Hipermarkety śmieciowe jedzenie , szkodliwość dla zdrowia ,a wniesienie pozwu

  • Autor wątku Autor wątku monstanto
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

monstanto

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2018
Odpowiedzi
10
Witam
Czy ,gdyby klient wykazał ,że sprzedawane w hipermarketach śmieciowe jedzenie jest szkodliwe ( co nie było by trudne bo są publikacje) to czy jest szansa na uzyskanie odszkodowania od takiej sieci za brak umieszczania stosownych oznaczeń na produkcie ?

Na papierosach są oznaczenia co do ich szkodliwości .
Czy były już podobne pozwy przeciwko hipermarketom za trucie obywateli ?
 
monstanto napisał:
czy jest szansa na uzyskanie odszkodowania od takiej sieci za brak umieszczania stosownych oznaczeń na produkcie ?
Nie. Co ma brak stosownych oznaczeń do roszczenia odszkodowawczego?

Jeżeli wykażesz, że doznałeś uszczerbku na zdrowiu spowodowanego spożywaniem produktu, którego skład nie był właściwie opisany na opakowaniu lub który zawierał niedozwolone szkodliwe substancje lub przekroczone dozwolone ilości jakiejś substancji i to spowodowało uszczerbek, to wtedy możesz się ubiegać o odszkodowanie.
 
To ,że kupując towar śmieciowy ,który niby spełnia normy jest gorszej jakości niż ten ,który ma 10x mniej substancji szkodliwych,a tym samym niższe stężenie . Dla zilustrowania :
Jeden producent ładuje 1 gram substancji x na 1kg do produktu Y. ( zgodne z normą)
Drugi producent ładuje 0,1 grama substancji x na 1 kg do produktu Y. (zgodne z normą).
Ten drugi jest bardziej naturalny ,ale klient się o tym niedowie bo nie ma oznaczeń ile czego władowali

Czyli hipermarkety mogą legalnie truć obywateli bo spełniają normy ?
Nie ma tutaj żadnego znaczenia ,że te obecne normy nie gwarantują bezpieczeństwa dla klienta ?
Przecież jak klient zje zamiast 100g produktu 1kg to będzie miał przekroczoną normę :D
 
monstanto napisał:
Ten drugi jest bardziej naturalny ,ale klient się o tym niedowie bo nie ma oznaczeń ile czego władowali
Nie ma składu na opakowaniu?

monstanto napisał:
Nie ma tutaj żadnego znaczenia ,że te obecne normy nie gwarantują bezpieczeństwa dla klienta ?
A to hipermarkety ustalają normy?

monstanto napisał:
Przecież jak klient zje zamiast 100g produktu 1kg to będzie miał przekroczoną normę :D
Ekologicznymi owocami też można się przejeść.
Nawet wodą można się zapić się na śmierć.

Szukasz dziury w całym.
 
Ripper napisał:
Nie ma składu na opakowaniu?
Nie ma pełnego składu. Kupując np. chleb w hipermarkecie pisze woda i mąka pszenna ,ale brakuje wzmianki o substancjach przeciwzbrylających , przeciwpleśniowych zawartych w mące

Nie ważne kto ustala normy. Wzmianka powinna być by konsument był świadomy tego co kupuje .

Gdyby na produkcie było napisane ,że może on wywołać niepożądane skutki to konsument dwa razy by się zastanowił zanim by po niego sięgnął
 
monstanto napisał:
Nie ma pełnego składu.
Jesteś pewien? No, to trzeba pisać skargę do UOKiK, że oznakowanie produktu nie spełnia wymagań rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 23 grudnia 2014 r. w sprawie znakowania poszczególnych rodzajów środków spożywczych, a wykaz składników nie jest zgodny z rozporządzeniem PE 1169/2011 z dnia 25 października 2011 r. w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności.
Jeżeli jednocześnie będziesz w stanie wykazać, że na skutek braku prawidłowego wykazu składników odniosłeś uszczerbek na zdrowiu, będziesz mógł ubiegać się o odszkodowanie.
 
Ta sieć nic sobie nie robi z skarg . Nie będę pisał co to za sieć ,ale pewnie się domyślasz .
 
Zawsze skład jest podany, klient jest świadom co kupuje więc roszczenia byłyby bezpodstawne. Chyba że coś zostało zatajone i wpłyneło negatywnie na zdrowie to inna sytuacja
 
Powrót
Góra