Horrendalna kwota starego nowego długu, Credit Agricole,cesja,Hoist,komornik

  • Autor wątku Autor wątku Adrian Krystian
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Adrian Krystian

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2018
Odpowiedzi
15
W dniu 30.06.2016 otrzymałem od komornika wezwanie do zapłaty na wniosek Credit Agricole na podstawie tytułu wykonawczego BTE Lukas Banku z klauzulą wykonalności z dnia 09.03.2011r.

Należność główna 763,55
Opłata egzekucyjna 114,53
Podatek Vat 26,34
Wydatki gotówkowe 4,21
W sumie: 908,63zł.

W dniu 12.11.2017 otrzymałem od Credit Agricole wezwanie do zapłaty:
z tytułu kapitału 113,20
z tytułu odsetek 295,18
z tytułu kosztów, opłat i prowizji 1863,68
Razem: 2272,06

W dniu 17.01.2018 zawiadomienie dłużnika o przelewie wierzytelności na kwotę: 2255,57 (co ciekawe pomylili nr. umowy) i wezwanie do zapłaty z propozycją ugody od Hoist na kwotę:
należność główna 113,20
odsetki 2090,29
koszty 52,08
Razem: 2255,57

W dniu 08.03.2018 sprostowanie do zawiadomienia o cesji już z poprawnym nr umowy na kwotę:
kapitał 2256,20
odsetki 7,19
razem: 2263,39 zł

W dniu 07.05.2018 list z propozycją od Hoista z podaną kwotą zadłużenia na kwotę 2930,75 zł. W dwa miesiące kwota wzrosła o 667,36 zł...

Dzisiaj dowidziałem się od komornika ,że ten dług jest właśnie opracowywany i niedługo będę miał zajęcie na kwotę około 3700zł ale komornik nie chciał mi udzielić informacji na podstawie jakiego tytułu wykonawczego.

Jeśli egzekucja była prowadzona na tytuł wykonawczy BTE to czy Credit Agricole mógł posiadać również sądowy nakaz zapłaty ? Żadnej sprawy sądowej o nadanie nakazu zapłaty nie miałem, rozumiem że Hoist na BTE nie może mnie ściągać ?
Proszę o komentarz kogoś obytego czy takie podbijanie kwoty zadłużenia może mieć jakieś podstawy czy po prostu jest niezgodne z prawem i jak mogę się przed tym bronić.
 
Jeśli egzekucja była prowadzona na tytuł wykonawczy BTE to czy Credit Agricole mógł posiadać również sądowy nakaz zapłaty ?
Mógł, ale po co? Banki nie robią czynności, które nie są im potrzebne.

Żadnej sprawy sądowej o nadanie nakazu zapłaty nie miałem, rozumiem że Hoist na BTE nie może mnie ściągać ?
Nie może.

Proszę o komentarz kogoś obytego czy takie podbijanie kwoty zadłużenia może mieć jakieś podstawy czy po prostu jest niezgodne z prawem i jak mogę się przed tym bronić.
Ale przed czym się bronić, jak tego długu nie ma? Hoist go zakupił, więc w razie, jakby bank chciał wszczynać egzekucję, to pokażesz informację o cesji i BTE upadnie. Hoist nie pójdzie do sądu po nakaz zapłaty, a nawet jak pójdzie, to dług jest przedawniony, jeśli nic nie pomyliłeś i powództwo zostanie oddalone.

Więc przed czym się bronić? Nic nie masz do zapłaty, to co Ciebie obchodzi co oni sobie wypisują.
 
Komornik będzie to windykował na rzecz Hoista to już raczej jest przesądzone. Nie wiem na jakiej podstawie (komornik nie chciał powiedzieć, mam czekać na list). Obecnie mieszkam w innym mieście i nie mam dostępu do korespondencji, być może Hoist już zdobył sądowy nakaz zapłaty. Ten dług może nie być przedawniony bo był u komornika do maja tego roku.
 
Komornik będzie to windykował na rzecz Hoista to już raczej jest przesądzone.
Wątpię. Chyba, że nie odbierasz korespondencji.

Obecnie mieszkam w innym mieście i nie mam dostępu do korespondencji, być może Hoist już zdobył sądowy nakaz zapłaty.
To złożysz sprzeciw. Jeśli nakaz poszedł pod adres, pod którym nie mieszkasz.

Ten dług może nie być przedawniony bo był u komornika do maja tego roku.
To był do maja tego roku i nie wiesz na jakiej podstawie był? Bo jak na podstawie BTE, to tak, jest przedawniony. A skoro tamta egzekucja była zakończona, to się dowiedz, na jakiej podstawie.
 
