Ile czasu na złożenie reklamacji na usługę budowlaną

  • Autor wątku Autor wątku kurakk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kurakk

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
14
Witam,

Zleciłem firmie wykonanie usługi budowlanej(konstrukcja i krycie dachu). Otrzymałem rachunek w postaci faktury vat na tę usługę(wraz z materiałem), którą zapłaciłem zgodnie z terminem. Zaczynam jednak dostrzegać coraz więcej nieprawidłowości i zastanawiam się ile mam czasu na ich zgłoszenie i jak w ogóle zacząć temat takiej reklamacji jeśli nie uda się załatwić tego polubownie. Czy ktoś mógłby doradzić? Z góry dziękuję.Pozdrawiam.
 
kurakk napisał:
aczynam jednak dostrzegać coraz więcej nieprawidłowości i zastanawiam się ile mam czasu na ich zgłoszenie
Zastosowanie znajdą przepisy dotyczące rękojmi przy sprzedaży - które zakreślają dwa terminy odpowiedzialnosci ogólny rok i trzy lata w przypadku nieruchomości. oba liczone od momentu wydania rzeczy.
Nie czuję się władny rozstrzygnąc, który termin bedzie miał w tym wypadku zastosowanie, choc wydaje się być zasadnym przyjecie, że jednak ten dłuższy.

jak zacząć? wezwac do naprawienia dostrzeżonych uchybień, wskazujac odpowiedni termin na ich naprawe
 
Dodam tylko, że chodzi o art 556. i nast. k.c. i że będzie miał zastosowanie ten dłuższy termin.
 
I nie ma tu znaczenia, że nie było między nami żadnej umowy pisemnej oraz, że nie otrzymałem od wykonawcy żadnego innego dokumentu oprócz FV?
 
Ma znaczenie na płaszczyźnie dowodowej - w razie negacji ze strony wykonawcy, to na panu będzie ciażył udowodnienia swoich tez.

Dlatego też zawsze spisywać sprawy dotyczace "znacznych" kwot, a zakładam,ze z takim wariantem mamy do czynienia w tym przypadku:evil:
 
Nie ma znaczenia brak konkretnej umowy jeżeli będziesz wzywał do naprawy wad ukrytych -przecieka, wiatr po poddaszu hula, dach rozpada się. Krótko mówiąc dach nie spełniał by swojej roli. Pewnie gorzej będzie jeżeli coś jest krzywo, coś odstaje, na szybcika chamsko dosztukowane itp - nie ma umowy, projektu a dach spełnia swoją rolę.
 
pajacek napisał:
Nie ma znaczenia brak konkretnej umowy jeżeli będziesz wzywał do naprawy wad ukrytych
"Panie, to nie ja robilem, coś ci sie pomylilo - dlaczego ja mam naprawiać?" No fakt, brak konkretnej umowy nie ma znaczenia;)
 
HenRab napisał:
"Panie, to nie ja robilem, coś ci sie pomylilo - dlaczego ja mam naprawiać?" No fakt, brak konkretnej umowy nie ma znaczenia;)
Czy faktura VAT nie jest wystarczającym dowodem na to, że usługę wykonała ta właśnie firma?
 
Wyszedłem z tego samego założenia co mój przedmówca haraven. Czyli wiadomo kto wykonał usługę, ale nie ma żadnych konkretnych ustaleń na piśmie. Wobec tego ciężej jest udowodnić, że coś jest wykonane niezgodnie z ustaleniami.
 
W omawianym przypadku - niewątpliwie jest. Jednak (zbyt) wiele umów zawieranych jest na tzw. "twarz", bez faktury, pisemnej umowy itp.
 
Dzięki wszystkim za pomoc. Pozdrawiam.
 
Powrót
Góra