Help

  • Autor wątku Autor wątku mar1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mar1

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
4
Witam, mam taki problem: parę tygodni temu po mocno zakrapianej imprezie szwagier odwoził mnie do domu moim samochodem. Zaparkował na parkingu przed blokiem zostawił mi kluczyki i sam poszedł do siebie. Było już po 3 w nocy.Ja przesiadłem się na miejsce kierowcy i chciałem cofnąć samochód ( sam nie wiem po co). Wtedy podjechała policja i zostałem zatrzymany. Miałem prawie 2.5 promila. Oczywiście oni myśleli że sam tam przyjechałem więc poprosiłem szwagra żeby zeznał jak było. Zgodził się ale potem jak dostał wezwanie na policję to odmówił składania zeznań. Sprawa trafiła do sądu i szwagier dalej się upiera że nie będzie zeznawał a jak już będzie musiał to powie że tamtego dnia się ze mną nie widział. Teraz mam problem bo nie mam świadków którzy widzieli jak on mnie odwoził a z nim nie mogę się dogadać. Nie chcę odpowiadać za więcej niż zrobiłem.
 
1) ale tak czy inaczej - prowadziłeś pojazd w stanie nietrzeźwości... ,

2) dla zaistnienia czynu nie jest istotne czy prowadziłeś tylko 0,5 m. czy 100 km.
 
help

Wiem że kara mnie nie ominie. Ale czy to ile przejechałem i jakie było wtedy natężenie ruchu ma wpływ na wysokość kary? Chodzi mi o to że za jazdę po głównej ulicy i przejechanie większej odległości ( stanowienie większego zagrożenia niż na parkingu) mógłbym dostać więcej ( tak mi się wydaje). Dlatego zależy mi na zeznaniach szwagra.
 
help

Nie wiem. Na początku mówił że będzie ale teraz się rozmyślił, chyba boi się że coś mu grozi. Ja będę zeznawał przed nim i zamierzam powiedzieć jak było ale jak on ze strachu tego nie potwierdzi to będę miał jeszcze większy problem bo mi zarzucą że coś kombinuję. Czy jak on już został zgłoszony jako świadek to można go jeszcze odwołać? A jeśli nie to czy jak przyznam się do winy będzie szansa że on nie będzie przesłuchiwany?
 
Bez sensu. Szwagier jak bedzie nierozsądny to przy udowodnieniu ze on prowadził grozi mu art. za skladanie fałszywych zeznań, skoro nie chce powiedzieć prawdy. Skoro była to impreza to co było was tylko dwóch na tej imprezie? nikt nie wiedziała ni ni wiedział ze szwagier cię zawiezie? Bo piszesz ze nie ma świadków... Poza tym tak czy owak grozi ci kara za prowadzenie pojazdu w stanie po spozyciu alkoholu i 2,5 promila to duuuzo, więc sądzę ze kara będzie dośc surowa. Jeśli przyznasz się do winy to i tak beda chcieli go przesłuchac jakie jest jego stanowisko. Skoro na policji zeznales inaczej a w sadzie chcesz zmienic zeznania to szwagra przesluchaja raczej by miec pewnosc jak było. ALe ja nie radze przyznawac sie do czegos czego nie zrobiles, pamietaj jednak ze nie zmienia to faktu iz odpowiedzialnosc cie nie ominie.
 
Radze mowic prawde przed sadem. Kara cie nie minie, ale pewnie dostaniesz jakies zawiasy, zakaz prowadzenia pojazdow na jakis okres (od roku do 10 lat) i jakas grzywne.A w tym miejscu nie ma zadnego monitoringu? Byc moze sa jakies kamery.Warto tez popytac sasiadow czy ktos przypadkiem czegos nie widzial.
 
Szwagier pił czy nie pił?
Skoro odmówił zeznań, to nie bardzo wiem jak może mu grozić kara za 233kk ??
 
help

jego tam ze mną nie było tylko zadzwoniłem po niego żeby przyszedł i odwiózł mnie moim samochodem. Ale sprawa z nim już wyjaśniona. Jego teściowie ( nie przepadają za mną) mieli nadzieję że jak uda im się nakłonić go do odmowy zeznań to dostanę większą karę. Wmówili mu że zostanie obciążony tym że zostawił mnie pijanego w aucie, że jako trzezwy powinien wziąć za mnie odpowiedzialność i takie tam. A on jest tylko prostym robotnikiem więc uwieżył. Ale teraz już wszystko wyjaśnione.
 
Powrót
Góra