Był na podstawie BTE i został umorzony z art.825pkt 1 kpc (cesja). Z wiedzy którą posiadam, każda procedura komornicza przerywaja bieg przedawnienia niezależnie od tego czy to BTE czy sądowy nakaz zapłaty. Jeśli do tej pory sprawa była u komornika, to raczej są bardzo małe szanse na przedawnienie (tak myślę).
Dzisiaj dowiedziałem się, że komornik będzie windykował na rzecz Hoista. Na podstawie BTE nie może tego zrobić, więc przypuszczam że miał/zdobył nakaz zapłaty.
Tak jak już napisałem obecnie mam inny adres zamieszkania, który ma wyłącznie mój komornik i to jedyny ,,udokumentowany" dowód na to, że nakaz przyszedł pod adres, pod którym nie mieszkam.

Takie firmy jak Hoist sprytnie nabijają w butelkę, szukam porady jak się można sprytnie przed tym uchronić.
 
Ostatnia edycja:
Adrian Krystian napisał:
Był na podstawie BTE i został umorzony z art.825pkt 1 kpc (cesja). Z wiedzy którą posiadam, każda procedura komornicza przerywaja bieg przedawnienia niezależnie od tego czy to BTE
Orzeczenie SN (sygn. akt III CZP 29/16) - przepraszam za dezinformację dług jest przedawniony.
 
Szybko szukasz i sam szukasz. To dobrze rokuje. Właśnie tak, w związku z tym jest to dług przedawniony od momentu dokonania cesji. Ale nie chwal się tym przedawnieniem przed firmą windykacyjną - jeszcze nie. Szczególnie, że chcesz
Takie firmy jak Hoist sprytnie nabijają w butelkę, szukam porady jak się można sprytnie przed tym uchronić.
A możesz im "utrzeć nosa".

Więc teraz zbierz dowody, że adres zamieszkania był błędny. Niemożliwe, że jest to tylko i wyłącznie pismo od komornika. Ludzie po prostu sami nie wiedzą ile dowodów generują mogących służyć do wykazania adresu, pod którym mieszkają. Pisma urzędowe, deklaracje PIT, mandaty (jak ktoś jakieś wykroczenie popełnił), interwencje policji (jak ktoś jest wielki łobuz), opłaty, rachunki, listy polecone od cioci, wnioski do różnych urzędów... Ale i dokument od komornika jest całkiem dobrym dowodem.

Uzbrojony w dowody wnosisz sprzeciw od nakazu zapłaty (czas na jego złożenie to 2 tygodnie od dnia prawidłowego doręczenia, w tym wypadku do niego w ogóle nie doszło. Ale to dopiero jak się dowiesz sygnatury akt nakazu oraz tego, jaki sąd to wydał - dowiesz się od komornika. Spokojnie, cokolwiek komornik wyegzekwuje odzyskasz od firmy, która Cię pozwała - tylko dobrze odsetki licz. Oni by Tobie odsetek nie odpuścili, to czemu Ty miałbyś darować.

I teraz po kolei:
1. Wnosisz sprzeciw z zarzutem nieprawidłowego doręczenia nakazu zapłaty (tu załączasz dowody na adres), a także zarzutami:
- brak wykazania kwoty roszczenia
- roszczenie nienależne
- brak legitymacji biernej i czynnej powoda
- jeśli wyprowadziłeś się z miasta - zarzut niewłaściwości miejscowej sądu (tego nie musisz, ale możesz)

Oraz wnosisz o doręczenie nakazu zapłaty wraz z pozwem i załącznikami do pozwu na adres właściwy, a także, z ostrożności procesowej od razu składasz wniosek o oddalenie powództwa.

Jak sąd doręczy, to będziemy dumać, co jeszcze tam się ukaże. Natomiast sprawa jest wygrana jeśli jest przedawniona, więc o ile jesteś tego, że to było tylko BTE pewny, to jeszcze dopisz "nie wyrażam zgody na wycofanie przez powoda pozwu bez zrzeczenia się roszczenia".

Następnie czekasz na wyznaczenie terminu rozprawy. Przed rozprawą, tak 7 dni, poinformuj powoda, na wszelki wypadek listem poleconym (na który i tak nie odpowiedzą), że zamierzasz podnieść zarzut przedawnienia. Następnie już na rozprawie wygłaszasz proste zdanie:
"Podnoszę zarzut przedawnienia i wnoszę o oddalenie powództwa w całości"

Sąd powództwo oddala, a przy zarzutach, które zgłosiłeś w sprzeciwie - długu nie ma i nigdy nie istniał. Więc występujesz o zwrot wszystkiego co wyegzekwowano + kosztów egzekucji od Ciebie pobranych przez komornika + odsetek od dnia wyegzekowania pierwszej złotówki i tu dobrze to policz, bo od każdej kwoty liczysz od dnia wyegzekwowania, daj 7 dni w liście poleconym do wierzyciela na zwrot. Jak nie zwróci - to już formalność - pozywasz o zapłatę. Pewnie nie zapłacą, to idziesz do komornika, żeby wyegzekwował od nich Twoje pieniądze. Tak w skrócie.
 
Powrót
Góra