W
Walczacy
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2017
- Odpowiedzi
- 3
Witajcie.
Jestem w trakcie przygotowań (research i wprawki) do pracy nad cyklem powieściowym oraz nawiązującego do niego projektu gry wideo. Oba projekty są z dziedziny fantastyki naukowej i będą komercyjne. Chcę w nich zawrzeć i połączyć sporo informacji i koncepcji zapożyczonych z publikacji z m.in. dziedziny parapsychologii i ezoteryki w duchu New Age, a mówiąc ściślej, są to materiały otrzymane drogą mediumiczną (channelings). Te książki zalicza się do literatury "non-fiction".
Dowiedziałem się od zawodowej redaktorki, że mogę bezpiecznie zapożyczyć nazewnictwo i terminologię, podając w swoich tekstach beletrystycznych od kogo i skąd je zapożyczyłem. To dotyczy nazw obcych ras, cywilizacji, planet, technologii, sojuszy i najważniejszych wydarzeń z historii kosmitów.
OK., ale czy mogę, i na jakich zasadach, wzorować ilustracje i grafy w swoich powieściach na tych zawartych w książkach wyżej opisanego rodzaju? Ilustracje te, rzekomo stworzone w oparciu o doświadczenia mediumiczne, przedstawiają mnóstwo wizerunków gatunków i pojazdów kosmitów, a grafy - schematy energetycznej/kwantowej anatomii człowieka.
I czy mogę, i na jakich zasadach, wzorować na tych cudzych treściach grafikę 2D i 3D w grach wideo, które stworzę sam lub będę współtworzyć z firmą deweloperską na podstawie, lub częściowo na podstawie, własnego projektu i twórczości literackiej, beletrystycznej?
Na ile muszą być te obrazy, tj. grafiki w grach wideo i ilustracje w książkach, przetworzone, różniące się od oryginałów/pierwowzorów z tych cudzych publikacji non-fiction?
Czy muszę też podać na liście twórców gry wideo publikacje źródłowe, z których zapożyczyłem opisy wizerunków i nazewnictwo, oraz na których ilustracjach i grafach wzorowałem własne grafiki? Czy jestem zobowiązany też do zamieszczenia podziękowań, na liście twórców gry i w moich książkach, dla autorów tych cudzych publikacji?
Co prawda, autorzy tych publikacji źródłowych to Amerykanie, ale nie chcę się im niepotrzebnie narazić, aby uniknąć w przyszłości jakiś ewentualnych konsekwencji prawnych. Nie chcę, żeby uznano część mojej pracy za plagiat. Chcę zapożyczać i wzorować się na w/w treściach innych publicystów legalnie, na zasadach, które gwarantują mi prawne bezpieczeństwo, no i pewność, spokój.
Ci publicyści jedynie mogą się mnie "czepiać" i krytykować za zapożyczenie, naśladowanie i przetworzenie ich informacji. Jednak nie mogę sobie pozwolić na ryzyko, aby mieli w ogóle podstawy prawne do ukarania mnie za to, że gdzieś popełniłem błąd i chociaż trochę przekroczyłem zasady dot. prawa autorskiego. Nie muszą mnie za to zapożyczanie i naśladowanie ich treści lubić. Oni i tak mają jakąś własną filozofię, która nakazuje im poczuwać się do posiadania monopolu na swoją wiedzę i na prawdę...
Muszę też przyznać, że zauważyłem, jak ilustracje w jednej z książek, na których chcę się wzorować, są bardzo podobne do artystycznych grafik przedstawiających wizerunki różnych gatunków kosmitów, stworzonych przez jeszcze innych ludzi, w tym również podobne są do szkiców świadków poddanych badaniom ufologicznym i psychiatryczno-psychologicznym. Tutaj podobieństwa między takimi obrazami są bardzo częste i znaczące, więc może ci publicyści w swoich materiałach "channelingowych" wzorowali się jednak częściowo na obrazach wcześniej stworzonych przez innych ludzi... Wydaje mi się, że ograniczenia dla zapożyczania i naśladowania w/w treści są tutaj niewyraźne, płynne. W tym przypadku jest tutaj jakieś ogólne porozumienie i przyzwolenie. Zawsze mógłbym przywołać ten fakt, że autorka jednej z książek, tych z mnóstwem opisów słownych i ilustracji z wizerunkami ras kosmitów, prawdopodobnie też zapożyczyła lub wzorowała je na cudzych, wcześniej stworzonych obrazach i opisach.
Będę niezmiernie wdzięczny za udzielenie mi wszelkich konstruktywnych rad i wskazówek w tej sprawie. Mam nadzieję, że pomożecie.
