Hoist - dług za usługi telekomunikacji

  • Autor wątku Autor wątku Agull
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Agull

Użytkownik
Dołączył
06.2016
Odpowiedzi
164
Witam,to znowu ja ...

tym razem dopadł mnie Hoist z tytłu niezapłaconych rachunków telefonicznych.
Umowę z Orange podpisałem 13.11.2007
Ostatni rachunek zapłaciłem w 2010 r.
Orange zerwał ze mną umowę 11.2010 r.
Zapadła cisza.
Nie było pism z sądu / komorniczych
21.10.2014 r. dług nabyła owa firma poprzez cesję. Ja nie otrzymałem ani jednego listu w tej sprawie - do dziś ( rozmowa telefoniczna )

Hoist twierdzi,iż 24.10.2014 wysłał do mnie pismo listem zwykłym - niestety nie doszedł list,gdyż wysłali pod zły adres.

Nie potrafią stwierdzić na jaki numer telefonu jest dług.

Czy jest to sprawa do wygrania?
 
Roszczenie przedawnione.
Pisma FW nie mają żadnego znaczenia - tym bardziej zwykłe. Pilnować poczty z sądu.
 
Dziękuję bardzo ...
Po otrzymaniu korespondencji z sądu wnieść sprzeciw - przedawnienie?
 
Owszem.
Radziłbym poczytać analogiczne wątki - wielokrotnie opisywano podobne sytuacje. Zwracam uwagę na posty @amelia2013.
 
No właśnie ja ciągle mam do czynienia z Hoist , już 4 razy składali pozew do e-sądu. Sąd za każdym razem stwierdzał brak podstaw do wydania nakazu i przekazywał sprawę do Sądu Rejonowego. Po czym chwila momencik i Hoist cofał pozew z e-sądu. Jak długo tak można, czy w tym kraju prawo jest tak porypane że takie firemki mogą sobie drwić na bezczelna z Sądu?
 
Nie drwią. To czysty biznes. Po co mają ponosić pełne opłaty. Może któryś referendarz jednak znajdzie podstawę do wydania nakazu...A klient się nie zorientuje. I nie wniesie na czas sprzeciwu. A tak na marginesie,. Jak często to robią?
 
digiton napisał:
Nie drwią. To czysty biznes. Po co mają ponosić pełne opłaty. Może któryś referendarz jednak znajdzie podstawę do wydania nakazu...A klient się nie zorientuje. I nie wniesie na czas sprzeciwu. A tak na marginesie,. Jak często to robią?

co jakieś 2 miesiące
 
W sumie dopóki to nie trafi do sądu rejinowego i nie zostanie oddalone' to to jest never ending story.
 
A w takiej sytuacji nie można sobie szybko zatrudnić pełnomocnika profesjonalnego? Jak By taki Hoist pokrył te cztery razy koszty zastępstwa, to za piątym razem by pomyślał ;)
 
Nie można. Bo sprawa nie jest w toku dopóty, dopóki pozwany o niej nie zostanie poinformowany. Taki pech...
 
Powrót
Góra