J
Justyna2929
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2008
- Odpowiedzi
- 12
Witam,
Ponad dwa lata temu spotkała mnie przykra sytuacja - zostałam okradziona w sklepie (torebka). Na szczęście mój kolega dogonił i złapał złodzieja na gorącym uczynku. Sprzedawczyni wezwała policję i pojechaliśmy wszyscy zeznawać. Rok później odbyła się 1 rozprawa na której stawiliśmy się wszyscy oprócz oskarżonego, ta sama sytuacja miała miejsce na 2 rozprawie, na 3 rozprawie świadkowie nie stawili się, byłam tylko ja i złodziej. Złodziej przyznał się do części zarzutów - że owszem wziął torebkę ale nie było w niej pieniędzy. Sędzia chciał aby oskarżony dobrowolnie poddał się karze, ale ten odmówił. Po moich przesłuchaniu sędzia powiedział że musi jeszcze przesłuchać świadków ale że ja już nie będę musiała się stawiać w sądzie. Potem były 3 rozprawy na których stawili się świadkowie ale nie oskarżony. Ja nie byłam już wzywana na żadną z nich.Teraz jest termin 7 rozprawy, świadkowie zostali wezwani i ja też jako pokrzywdzona. Rozprawa ma się odbyć w sądzie okręgowym a nie rejonwym jak dotychczas (tylko 1 miała miejsce w sądzie okręgowym). Moje pytanie - czy to możliwe że będę musiała jeszcze raz zeznawać w tej samej sprawie? Nie jest to dla mnie komfortowa sytuacja, oskarżony jest recydywistą i niechętnie myślę o ponowym spoktaniu z nim.
Z góry dziękuję ekspertom za ich czas poświęcony na odpowiedzi.
Ponad dwa lata temu spotkała mnie przykra sytuacja - zostałam okradziona w sklepie (torebka). Na szczęście mój kolega dogonił i złapał złodzieja na gorącym uczynku. Sprzedawczyni wezwała policję i pojechaliśmy wszyscy zeznawać. Rok później odbyła się 1 rozprawa na której stawiliśmy się wszyscy oprócz oskarżonego, ta sama sytuacja miała miejsce na 2 rozprawie, na 3 rozprawie świadkowie nie stawili się, byłam tylko ja i złodziej. Złodziej przyznał się do części zarzutów - że owszem wziął torebkę ale nie było w niej pieniędzy. Sędzia chciał aby oskarżony dobrowolnie poddał się karze, ale ten odmówił. Po moich przesłuchaniu sędzia powiedział że musi jeszcze przesłuchać świadków ale że ja już nie będę musiała się stawiać w sądzie. Potem były 3 rozprawy na których stawili się świadkowie ale nie oskarżony. Ja nie byłam już wzywana na żadną z nich.Teraz jest termin 7 rozprawy, świadkowie zostali wezwani i ja też jako pokrzywdzona. Rozprawa ma się odbyć w sądzie okręgowym a nie rejonwym jak dotychczas (tylko 1 miała miejsce w sądzie okręgowym). Moje pytanie - czy to możliwe że będę musiała jeszcze raz zeznawać w tej samej sprawie? Nie jest to dla mnie komfortowa sytuacja, oskarżony jest recydywistą i niechętnie myślę o ponowym spoktaniu z nim.
Z góry dziękuję ekspertom za ich czas poświęcony na odpowiedzi.