Pozdrawiam!
Adam
Jestem w trakcie przygotowań (research i wprawki) do pracy nad cyklem powieściowym oraz nawiązującego do niego projektu gry wideo. Oba projekty są z dziedziny fantastyki naukowej i będą komercyjne. Chcę w nich zawrzeć i połączyć sporo informacji i koncepcji zapożyczonych z publikacji z m.in. dziedziny parapsychologii i ezoteryki w duchu New Age, a mówiąc ściślej, są to materiały otrzymane drogą mediumiczną (channelings). Te książki zalicza się do literatury "non-fiction".
Dowiedziałem się od zawodowej redaktorki, że mogę bezpiecznie zapożyczyć nazewnictwo i terminologię, podając w swoich tekstach beletrystycznych od kogo i skąd je zapożyczyłem. To dotyczy nazw obcych ras, cywilizacji, planet, technologii, sojuszy i najważniejszych wydarzeń z historii kosmitów.
OK., ale czy mogę, i na jakich zasadach, wzorować ilustracje i grafy w swoich powieściach na tych zawartych w książkach wyżej opisanego rodzaju? Ilustracje te, rzekomo stworzone w oparciu o doświadczenia mediumiczne, przedstawiają mnóstwo wizerunków gatunków i pojazdów kosmitów, a grafy - schematy energetycznej/kwantowej anatomii człowieka.
I czy mogę, i na jakich zasadach, wzorować na tych cudzych treściach grafikę 2D i 3D w grach wideo, które stworzę sam lub będę współtworzyć z firmą deweloperską na podstawie, lub częściowo na podstawie, własnego projektu i twórczości literackiej, beletrystycznej?
Na ile muszą być te obrazy, tj. grafiki w grach wideo i ilustracje w książkach, przetworzone, różniące się od oryginałów/pierwowzorów z tych cudzych publikacji non-fiction?
Czy muszę też podać na liście twórców gry wideo publikacje źródłowe, z których zapożyczyłem opisy wizerunków i nazewnictwo, oraz na których ilustracjach i grafach wzorowałem własne grafiki? Czy jestem zobowiązany też do zamieszczenia podziękowań, na liście twórców gry i w moich książkach, dla autorów tych cudzych publikacji?
Co prawda, autorzy tych publikacji źródłowych to Amerykanie, ale nie chcę się im niepotrzebnie narazić, aby uniknąć w przyszłości jakiś ewentualnych konsekwencji prawnych. Nie chcę, żeby uznano część mojej pracy za plagiat. Chcę zapożyczać i wzorować się na w/w treściach innych publicystów legalnie, na zasadach, które gwarantują mi prawne bezpieczeństwo, no i pewność, spokój.
Ci publicyści jedynie mogą się mnie "czepiać" i krytykować za zapożyczenie, naśladowanie i przetworzenie ich informacji. Jednak nie mogę sobie pozwolić na ryzyko, aby mieli w ogóle podstawy prawne do ukarania mnie za to, że gdzieś popełniłem błąd i chociaż trochę przekroczyłem zasady dot. prawa autorskiego. Nie muszą mnie za to zapożyczanie i naśladowanie ich treści lubić. Oni i tak mają jakąś własną filozofię, która nakazuje im poczuwać się do posiadania monopolu na swoją wiedzę i na prawdę...
Muszę też przyznać, że zauważyłem, jak ilustracje w jednej z książek, na których chcę się wzorować, są bardzo podobne do artystycznych grafik przedstawiających wizerunki różnych gatunków kosmitów, stworzonych przez jeszcze innych ludzi, w tym również podobne są do szkiców świadków poddanych badaniom ufologicznym i psychiatryczno-psychologicznym. Tutaj podobieństwa między takimi obrazami są bardzo częste i znaczące, więc może ci publicyści w swoich materiałach "channelingowych" wzorowali się jednak częściowo na obrazach wcześniej stworzonych przez innych ludzi... Wydaje mi się, że ograniczenia dla zapożyczania i naśladowania w/w treści są tutaj niewyraźne, płynne. W tym przypadku jest tutaj jakieś ogólne porozumienie i przyzwolenie. Zawsze mógłbym przywołać ten fakt, że autorka jednej z książek, tych z mnóstwem opisów słownych i ilustracji z wizerunkami ras kosmitów, prawdopodobnie też zapożyczyła lub wzorowała je na cudzych, wcześniej stworzonych obrazach i opisach.
Będę niezmiernie wdzięczny za udzielenie mi wszelkich konstruktywnych rad i wskazówek w tej sprawie. Mam nadzieję, że pomożecie.
Pozdrawiam!
Adam
Ostatnia edycja: