M
mar1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2008
- Odpowiedzi
- 4
Witam, mam taki problem: parę tygodni temu po mocno zakrapianej imprezie szwagier odwoził mnie do domu moim samochodem. Zaparkował na parkingu przed blokiem zostawił mi kluczyki i sam poszedł do siebie. Było już po 3 w nocy.Ja przesiadłem się na miejsce kierowcy i chciałem cofnąć samochód ( sam nie wiem po co). Wtedy podjechała policja i zostałem zatrzymany. Miałem prawie 2.5 promila. Oczywiście oni myśleli że sam tam przyjechałem więc poprosiłem szwagra żeby zeznał jak było. Zgodził się ale potem jak dostał wezwanie na policję to odmówił składania zeznań. Sprawa trafiła do sądu i szwagier dalej się upiera że nie będzie zeznawał a jak już będzie musiał to powie że tamtego dnia się ze mną nie widział. Teraz mam problem bo nie mam świadków którzy widzieli jak on mnie odwoził a z nim nie mogę się dogadać. Nie chcę odpowiadać za więcej niż zrobiłem.