AgataS.
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2006
- Odpowiedzi
- 116
Witam
Mam ogromny problem i blagam o szybka odpowiedz....
Moj maz mial 06.10.06r sprawe za probe rozboju i dostal wyrok 2,5 roku do odsiadki (z czego 3 m-ce juz odsiedzial w AŚ) ale wypuszczono go na czas uprawomocnienia wyroku
Przez dwa m-ce byla "cisza" Zylismy w spokoju maz pracowal ale 06.12. przyszlo pismo o kosztach sadowych (1100zl) a zaraz potem przyjechalo dwoch policjantow do jego mamy (tam jest zameldowany ale mieszkamy z dziecmi u moich rodzicow) i powiedzieli zeby przyszedl na posterunek bo dostali jekies pismo ale ze nie musli sie z tym spieszyc bo to nie takie wazne Maz pracowal wiec umowili sie na niedziele 10.12. na godz 14 Kiedy maz przyszedl okazalo sie ze policja dostala nakaz przywiezienia meza do ZK.... Pozwolili mu tylko do mnie zadzwonic.... Nie byl na to przygotowany Nic nie mial z soba wziete (ciuchy na zmiane maszynki do golenia) Wzieli go tak jak przyszedl bez uprzedzenia w niedzielnym stroju... :x
Czy mieli do tego prawo? Przeciez wg tego co mowil adwokat mial przyjsc tzw bilet z wezwaniem a nic takiego nie przyszlo Nie moze tez chodzic o zadne nowe przestepstwo bo maz przez caly ten czas byl "grzeczny" Pracowal i przebywal z rodzina
I po co sad przyslal pismo o kosztach sadowych do zaplaty skoro 3 dni pozniej go zabrali to jak niby ma zaplacic? :what: Ja nic nie mam Siedze z 2 malutkich dzieci w domu Maz jest jedynym zywicielem rodziny
Blagam o pomoc... Czy policja miala prawo w taki sposob go zabierac? Czy moge gdzies to zglosic albo cos zrobic? I dlaczego tak nagle bez uprzedzenia go zabrali? W dodatku 2 tyg przed Swietami....
Czy bedzie mogl dostac na Swieta przepustke???
Dziekuje z gory za odpowiedzi....
Mam ogromny problem i blagam o szybka odpowiedz....
Moj maz mial 06.10.06r sprawe za probe rozboju i dostal wyrok 2,5 roku do odsiadki (z czego 3 m-ce juz odsiedzial w AŚ) ale wypuszczono go na czas uprawomocnienia wyroku
Przez dwa m-ce byla "cisza" Zylismy w spokoju maz pracowal ale 06.12. przyszlo pismo o kosztach sadowych (1100zl) a zaraz potem przyjechalo dwoch policjantow do jego mamy (tam jest zameldowany ale mieszkamy z dziecmi u moich rodzicow) i powiedzieli zeby przyszedl na posterunek bo dostali jekies pismo ale ze nie musli sie z tym spieszyc bo to nie takie wazne Maz pracowal wiec umowili sie na niedziele 10.12. na godz 14 Kiedy maz przyszedl okazalo sie ze policja dostala nakaz przywiezienia meza do ZK.... Pozwolili mu tylko do mnie zadzwonic.... Nie byl na to przygotowany Nic nie mial z soba wziete (ciuchy na zmiane maszynki do golenia) Wzieli go tak jak przyszedl bez uprzedzenia w niedzielnym stroju... :x
Czy mieli do tego prawo? Przeciez wg tego co mowil adwokat mial przyjsc tzw bilet z wezwaniem a nic takiego nie przyszlo Nie moze tez chodzic o zadne nowe przestepstwo bo maz przez caly ten czas byl "grzeczny" Pracowal i przebywal z rodzina
I po co sad przyslal pismo o kosztach sadowych do zaplaty skoro 3 dni pozniej go zabrali to jak niby ma zaplacic? :what: Ja nic nie mam Siedze z 2 malutkich dzieci w domu Maz jest jedynym zywicielem rodziny
Blagam o pomoc... Czy policja miala prawo w taki sposob go zabierac? Czy moge gdzies to zglosic albo cos zrobic? I dlaczego tak nagle bez uprzedzenia go zabrali? W dodatku 2 tyg przed Swietami....
Czy bedzie mogl dostac na Swieta przepustke???
Dziekuje z gory za odpowiedzi....