej temacie:

Prowadzę działalność gospodarczą, czasami również skupuję złoto, srebro, starocie itp.
Jak Niemczech wygląda sprawa, jeśli od osoby prywatnej zakupię ( na podstawie umowy kupna-sprzedaży) na swoją firmę powiedzmy złoto lub srebro a po czasie sprzedam to w moim sklepie na terenie Niemiec (kupno oraz sprzedaż na terenie Niemiec). Co jeśli dany towar po czasie okaże się kradziony, jak sprawa wygląda w Niemczech, czy kupując i sprzedając cokolwiek w dobrej wierze mogę zostać oskarżony o paserstwo ? czy towar może zostać skonfiskowany ?
Ostatnia sytuacja: Kupiłem od osoby prywatnej na podstawie umowy bursztyn (nie wiem czy legalnie wjechał na teren UE) następnie go odsprzedałem dalej, działam w dobrej wierze, ufam sprzedającemu bo mam umowę. Przychodzi jakakolwiek kontrola okaże się że wjechał nielegalnie, czy wtedy jest paserka, konfiskata, itp. ?
Dodam, iż w Polsce jest to paserka i ewentualna konfiskata.

Bardzo proszę o pomoc w tak niby prostej sprawie.
 
Paserstwo, po niemiecku Hehlerei (mówi się Heleraj) jest przestępstwem z § 259 StGB, czyli niem. kodeksu karnego. Jest to przestępstwo umyślne, czyli tego przestępstwa, wg. tego paragrafu, nie można popełnić nieumyślnie, np. przez niedbalstwo lub lekkomyślność. Wymagany jest zamiar sprawcy; wystarczy tzw. zamiar ewentualny, tzn. że sprawca wprawdzie nie chce popełnić przestępstwa, ale godzi się z tym, że je popełnia. Innymi słowy, oskarżonemu o paserstwo należy udowodnić, że działał umyślnie; sama nieumyślność nie wystarczy. W praktyce sądy przyjmują, że był zamiar, jeśli paser nabył rzecz, której wartość jest wielokrotnością tego, co zapłacił sprzedającemu, bo w takim przypadku liczył się z tym, że rzecz pochodzi z przestępstwa. Ale taraz Uwaga!, Uwaga!: Inaczej niż w kodeksie karnym, czyli w § 259 StGB, niemiecka ustawa o działalności gospodarczej, czyli Gewerbeordnung, przewiduje karalność paserstwa popełninego nieumyślnie. Jest to przepis § 148b Gewerbeordnung. Przepis ten mówi (w skrócie), że że kto nabywa metale szlachetne, kamienie szlachetne, i nie rozpoznał przez lekkomyślność lub niedbalstwo, że przedmioty te pochodzą z przestępstwa, podlega karze do roku pozbawienia wolności lub karze grzywny. A zatem UWAGA!: Przy metalach szlachetnych i kamieniach szlachetnych przestępstwo paserstwa może być popełnione także nieumyślnie i jako takie jest karalne z § 148b Gewerbeordnung, czyli ustawy o działalności gospodarczej. W przypadku paserstwa towar pochodzący z przestępstwa może być skonfiskowany; u pasera lub innej osoby. Nielegalny wwóz nie musi mieć coś wspólnego z kradzieżą luby innym przestępstwem przeciwko cudzemu mieniu. W tym przypadku jednak chodziłoby o naruszenie przepisów celnych i podatkowych, czyli przestępstwa z § 370 AO (AO=Abgabenordnung=niemiecka ordynacja podatkowa). W takich przypadkach nabywca towaru takmoże być ukarany z § 370 AO i jednocześnie zobowiązany decyzją podatkową do zapłaty podatków i ceł uszczuplonych przez nielegalny wwóz do Niemiec. Identycznie jak w przypadku szmuglu papierosów.
 
Ostatnia edycja:
Witam,

Dziękuję za odpowiedz, jednak w po Twojej odpowiedzi rodzą się kolejne pytania:

1. Czy Kupują na aukcji internetowej (ebay, itp.) i odsprzedając to dalej jestem paserem, zakładając że cena rynkowa to 1000 euro a ja kupuje za 700 euro ?

