Holidaycheck

  • Autor wątku Autor wątku wmb25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wmb25

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
4
Witam,
Jakis czas temu zarezerwowalem wczasy w Kenii na holidaycheck.de
Wyjazd mial sie odbyc 30.11.2014r. jednak kilka dni przed planowanym wyjazdem znalazlem z dziewczyna lepsza oferte z polskiego biura turystycznego.
Przy rezerwacji na holidaycheck.de podalem Imie, nazwisko ,numer telefonu oraz bledny adres.
Nie anulowalem rezerwacji.
Teraz holidaycheck.de wysyla pisma do mnie o zwrot 100% kosztow wczasow na ktorych nie bylem. Firma windykacyjna grozi sadem. Kwota to 1750 euro za 2 osoby.
Nie sadzilem ze taka rezerwacja jest zoobowiazujaca, gdyz nie wplacilem zadnych pieniedzy.
Moje pytanie brzmi, czy to zgodne z prawem co wyprawia ta niemiecka firma.
Na ich stronie nie znalazlem informacji dotyczacych anulowania rezerwacji, oraz o obowiazku wplacenia pieniedzy nawet jak nie skorzystalo sie z oferty.
Prosze o pomoc.
Pozdrawiam
Dawid
 
Czyli podsumowując:

Hotel poniósł stratę, bo:
1. Obiecałeś hotelarzowi odwiedziny, rezerwując miejsce w hotelu.
2. Nie odwołując wyjazdu uniemożliwiłeś ponowne sprzedanie miejsca.
3. Nie zapłaciłeś za stratę hotelu (bo punkt 2).

Punkt drugi regulaminu:
"Dodatkowo użytkownik może zapoznać się na www.holidaycheck.pl z aktualnymi ofertami różnych dostawców usług turystycznych (tour operatorzy, serwisy rezerwacji hoteli). Rezerwacja tych usług następuje bezpośrednio u wyżej wspomnianych dostawców."

Jakiej pomocy oczekujesz?
 
Ostatnia edycja:
Nie bylo podanych szczegolowych danych ani pesel ani nr dowodu tozsamosci.
Kazdy moze wypelnic rezerwacje podac imie nazwisko i numer telefonu.
Potrzebuje pomocy jam sie bronic? W przypadku jak przyjdzie wezwanie do sadu.
Adres ktory podalem nie jest moj a mojego kolegi, wiec teoretycznie nie otrzymalem zadnego pisma. Do tego gdzies czytalem ze akceptacja warunkow nastepuje dopiero po podpisaniu dokumentow albo wplata zaliczki.
 
skoro dałeś adres kolegi to pewnie zabiorą mu ciągnik :o

a tak poważnie,
jak chciałeś skorzystać z usługi skoro podałeś nieprawdziwe dane?
wygląda to na celowe wprowadzenie serwisu w błąd
 
Aby wyjechac na wakacje adres nie jest biurom podrozy potrzebny.
Podalem bledny, bo mam zwyczaj nie podawac prawdziwego gdzie nie jest to konieczne
 
mam nadzieję, że podając przypadkowe adresy nie podałeś także mojego,
ale w razie pisma z sądu wiem kto zawinił
 
Piszac posta na tym forum, licze na pomoc od ludzi ktorzy maja jakas wiedze.
Nie potrzebuje i nie mam czasu na zbedna dyskusje.
Tak dla informacji to kolega wiedzial ze podaje jego adres.
 
Liczyć, to trzeba było zanim się kliknęło.
Regulamin wycieczki był na stronie wybranej przez ciebie oferty, trzeba było go przeczytać przed kliknięciem.
Przykładowy regulamin z oferty jednego z touroperatorów, dostępnej na holidaycheck:
https://www.tui.pl/public/repozytorium/Regulamin_serwisu_www.tui.pdf

I przykładowy punkt z tegoż regulaminu:
"4.6. Potwierdzenie dokonania rezerwacji i zawarcie Umowy.
Dokonanie rezerwacji i zawarcie umowy z Użytkownikiem Serwisu następuje w jednym z
następujących trybów:
- rezerwacji on-line,"
oraz
"5.2. TUI może przekazać pozostające w jej posiadaniu dane Użytkowników Sądowi, Prokuraturze, Policji i innym uprawnionym organom na potrzeby postępowań prowadzonych przez nich w związku z naruszeniem prawa przez Użytkownika, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa."

Linię obrony sobie wybrałeś - "każdy może wpisać moje dane".
Na ten przykład - zestawienie adresu IP, umowy na dostęp do internetu oraz danych podanych w zamówieniu może pomóc w znalezieniu tego "każdego", który okazał się takim dowcipnisiem.
 
Powrót
Góra