Hazard - zadłużenie, co zrobić?

  • Autor wątku Autor wątku Marcin1984123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Marcin1984123

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2017
Odpowiedzi
7
Proszę o wybaczenie jeżeli wrzuciłem to w nieodpowiedni dział, jestem dość mocno zdenerwowany i nie do końca myślę logicznie...
Sytuacja wygląda tak: Mój brat uzależnił się od hazardu, na chwilę obecną z tego co nam wiadomo ma ok 100tys zł kredytów, 5 różnych chwilówek na ok 25tys łącznie, do tego z firmy w której pracuje ukradł z kasy ok 150tys zł. W firmie podobno wraz z żoną podpisali jakiś dokument że zobowiązują się spłacić zaległości w ciągu miesiąca z możliwością odpracowania części zadłużenia. On musi się leczyć w ośrodku zamkniętym, bo inne terapie do niego nie dochodzą... Chcę się leczyć, ale nie potrafi sobie z tym poradzić w chwili obecnej. Nie mają żadnego majątku poza samochodem (ok 10tys), mieszkają u rodziców bratowej, bratowa jest tam zameldowana, brat natomiast u mojego taty. Mają jeszcze syna 7 letniego... Co można w takiej sytuacji zrobić? Był plan żeby spłacić jak najwięcej w firmie, ale dzisiaj wyszły na jaw te kredyty i chwilówki które rosną w szybkim tempie. Czy wchodzi tutaj w grę upadłość konsumencka? Czy jest szansa na rozdzielność majątkowa wsteczna żeby bratowa była "czysta" a długi scedować tylko na niego? Podobno bratowa rozmawiała z jakims prawnikiem, który w sumie zaproponował im podpisanie intercyzy, ale ona nic nie daje bo długi zaciągnięte zostały wcześniej...
Proszę o rady.
 
Chciałbym tylko sprostować zbytnie przecenianie intercyzy.
Sama intercyza (nic) dużo nie daje.
Pamiętaj, że zgodnie z art. 47 [1] kodeksu rodzinnego małżonek może powoływać się względem innych osób na intercyzę, gdy jej zawarcie oraz rodzaj były tym osobom wiadome. Powołany przepis wprowadza więc ochronę wierzyciela, któremu przysługuje prawo zaspokojenia ich wierzytelności z majątku wspólnego małżonków albo z majątku osobistego jednego z nich.

Ochrona żony zależy od tego czy hazardzista biorąc pożyczki za jej plecami dopilnuje by mieć potwierdzenie, że udzielający pożyczki został poinformowany o rozdzielności.
 
Wiem, że intercyza w tej chwili nic nie daje. Tak doradził prawnik. On na chwilę obecną raczej nic więcej już nie weźmie. Jedzie na odwyk w tym tygodniu. Czy jest jakiś sposób aby całe długi zostały scedowane tylko na niego bo to on je zrobił. Czy jakieś orzeczenie o chorobie może coś tutaj pomóc?
 
Sprzedajcie auto, mieszkanie etc. I niech brat spróbuje się odegrać. Może tym razem się uda!
 
Marcin1984123 napisał:
Wiem, że intercyza w tej chwili nic nie daje. Tak doradził prawnik. On na chwilę obecną raczej nic więcej już nie weźmie. Jedzie na odwyk w tym tygodniu. Czy jest jakiś sposób aby całe długi zostały scedowane tylko na niego bo to on je zrobił. Czy jakieś orzeczenie o chorobie może coś tutaj pomóc?

Nie zrozumiałeś. Nie pisałem, że teraz nic nie daje (po czasie). Tylko nawet jakby była wcześniej zawarta lub będzie w przyszłości - to sama intercyza... sama z siebie nic nie daje... by się na nią powołać i z niej korzystać (ochrona przed wierzycielem) musisz mieć dowód , że wierzyciel udzielając "pożyczki" wiedział nie tylko o jej istnieniu ale także o zakresie intercycy.

Chodzi mi o to, że powszechnym jest przekonanie, iż wystarczy iść do notariusza i już... można schować intercyzę głęboko do szuflady i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - można robić (zadłużać się) co się chce...

Mąż hazardzista jak się będzie dalej zadłużał musi dopilnować, by pożyczkodawca wiedział o intercyzie - inaczej ona nie działa.
 
Powrót
Góra