2. Czy kupując na bazarze ze starociami i kamieniami bursztyn w ilości 5 kg (gdzie nie mogę zweryfikować pochodzenia) jest to przestępstwo ?

O ile kupując cokolwiek np. od obywatela Ukrainy, Rosji, itp. nie będących obywatelami UE, mogę się domyślać że coś jest nie tak, o tyle od obywatela UE nie jestem w stanie tego zweryfikować, tym bardziej że cena nie jest magicznie zaniżona, bursztyn nie ma żadnych prób i znaków jak to jest w przypadku złota, srebra.

Kolejne ważne pytanie, to czy Kupując np. w Polsce, sprzedając w Niemczech, mogę zostać w Niemczech uznany za Pasera ?

Cały czas mając w ewidencji umowy zakupu, na których jest paragraf:

"sprzedający oświadcza, że przedmiot(y) będące przedmiotem umowy są wole od wad fizycznych oraz prawnych."
 
Także przy kupnie na aukcjach internetowych istnieje zagrożenie popełnienia paserstwa. Ale to tylko bardzo ogólna prawda. Ważne i decydujące są szczegóły i okoliczności konkretnego przypadku; jakiegoś automatyznmu w postępowaniu nie ma. Jeśli cena rynkowa wynosi 1.000,- Euro, a cena nabycia 700,- Euro, to ta różnica w żadnym wypadku nie uzasadnia podejrzenia, że towar pochodzi z przestępstwa, bo dysproporcja ceny wcale nie jest rażąca. Jeśli chodzi o ściganie w Niemczech z powodu zakupu rzeczy w Polsce, to powstaje pytanie, w jaki sposób niemiecka policja i prokuratura może ustalić, że nabyta w Polsce rzecz pochodziła z przestępstwa. Przecież warunkiem uznania kogoś w Niemczech winnym paserstwa jest także ustalenie, że nabyta przez pasera rzecz pochodziła z przestępstwa; jakieś tylko przypuszczenie albo domysł, to za mało - musi być pewność. W praktyce to mało prawdopodobne, aczkolwiek nie wykluczone, że niemiecka prokuratura może mieć od polskich organów ścigania niezbite dowody na to, że rzecz pochodzi z przestępstwa. Ta klauzula w umowie, którą zacytowałeś, świadczy, oczywiście, o pewnej staranności nabywającego, ale w postępowaniu karnym nie wystarczyłaby jako fakt wykluczający paserstwo. Przecież paser może kazać podpisać sprzedającemu taką umowę albo przesłać mu taki tekst przed zawarciem umowy, czyli przed kupnem, ale to w konkretnym przypadku wcale nie jest żadnym dowodem na to, że nie wiedział o kryminalnym pochodzeniu zaoferowanej rzeczy. W każdym razie przy paserstwie z § 259 StGB kupno na aukcji internetowej rzadko będzie uznane za paserstwo, przy którym - jak już wyjaśniałem wcześniej - konieczny jest zamiar sprawcy, bo jest to przestępstwo popełniane tylko umyśnie. Trochę łatwiej dla prokuratury będzie przy paserstwie metalami i kamieniami schlachetnymi z § 148b GO (Gewerbeordnung= ustawa o działalności gospodarczej), które - jak też już wyżej pisałem - może być popełnione także nieumyślnie; np. przez zaniedbanie sprawdzania pochodzenia towaru lub lekkomyślne zaniechanie takiego sprawdzania. Moja rada: Przy każdej (wątpliwej) transakcji pozostawić sobie jak najwięcej dowodów na to, że dołożyło się starać przy próbie wyjaśnienia pochodzenia towaru (np. e-mail-e z pytaniami).
 
Ostatnia edycja:
Witam,

Dziękuję za pomoc, dotychczas nie zdawałem sobie sprawy z niebezpieczeństwa, będę bardziej uważny...

Pozdrawiam,
 
Powrót
Góra