Witam
Dziękuję za odpowiedź i uwagi. Już poprawiam zapytanie.
Dłuższy czas temu zapisałem się jako uczestnik na event, który odbywa się w Niemczech. Po kilku miesiącach byłem zmuszony się z niego wycofać. Był to czas, kiedy zgodnie z harmonogramem organizator przydzielał miejsca uczestnikom.
Organizator przyjął moją rezygnację i poinformował mnie, że z rezygnacją może wiązać się opłata odstępnego uzależniona od tego, czy moje miejsce zostanie wynajęte komuś innemu i na jakich warunkach (rzeczywiście jest taki zapis w regulaminie).
Po dwóch miesiącach zapytałem jak wygląda sytuacja, czy ktoś znalazł się na moje miejsce i czy rzeczywiście będę musiał płacić. Otrzymałem odpowiedź, że moje miejsce zostało zarezerwowane przez kogoś innego, ale mimo to muszę zapłacić konkretny procent. Tuż po tej informacji próbowałem uzyskać informację od polskiego przedstawiciela organizatora, czy da się z tym coś zrobić, skoro rezygnacja była tak wcześnie i raczej nie powinna się przekładać na zwiększone koszty organizatora. Dowiedziałem się, że na ten moment nie ma wystawionej faktury. Później w czasie samego eventu było to po raz kolejny sprawdzane i też nic nie było. Oczywiście miejsce było wykorzystane.
Dodam, że organizator wystawia faktury wystawcom około 2 miesięce przed eventem, a prawo do uczestnictwa uzależnione jest od opłacenia tej faktury. Następnie w trakcie eventu lub bezpośrednio w związku z nim mogą pojawić się dodatkowe koszty (np. ktoś może uznać, że potrzebuje prąd albo dodatkowe wejściówki), wówczas organizator wystawia takiemu uczestnikowi dodatkową fakturę już po zakończeniu wydarzenia.
Problem w tym, że ja dostałem fakturę na tą kwotę odstępnego 2 miesiące po evencie, 5 miesięcy po tym jak dostałem potwierdzenie że moje miejsce zostało zajęte i jaka w związku z tym będzie kwota odstępnego i 7 miesięcy po tym jak zgłosiłem rezygnację z uczestnictwa.
Chciałbym dowiedzieć się, czy takie postępowanie jest zgodne z prawem. Czy faktura może być wystawiona tak późno? Słyszałem że w prawie niemieckim jest jakiś zapis, że przedsiębiorca ma w Niemczech miesiąc/30 dni na wystawienie faktury. Chciałbym się dowiedzieć czy rzeczywiście jest coś takiego (albo podobnego) i gdzie szukać tych przepisów. Bo jeśli faktycznie tak jest, to wydaje mi się, że faktura powinna być wystawiona w ciągu miesiąca od zgłoszenia rezygnacji. Czy się mylę?
Nie znam niemieckiego, dlatego wolałbym wersję angielską. Jeśli jednak nie ma tych informacji po angielsku, to prosiłbym choćby o wersję niemiecką - zwrócę się do tłumacza.
Dodam - bo chyba ma to znaczenie - że mówimy o fakturze na firmę.
Pozdrawiam